FSO-Polonez Tuning Klub

GŁÓWNE KATEGORIE FORUM => AUTA SYMPATYKÓW KLUBU => Wątek zaczęty przez: Olgierd w Marzec 09, 2009, 15:24:52 pm

Tytuł: Polonez 84 - renowacja pojazdu
Wiadomość wysłana przez: Olgierd w Marzec 09, 2009, 15:24:52 pm
Witam,


Kilka dni temu kupilem Poloneza z 84 roku (tylko benzyna). Powoli szykuje sie do odrestaurowania pojazdu do stanu w miare mozliwosci idealnego i co najwazniejsze w pelni uzytkowego (chodzi mi glownia o niezawodnosc i wyglad, moc auta nie ma znaczenia - nie przekraczam 120kmh). Mam swiadomosc, ze przedsiewziecie to jest duze, a niastety moja
techniczna wiedza o samochodach bliska zeru. Jedyna szansa, aby dopiac oczekiwanego celu jest - przynajmniej teoretycznie tak sie wydaje - zebranie jak najwiekszej ilosci informacji o przebiegu i kosztach remontu, a nastepnie wykonanie wszystkich niezbednych napraw w wyspecjalizowanych warsztatach. Forum dyskusyjne ludzi posiadajacych podobne
samochody wydaje sie byc dosc dobrym miejscem, aby rozpoczac. Mam wiec na wstepie kilka pytan, ktore z pewnosca sa bardzo naiwne dla wiekszosci uzytkownikow tej grupy dyskusyjnej, ale gdyby znalazl sie ktos, kto bylby gotow na nie odpowiedziec to bylbym niezmiernie wdzieczny.

Pierwsze pytanie jest bardzo ogolne, ale odpowiedz na nie implikuje sens stawiania kolejnych:

Czy w ogole jest mozliwe odrestaurowanie Poloneza do stanu prawie idealnego (oczywiscie dysponujac rozsadnym budzetem)? Pozwole sobie z gory na nie odpowiedziec twierdzaco, tyle ze jeszcze nie wiem, jak zorganizowac proces naprawy. Samochod, bedacy przedmiotem tej dywagacji, zostal zakupiony w moim imieniu, takze poki co to go nawet nie widzialem, ale wiem, ze jak na ten rocznik, to stan Poloneza jest lepszy niz tylko bardzo dobry. Poprzedni wlasciciel bardzo dbal o ten pojazd i niewiele nim jezdzil. W chwili obecnej wiem, ze blacha (nie ma grama rdzy), zawieszenie i slinik (kilka miesiecy temu
kapitalka) sa praktycznie w stanie fabrycznym. Samochod sklada sie jednak z calego szeregu podzespolow i czesc z nich bedzie na 100% do wymiany. Do tego nie wiem czy szczegonie w przypadku elementow majacych wplyw na bezpieczenstwo po prostu nie wymienic niezbednych czesci hurtem bez wzgledu na stan obecnie zamontowanych. Czyli:
1. Jak i co wymieniac (czesc rzeczy jest juz wymieniana, ale nie wiem czy ruszac teoretycznie dobre, ale stare juz  podzespoly)?
2. Przemalowywac (auto teraz podobno wyglada jak nowe - do tego kolor mi w pelni odpowiada)?
3. Jaki olej?
4. Jakie opony?
5. Czy jest sens zmiany tapicerki (obecna podobno w stanie idealnym)?
6. Czy jest mozliwosc zalozenia klimatyzacji automatycznej tak, aby samochod nie zmienil swojego charakteru (mam zamiar tym Polonezem jezdzic i to moze nie malo)?
7. Jakie audio (tylko bez przerabiania tapicerki pod glosniki)?
8. Co zrobic, aby lekko podblakle plastiki ozdobne (np. listwy, zderzaki itd...) wygladaly jak nowe?

Mam mase innych watpliwosci, ale moze najpierw sprobuje sie cos dowiedziec blizej o problemach, ktore opisalem w uprzednim fragmencie tego posta. Z gory dziekuje za ewentualna pomoc.

Goraco pozdrawiam:
Olgierd
Tytuł: Polonez 84 - renowacja pojazdu
Wiadomość wysłana przez: Olgierd w Marzec 09, 2009, 15:56:52 pm
Autko juz od dzisiaj ma czesc elementow wymienianych i jest diagnozowane (nie wiem dokladnie co bo robi to moj Tata).
Piszac o wymianie "dobrych" elementow mialem bardziej na mysli "dzialajace". Grubo sie zastanawiam czy np. nie zmienic calej instalacji elektrycznej. W tak starym samochodzie to po prostu nie ma cudow i przebicia beda wychodzily. Latanie tego typu usterek jest strasznie uciazliwe. Nie wiem czy nie latwiej raz zaplacic i miec klopot z glowy.

Klimatyzacje to bym jednak chcial automatyczna - moze sprobowac przeniesc z innego samochodu? Nie wiem czy to jest wykonalne?

Dzieki i pozdrawiam
Tytuł: Polonez 84 - renowacja pojazdu
Wiadomość wysłana przez: Maxiu w Marzec 09, 2009, 20:05:56 pm
Co do instalacji elektrycznej to jeżeli obecnie nie masz zadnych niespodzianek to obadaj wszystkie wtyczki, złączki itd., czy nie są zaśniedziałe, sprawdź mocowanie mas do budy. Wymiana instalacji wg. mnie niema sensu, Twoja jeżeli jest sprawna to bedzie jeszcze dlugo służyć, wg. mnie instalacja w polonezie jest solidnie zrobiona i ewentulanie można ją delikatnie zmodyfikować np. w pierwszych modelach nie było przekaźnika od świateł mijania chyba... jeżeli go u Ciebie nie ma no to lepiej go zastosować, zawsze to jeden styk odciązony, kolejna sprawa to silnik przednich wycieraczek na przekaźnikach zrobić.
Tytuł: Polonez 84 - renowacja pojazdu
Wiadomość wysłana przez: MichalSW w Marzec 10, 2009, 07:04:45 am
Odnoszę wrażenie, że chciałbyś najchętniej rozebrać ten samochód na części, prawie wszystko wymienić i poskładać. Nie wiem czy jest to dobra droga. Skoro samochód jest w bardzo dobrym stanie to po dokładnym przeglądzie powinieneś po prostu wymienić te elementy, które są popsute, ewentualnie w najbliższym czasie kwalifikować będą się do wymiany. Spokojnie możesz wymienić: płyn hamulcowy, płyn chłodzący, olej silnikowy, olej w skrzyni i w moście, pasek rozrządu (jeśli ten silnik jest już na pasku), pasek klinowy. Reszta - wg potrzeb. Nie licz na to, że jak dasz do warsztatu to "fachowcy" podejdą do Twojego Poloneza jak do Mercedesa, spotkasz się pewnie z uśmieszkami itp. Na Twoim miejscu dopilnowałbym wszystkiego sam, bo "fachowcy" mogą więcej napsuć niż naprawić.
Tytuł: Polonez 84 - renowacja pojazdu
Wiadomość wysłana przez: Excalibur#1937 w Marzec 10, 2009, 08:00:45 am
Inna sprawa, że mogą do niego podejść w stylu "to tylko polonez" i robić wsio na odwal się. Co się da rób samemu. No i posłuchaj poprzedników - nie grzeb tam gdzie wszystko działa. No i raczej nie licz na to, że żadna usterka nie wyskoczy. Polonez to świetne auto ale drobne usterki zawsze się pojawiają (tzw. drobiazgi) i cała frajda z posiadania Poloneza polega właśnie na ciągłym dłubaniu przy samochodzie :)
Tytuł: Polonez 84 - renowacja pojazdu
Wiadomość wysłana przez: Van w Marzec 10, 2009, 11:14:06 am
do roboty na pierwszy ogień.
-przewody hamulcowe trzeba wymienic na nowe ( gumowe węże na 100% są już sparciałe)
-dokładne zabezpieczenie podłogi z obu stron(wyciąganie dywaników itd) oraz zakonserwowanie profili zamkniętych (mycie cisnieniowo podłogi czyszczenie miejsc z ubytkami malowanie i zabezpieczanie całości) czym to zrobisz mniej wazne aby było zrobione dokładnie.
lakier możesz przepolerować ewentualnie zaprawki. nie ma sensu go malować (unieruchomisz auto na długie miesiące malowaniem bądz zapłącisz sporo by ktoś to zrobił a poniżej 2 tys nie zrobią tego dobrze. wiadomo ze pan miecio machnie całe za 700zł no ale tak to można co rok :D)
do plastików i listew są specjalne preparaty któe je troszkę przyczernią. pasta do butów też działa, sprawdzone :)
Tytuł: Polonez 84 - renowacja pojazdu
Wiadomość wysłana przez: Olgierd w Marzec 10, 2009, 12:28:46 pm
Dzieki za pomoc. Postaram sie zastosowac do Waszych uwag.

Zaplacenie 2000PLN za przemalowanie nie przeaza mnie. Samochod zobacze dopiero za kilka tygodni, wiec decyzje dotyczaca spraw lakierniczych bede musial na razie odlozyc. Byc moze pojazd faktycznie nie wymaga przemalowania. Obecnie, z tego co wiem (moj Tata sie tym zajmuje), wymieniany jest komplet przewodow wysokiego napiecia, regulowane sprzeglo, wstawiany nowy tlumik i kilka innych rzeczy, o ktorych do konca nie wiem. Z przewodami hamulcowymi masz prawdopodobnie racje.

Poloneza kupilem glownie dlatego, ze zawsze marzylem o polskim samochodzie z poczatku lat osiemdziesiatych. Pelna przyjemnosc z posiadania tego samochodu osiagne jednak jedynie w przypadku, kiedy stan techniczny pojazdu bedzie niemal idealny.
Realnie patrzac to nie jestem mechanikiem samochodowym i nim prawdopodobnie nim nie zostane. Po prostu nie mam czasu na to, aby we wlasnym zakresie usuwac usterki. Gotow jestem natomiast poswiecic troche pieniedzy i bez niepotrzebnego pospiechu pojazd wyremontowac.

Slusznie zauwazyliscie, iz moja pierwotna intencja bylo rozebranie samochodu na czynniki pierwsze, a nastepnie powtorne jego zlozenie. Moj Tata (zna sie dobrze na samochodach) zachecil mnie jednak do zaniechania tej drogi rozumowania.  Wasze wskazowki utwierdzaja mnie tylko w koniecznosci zmiany podejscia i skupieniu sie raczej na usunieciu konkretnych usterek  niz tworzeniu Poloneza od podstaw.

Potencjalne podejscie mechanikow do mojego samochodu nie interesuje mnie w ogole. Polonez to nie jest Mercedes, co jest oczywistym faktem nie majacym jednak zadnego znaczenia. Rzemieslnik zostanie oplacony godziwie za swoja prace, a ja bede oczekiwal od niego solidnej fachowosci. Z drugiej strony mam jednak swiadomosc, ze techniczne zaawansowanie podzespolow samochodu, majacego blisko trzydziesci lat jest, jak na dzisiejsze standardy dosc ubogie. Wierze jednak, iz istnieje mozliwosc stworzenia w pelni uzytkowego pojazdu. Ja nie zamierzam wyciskac z poszczegolnych podzespolow wszystkiego na co je potencjalnie stac. Mam zamiar jednak tym samochodem jezdzic, nie denerwujac sie ciagle, ze cos nie kontaktuje, brzeczy, albo po prostu jest zepsute. We wlasnym zakresie nie bede w stanie doprowadzic Poloneza do nalezytego stanu. Bede wiec musial korzystac z uslug warsztatow, (w chwili obecnej samochod jest wlasnie diagnozowany i usuwane sa najgrubsze usterki) liczac poniekad na umiejetnosci i rzetelnosc ludzi tam pracujacych.

Ciekaw jestem bardzo dlszego ciagu procesu tej renowacji, a przede wszystkim koncowego rezultatu. Mam jednak dobre przeczucia.

Bylbym wdzieczny za dalsze porady, gdyz poki co, to wszystko robie prawie na slepo, kierujac sie bardziej emocjami, niz realna znajomoscia tematu.

Pozdrawiam;
Olgierd
Tytuł: Polonez 84 - renowacja pojazdu
Wiadomość wysłana przez: MichalSW w Marzec 10, 2009, 19:43:38 pm
Cytat: "Olgierd"
Potencjalne podejscie mechanikow do mojego samochodu nie interesuje mnie w ogole. Polonez to nie jest Mercedes, co jest oczywistym faktem nie majacym jednak zadnego znaczenia. Rzemieslnik zostanie oplacony godziwie za swoja prace, a ja bede oczekiwal od niego solidnej fachowosci.


I tu żebys się nie zdziwił. Jak zobaczą, że płacisz to najpierw spróbują Cię trochę oskubać. Jak z kolei zaczniesz się domagać rzetelności, to albo nie będziesz miał gdzie naprawiać, albo stracisz przysłowiowe zdrowie żeby to od nich wyegzekwować. Mam w tym temacie pewne doświadczenia (mniejsza z tym jakie, bo to długa historia). Samo znalezienie warsztatu żeby mi przespawali dwie blachy w pasie przednim zajęło mi miesiąc (i nie była to kwestia finansowa, że za drogo). Dobrze, że pracuję w branży to w końcu się udało. Nikt nie chce się teraz imać Poloneza, lepiej klepać stare Passaty. Są dwa najlepsze warsztaty dla Poloneza: albo samodzialna praca, albo taki, w którym oprócz fachowości mechanik wkłada w pracę trochę serca. Wtedy to jakoś idzie.
Tytuł: Polonez 84 - renowacja pojazdu
Wiadomość wysłana przez: Olgierd w Marzec 10, 2009, 23:58:15 pm
Wiem, co masz na mysli i niestety jest w tym wiele gorzkiej prawdy. Nie mam jednak wyboru i bede musial kogos poszukac, kto solidnie naprawi mi samochod. Sam przebywam jedynie kilka tygodni w roku w domu, takze opcja domowego naprawiania odpada. Swoja droga to kilka lat temu planowalem - wtedy jeszcze Fiata 125p - doprowadzic do stanu fabrycznego we wlasnym zakresie (mialem wiecej czasu). Pracowalem wtedy w firmie, zajmujacej sie dystrybucja czesci do samochodow ciezarowych i mialem okazje skonfrontowac swoje plany z jednym fachowcem (ten czlowien na prawde byl kompetentny). Zniechecal mnie wtedy strasznie do realizacji tego pomyslu. Przyznaje, ze z praktycznego punktu widzenia to mial on 100% racji. Poloneza, albo inny stary samochod to kupuje sie chyba jednak zawsze troche ze wzgledow emocjonalnych, nieprzeliczalnych na nic.  Mam pelna swiadomosc, ze finalizacja tego projektu nie jest prosta i niekonwertowalna na pieniadze. Zobaczymy, moze uda sie znalezc kogos, kto wlozy w swoja prace troche serca.

Twoje slowa troche mnie jednak przerazily. Nigdy bym sie nie spodziewal, ze moze to byc az taki problem ze znalezieniem odpowiedniego fachowca. Z drugiej jednak strony to chyba niestety masz racje. Sam dzialam w innej branzy, ale jak widze, co ludzie wyprawiaja to mnie diabli biora. Mechanicy samochodowi to tez ludzie: sa solidni i partacze. Moze mi sie poszczesci i znajde jakiegos z tej pierwszej grupy.

Pozdrawiam;
Tytuł: Polonez 84 - renowacja pojazdu
Wiadomość wysłana przez: dominikk1 w Marzec 11, 2009, 16:59:07 pm
Podziwiam Cię Olgierd. Sam posiadam pięknego, zielonego Borewicza z 1982 roku. Auto jest dobrze zadbane i jeździ elegancko. Mam oczywiście częste problemy szczególnie z elektryką ale samochód jakoś tyra. Cieszę się bardzo, że chcesz odnowić swojego "dziadka". Nie daj się zniechęcić i rób swoje. Ja miałem już wiele chwil zwątpienia ale wciąż walczę z mechanikami i z nieprzepartą chęcią kupna innego auta. Ale dźwięk tego silnika dziwnie koi i kołysze. Nie ma już takich samochodów.
Pozdrawiam!

[ Dodano: 11 Mar 2009 16:59 ]
Podziwiam Cię Olgierd. Sam posiadam pięknego, zielonego Borewicza z 1982 roku. Auto jest dobrze zadbane i jeździ elegancko. Mam oczywiście częste problemy szczególnie z elektryką ale samochód jakoś tyra. Cieszę się bardzo, że chcesz odnowić swojego "dziadka". Nie daj się zniechęcić i rób swoje. Ja miałem już wiele chwil zwątpienia ale wciąż walczę z mechanikami i z nieprzepartą chęcią kupna innego auta. Ale dźwięk tego silnika dziwnie koi i kołysze. Nie ma już takich samochodów.
Pozdrawiam!
Tytuł: Polonez 84 - renowacja pojazdu
Wiadomość wysłana przez: Olgierd w Marzec 12, 2009, 11:56:55 am
Dzieki za slowa otuchy. Musze przyznac, ze poki co to proces naprawy samochodu przebiega bardzo sprawnie. Oby tak dalej. Nie chce jednak zapeszac. Poloneza zobacze na wlasne oczy dopiero za trzy tygodnie, takze wtedy bede mogl podjac dalsze decyzje, szczegolnie zwiazane ze sprawami estetycznymi (ewentualne przemalowanie i doposarzenie wnetrza).  Z mechanikami to jest tak jak z innymi ludzmi - sa po prostu rozni. Do tego dochodzi fakt, ze samochod jest bardzo stary, przez wielu w Polsce wysmiewany, przez co jego remont jest odrobine trudniejszy niz innego nowszego pojazdu. Po czesci jednak to musze stanac w obronie niektorych dobrych mechanikow, bo to nie jest tak, ze wina stoi zawsze po stronie rzemieslnika. Sam znam przypadki ludzi, ktorzy po prostu oczekiwali cudow i za przyslowiowe dziesiec zlotych chcieli miec idealnie
sprawny pojazd (zenujace sprowadzanie czesto porozbijanych kilkuletnich luksusowych aut, aby pozniej jak najtaniej je naprawic nie majac przy tym odpowiedniej zdolnosci finansowej i wielkie zdziwienia, ze jakas czesc potrafi kosztowac kilka tysiecy, a regeneracja to nigdy nie to samo - do tego samochod nie trzyma sie drogi itd... - winny mechanik, a nie wlasna glupota). To sie tak po prostu nie da. Za solidna prace trzeba zwyczjnie ludziom placic, bo inaczej nie chca pracowac solidnie. Ja zreszta nie jestem wcale inny choc dzialam w innej sferze zycia. Inna sprawa, ze jest tez wielu mechanikow bez kwalifikacji, ktorzy chca naciagnac uczciwego klienta. Chyba cala sztuka jest znalezienie zlotego srodka. Poloneza chce miec w stanie idealnym - za to po prostu trzeba troche zaplacic, nie kierowac sie tyko fantazja i zyczeniowym mysleniem. Z drugiej strony
to jestem czlowiekiem dosc ubogim, takze na przeplacanie i szastanie pieniedzmi po prostu mnie nie stac. Do chwili obecnej  renowacja Poloneza odbywa sie niezwykle sprawnie - jak tak dalej pojdzie - to jest duza szanasa, ze uda sie osiagnac zamierzonego celu.

Ciesze sie natomiast, ze jak czytam, sa inni ludzie w Polsce, lubiacy ten typ samochodow. Naisales, ze masz problemy z elektryka. Z gory przepraszam za moj lamerski komentarz, ale czy nie istnieje mozliwosc kompleksowej naprawy calej instalacji? Przejrzalem kilka schematow budowy Poloneza oraz Fiata 125p i pierwasza uwaga, ktora przychodzi mi na mysl jest fakt, ze jej budowa nie wydaje sie byc strasznie skomplikowana. Przynajmniej teoretycznie mozna nie bawiac sie w szczegoly i po prostu ja cala wymienic. Moze jednak moj sposob myslenia jest bledny?

Kolejnym watkiem Twojej wypowiedzi, ktory mnie bardzo zainteresowal, jest pytanie o sens posiadania tak starego samochodu. Napisales, ze masz ze swoim Polonezem dosc irytujace problemy, ktore mimo calego sentymntu, zniechecaly Cie do posiadanego
obecnie samochodu, a zachecaly do zakupu nowego. Szczerze mowiac to ja moge miec podobne odczucia. Chcialbym jednak sprobowac wyjasnic jedna sprawe najpierw. Czy w ogole istnieje mozliwosc doprowadzenia starego Poloneza do stanu pelnej wartosci
uzytkowej? W chwili obecnaj wierze, ze odpowiedz na to pytanie jest pozytywna. Mam oczywiscie swiadomosc, ze koncowy sukces bedzie zwiazany z pewnym wydatkiem. Wychodzi mi, wprawdzie poslugujac sie bardzo powierzchowna znajomoscia tematu, ze
koszt idealnie sprawnego starego Poloneza jest taki sam jak fabrycznie nowego samochodu (rozpietosc cen ogroma, ale w przypadku kazdej staroci rowniez cena zawsze jest w pewnym stopniu niewymierna). Mozna wtedy liczyc na to, ze Polonez bedzie
funkcjonowal idealnie (to jest oczywiscie wolniejszy samochod, troche bardziej paliwozerny, nie nadaje sie do jazdy terenowej itd...), przyjemnosc wlasciciel czerpie jednak z jazdy pojazdem, ktory po prostu lubi, co nie da sie opakowac w prosta logike. Z drugiej jednak strony to nie mam zamiaru sie nieustannie denerwowac i zastanawiac, czy aby tym razem cos sie po drodze nie zepsuje? To jest strasznie irytujace i w przypadku, gdyby to zaistnialo to zmienie samochod na nowy.
Mam jenak gleboka nadzieje, ze przez reszte zycia bede jezdzil tym starym Polonezem, dbajac tylko o niego i serwisujac zgodnie z zaleceniami.

Pozdrawiam;
Olgierd
Tytuł: Polonez 84 - renowacja pojazdu
Wiadomość wysłana przez: maciejowski w Marzec 12, 2009, 13:26:20 pm
Olgierd, nie rozumiem po co chcesz grzebać w instalacji? nie działa tak jak potrzeba? chyba, że ktoś tam się bawił w elektryka i masz kilometry niepotrzebnych kabli. ja mam fiata z 75r, instalację oryginalną i nie mam problemów z prądem.
druga sprawa, przy jakości obecnie dotstępnych części lepiej pozostawić jak najwięcej oryginalnych, ew. wyczyścić, wyregulować, itp. to samo z lakierem, może wystarczy dobra polerka.
Tytuł: Polonez 84 - renowacja pojazdu
Wiadomość wysłana przez: Olgierd w Marzec 12, 2009, 16:45:32 pm
Wczoraj rozmawialem z moim Tata i powiedzial mi, ze autko jest juz w stanie bardzo dobrym. Z waznych obiektywnie rzeczy to bede musial jedynie wymienic opony, olej i lada dzien zostanie wymieniona tarcza sprzeglowa i docisk. To jest praktycznie wszystko czego ten samochod z czysto praktycznego wzgledu potrzebuje. Ja jednak na pewno na tym nie poprzestane, gdyz chce miec po prostu troche przyjemnosci z tego autka.
Odnosnie elektryki to masz prawdopodobnie absolutna racje. W swojej naiwnosci to po prostu myslalem, ze wymiana calego okablowania uchroni pojazd przed przebiciami. Ja nie cierpie, kiedy migaja rozne kontrolki na desce w losowych okolicznosciach, wycieraczki
chodza na zwolnionych obrotach, itd...
Z tego co widze to wiele wskazuje na to, ze samochod nie bedzie przemalowywany (musze go jeszcze tylko najpierw zobaczyc). Tym bardziej, ze wszyscy, ktorzy go widzieli to twierdza, ze wyglada bardzo dobrze. Swoja droga cieszy mnie to niezmiernie, bo inaczej musialbym wydac kilka tysiecy, z ktorymi na prawde mam co zrobic.
Znalazlem natomiast kilka adresow profesjonalnych firm, ktore zajmuja sie tapicerka. Sprobuje moze pojsc w tym kierunku, chociaz tez do konca  nie wiem, bo podobnie jak z nadwoziem - oryginalna tapicerka jest rowniez bardzo dobra. Podobaja mi sie
niektore typy skorzanych pokryc. Poza tym mozna jeszcze wyciszyc wnetrze i przede wszystkim sprawdzic stan podlogi. Chce tez nabyc jakies dobre radio z glosniczkami. To juz jednak taka o zabawa. Czy wyjdzie - nie wiem? Tak - dobrze. Nie - tez
dobrze.

Taki jest plan na dzien dzisiejszy, a poki co sprawa posuwa sie w dobrym tempie.

Dziwia mnie natomiast Twoje slowa dotyczace nowych czesci. Dlaczego one sa gorsze od starych? Nie rozumiem.

Dzieki i pozdrawiam.
Tytuł: Polonez 84 - renowacja pojazdu
Wiadomość wysłana przez: maciejowski w Marzec 12, 2009, 18:36:04 pm
Cytat: "Olgierd"
Dziwia mnie natomiast Twoje slowa dotyczace nowych czesci. Dlaczego one sa gorsze od starych? Nie rozumiem.
bo to jest niestety tylko polonez. większość tego co jest w sklepach to podłe rzemiosło. nawet na temat delphi, które niby robiło części dla fabryki ktoś się niepochlebnie wypowiadał. więc jeśli coś nie wymaga wymiany to nie wymieniaj tylko po aby mieć nowe.

co do tapicerki to schowaj oryginalną w garażu, na strychu, etc. jak ci się odmieni to będziesz miał pod ręką.
Tytuł: Polonez 84 - renowacja pojazdu
Wiadomość wysłana przez: Olgierd w Marzec 12, 2009, 23:26:27 pm
Wlasnie obejrzalem zdjecia Poloneza. Samochod jest przepiekny. Tam nie ma w ogole potrzeby malowania. Moga byc jedynie drobne odpryski lakieru, ale lakiernik powinien sobie z tym poradzic bez przemalowywania calosci.

Tapicerke w podlodze to faktycznie zdejme, zeby zobaczyc czy cos nie gnije od spodu. Czy zaloze nowa w calym samochodzie to jeszcze nie wiem.

Felgi niestety sa lekko podtarte. Absolutnie nie chce ich wymieniac, natomiast moze poemaliowac?

Z czesciami to nie wiedzialem, ze tak jest. Postaram sie wiec trzymac fabryczne. Do tego w sumie kupilem samochod bardziej jako zabytek. Wprawdzie ma byc uzyteczny, ale absolutnie nie chce, aby Polonez tracil swoj oryginalny charakter.

Jeszcze raz dzieki za wszystkie uwagi. To sie bardzo przydaje.

Pozdrawiam;
Olgierd
Tytuł: Polonez 84 - renowacja pojazdu
Wiadomość wysłana przez: maciejowski w Marzec 13, 2009, 01:24:26 am
a na jakieś fotki tego cuda można liczyć?  :mrgreen:

odnośnie jakości części http://www.fsoptk.pl/forum2/viewtopic.php?t=19478&highlight=cz%EA%B6ci
Tytuł: Polonez 84 - renowacja pojazdu
Wiadomość wysłana przez: Olgierd w Marzec 13, 2009, 11:19:12 am
Czesc,

Dzieki za ten link. Przeczytalem wiekszosc postow, ktore sie tam znajdowaly i przychodza mi na mysl nastepujace wnioski (prosze o sprostowanie jesli sa bledne):
1. Lepiej jest trzymac stare czesci, ale bez przesady, gdyz nowe w razie potrzeby sa dostepne na rynku. Niestety jakosc nowych nie jest taka, jak starych.
2. Decydujac sie na zakup nowych czesci nalezy kupowac jedynie najlepsze dostepne na rynku i absolutnie nie robic falszywych oszczednosci, liczac, ze mniej renomowani producenci sa w stanie zrobic cos rownie solidnie.
3. Istnieje wiele mitow i pseudofachwcow probujacych przekonywac do swojego sposobu myslenia. Na poczatu moze mi byc trudno odfiltrowac ten typ szumu informacyjnego (firmy typu Bosh raczej z reguly gwaranuja odpowiednia jakosc, chociaz obecnie czesci maja specjalnie wytrzymywac jedynie pewne przebiegi - to nakreca ogolna koniunkture).

Wczoraj Polonez wrocil z warsztatu, gdzie byl zdiagnozowany i doprowadzony do stanu uzytkowego. Kolejnym etapem jest wymiana tarczy sprzeglowej i docisku. Zostanie to zrobione w najblizszych dniach.

Moja Siostra zrobila kilka zdiec, ktore chcialem zalaczyc do postu (nie umiem tego zrobic). Niestety byl wieczor (samochod stoi na podjezdzie do garazu, gdyz sam garaz jest zarezerwowany na pieknego Fiata 125p, ktorego wlascicielka jest moja Siostra), a wnetrze pojazdu niewygodnie sie po ciemku fotografuje. Moze jutro, albo za pare dni bede mial kolejne fotografie. Podpowiedzcie prosze co nalezy zrobic, aby wyswietlic zdjecia w okienku forum.


Tak na prawde to moim pierwotnym zamiarem byl po prostu zakup starego polskiego autka (nawet grata za 500PLN) i trzymanie go na lepsze czasy w grazu mojej Babci. Niemniej jednak moj Tata zachecil mnie do zakupu samochodu owszem starego, ale uzytkowego (oczywiscie wiekszy wydatek), gdyz pozniejszy rzeczywisty remont grata moglby byc bardzo trudny (pamietalem slowa mojego dawnego kolegi z pracy - to jeszcze potegowalo poczucie, ze kupie kupe zlomu, z ktora po prostu nie bedzie co zrobic).
Ja mam jednak dosc specyficzna mentalnosc - unikam polsrodkow. Wyszlo mi wiec na to, ze Polonez powinien zostac solidnie wyremontowany w przewidywalnym czasie, oczywiscie bez dramatycznego pospiechu czy bezsensownego przeplacania za ekspresowe naprawy itd... Do tego samochod musi byc w stanie idealnym - nie tylko czysto technicznym, ale rowniez wizualnym.

Natoniast pozniej to ja bede prawdopodobnie uzytkowal tego Poloneza w bardzo specyficzny sposob. On bedzie robil jedynie kilka tysiecy kilometrow rocznie, natomiast potencjalnie ma byc przygotowany na dziesiatki tysiecy. Poza tym ja za bardzo
nie lubie jezdzic samochodami w ogole - wole zwykly rower, albo chodze pieszo. Realnie patrzac to tym pojazdem bede jezdzil na narty, moze gdzies nad jeziora (dwa trzy razy do roku) i przez okolo miesic po Wroclawiu badz najblizszych okolicach. Ot to wszystko. W sytuacji jednak, kiedy bede chcial autka uzyc - ono ma mi sie sprawowac idealnie, byc zadbane i w srodku posiadac pewne udogodnienia, ktore podnasza komfort jazdy.

Pozdrawiam;
Olgierd
Tytuł: Polonez 84 - renowacja pojazdu
Wiadomość wysłana przez: Olgierd w Marzec 13, 2009, 14:46:30 pm
Trzy najbardziej reprezentatywne zdejecia. Jak bede mial wiecej to jeszcze podescle.

(http://img10.imageshack.us/img10/4839/polonez11.jpg)
(http://img9.imageshack.us/img9/5535/polonez22.jpg)
(http://img5.imageshack.us/img5/7051/polonez33.jpg)
Tytuł: Polonez 84 - renowacja pojazdu
Wiadomość wysłana przez: Zoltan#1930 w Marzec 13, 2009, 19:47:08 pm
Zacny poldek, taki jak mój :)
Tytuł: Polonez 84 - renowacja pojazdu
Wiadomość wysłana przez: maciejowski w Marzec 13, 2009, 22:20:35 pm
jakbyś chciał radio wyrzucić to je przygarnę  :P
Tytuł: Polonez 84 - renowacja pojazdu
Wiadomość wysłana przez: Piotrek#1923 w Marzec 13, 2009, 22:22:33 pm
Olgierd, gratuluje pięknego nabytku  :)

I tak, wpadnij na Czerniewice  :wink:
Tytuł: Polonez 84 - renowacja pojazdu
Wiadomość wysłana przez: graczol1 w Marzec 13, 2009, 22:37:42 pm
ładniutki, mój też tak kiedyś wyglądał, ale wypady nad morze i w góry, oraz kręcenie się po Wrocławiu, gdzie to mnie autobus przegubowy upolował, troszkę go poniszczyły.
dbaj o niego!
gratuluje zakupu.
Tytuł: Polonez 84 - renowacja pojazdu
Wiadomość wysłana przez: Olgierd w Marzec 14, 2009, 00:09:10 am
Ten samochod jest tak ladny, ze zmienilem zdanie dotyczace przerobek i po prostu zostawie go w stanie takim jaki jest. Inaczej to byloby barbazynstwo. Oddam go tylko do profesjonalnego czyszczenia (mam na mysli tapicerke) - chyba, ze ktos mi podpowie, jak to fachowo zrobic we wlasnym zakresie.
W takim ukladzie to pozostaje mi tylko wymiana oleju, opon i czyszczenie + ewentualnie drobne poprawki lakiernicze. Moj Tata w poniedzialek zrobi sprzeglo. To juz na prawde sa drobiazgi.
O autko bede dbal jak najlepiej potrafie. Na szczescie mam gdzie samochod przechowywac do tego nie zamierzam oszczedzac na czesciach, akcesoriach itd...
Rocznie realnie patrzac to Polonez bedzie robil jedynie kilka tysiecy kilometrow. Poczatkowo jeszcze myslalem, zeby uzywac go troche bardziej intensywnie, ale tak na prawde to nie ma sensu, bo ja za jezdzeniem nie przepadam (bardzo stresujace zajecie), takze lepiej oszczedzac podzespoly na specjalne okazje. Jesli natomias zycie zmusi mnie do czestego uzywania samochodu - wtedy kupie jakis nowy, a ten zostawie w spokoju.

Zjazdu jestem bardzo ciekaw - tylko jest niestety malo prawdopodobne, ze wtedy bede w Polsce. Z drugiej strony tez tego nie wykluczam, takze zobaczymy. Dzieki natomiast za zaproszenie. Impreza bedzie na pewno bardzo ciekawa. Moze moja skromna osoba sie tez tam pojawi. Zobaczymy. Chcialbym bardzo.

Trzymajcie sie.

Pozdrawiam;
Olgierd
Tytuł: Polonez 84 - renowacja pojazdu
Wiadomość wysłana przez: maciejowski w Marzec 14, 2009, 01:08:51 am
tak sie kończy eksploatacja starego poloneza na codzień

Cytat: "wioorek"
2003, świeżo odkupiony z garażu:
(http://img211.imageshack.us/img211/7788/kool.th.jpg) (http://img211.imageshack.us/my.php?image=kool.jpg)

2009:
(http://img211.imageshack.us/img211/1503/miokl.th.jpg) (http://img211.imageshack.us/my.php?image=miokl.jpg)
Cytat: "wioorek"
mhm, mnie też go szkoda (nie jestem płaczką!). Chciałem pokazać, jak delikatne są stare samochody. Obecny właściciel nie jest jakimś sadystą, na pierwszą rdzę robił nawet zaprawki, po prostu normalnie nim jeździ i trzyma pod blokiem. A była to igiełka na czarnych tablicach LDN. Rocznik 1982.
Tytuł: Polonez 84 - renowacja pojazdu
Wiadomość wysłana przez: Olgierd w Marzec 14, 2009, 12:50:56 pm
Przypadek Twojego Poloneza podzialal na mnie jak kubek zimnej wody. Poza tym chyba zaczynam sie coraz lepiej odnajdywac w tej calej sytuacji i nasuwaja sie nastepujace wnioski (prosze wyprowadzcie mnie z bledu jesli sie myle):
1. Ten Polonez to jest, albo zabytkiem, albo autem uzytkowym. Pogodzenie tego po prostu nie ma sensu.
2. Trakyujac autko jako zabytek (to jest moja podstawowa intencja), nalezy trzymac je w stanie najblizszym oryginalnemu i uzywac malo - wtedy utrzymanie jest w miare nieklopotliwe, a przyjemnosc czerpie sie z wakacyjnych wypadow, lub kilkudniowych jazd miejskich.
3. Polonez - normalny samochod uzytkowy (to nie jest realnie patrzac moja intencja) - owszem wybor tani, ale i nie mozna oczekiwac jakosci nawet jak w VW nie mowiac juz o prestizowych pojazdach.

Na prawde wielkie dzieki za wszystko. Wasze posty bardzo mi pomogly.

Pozdrawiam;
Olgierd
Tytuł: Polonez 84 - renowacja pojazdu
Wiadomość wysłana przez: Zoltan#1930 w Marzec 14, 2009, 18:49:37 pm
Dokładnie zabezbiecz go antykorozyjnie- całą podłogę, profile zamknięte, błotniki i drzwi u dołi i wszędzie gdzie się tylko w sumie da. jak raz załapie ci go rdza to się jej tak łatwo nie pozbędziesz, a lepiej zapobiegać niż leczyć.
taka inwestycja z zabezpieczeniem to koszt ok 200zł na materiały(farby, grunty, bitex) plus oczywiście to co komuś zapłacisz za robotę. Moim zdaniem warto.

Co do jakości pojazdu- nie jest aż taka zła jak mówią ;) w polonezie psują sie drobne rzeczy i niestety długo nie wytrzymuje seryjny silnik, ale reszta nie jest taka zła.

Z takim egzemplarzem, jaki posiadasz to jednak skierował bym sie w stronę utrzymania go jako pojazdu zabytkowego, do używania sporadycznie
Tytuł: Polonez 84 - renowacja pojazdu
Wiadomość wysłana przez: Olgierd w Marzec 14, 2009, 23:44:35 pm
Dzieki. Wlasnie sie jednak dowiedzialem, ze samochod jest juz zabezpieczony. Wychodzi mi na to, ze kupilem Poloneza w stanie takim do jakiego mialem go zamiar w ciagu roku lub dwoch doprowadzic:) Widac, ze i nawet ja mam czasem szczescie (prawie zawsze mam pecha, a tym razem na odwrot).
W wolnych chwilach poczytam sobie teraz troche o budowie Poloneza i postaram sie nauczyc dokonywac prostych napraw we wlasnym zakresie. Mechanikiem samochodowymn wprawdzie zostac nie zamierzam, ale budowa pojazdow spalinowych troche mnie ciekawi. Na tym forum to czuje sie, jak dziecko w szkole. Wiekszosci postow na tematy bardziej zaawansowane i techniczne to przyznaje, ze nawet nie rozumiem.
Moj Tata umie sporo rzeczy przy samochodzie zrobic, a ja nic. Nawet nie wiem czy bylbym w stanie z mechanikiem porozmawiac.
No nic musze sie przynajmniej sprobowac czegos w tym obszarze nauczyc. Swoja droga to moze byc fajna zabawa i przy tym pozyteczna.

Pozdrawiam;
Olgierd
Tytuł: Polonez 84 - renowacja pojazdu
Wiadomość wysłana przez: Olgierd w Marzec 15, 2009, 10:45:31 am
Dzieki. To rzuca nowe swiatlo na cala sprawe.  Oczywiscie to zrobie. Ja musze ten samochod zobaczyc, co za dwa tygodnie nastapi - juz nie moge sie doczekac.
Tak troche teraz z innej beczki:
Czytalem przez dwa dni rozne informacje na temat opon oraz oleju do tego konsultowalem sie z moim Tata i niestety w ogole nie wiem co robic (kazdy mowi co innego - nawet po odfiltrowaniu idiotyzmow - typu przez 20 lat jezdzilem na tym samym oleju, albo ze nalanie syntetycznego do starego samochodu to gwarancja rozstrzelenia silnika, z oponami to samo).
1. Wychodzi mi na to, ze zmienie olej na jakis dobry syntetyczny, bo przynajmniej teoretycznie jego parametry smarujace sa lepsze i powinien wydajniej konserwowac silnik (koszt - to niby jest glowna wada tego typu oleju - takiej wymiany w calosci z innymi naprawami jest tak maly, ze niemal pomijalny, takze oszczedzenie okolo 300PLN nie ma najmniejszego sensu). Moze jednak faktycznie nie mam racji - wtedy prosze wyjasnijcie mi prostymi slowami dlaczego mialbym uzyc mineralnego - potencjalnie gorszego.
2. Opony - przede wszystkim nie wiem czy kupic dwa komplety - zimowe i letnie czy jedne uniwersalne. W tym akurat miejscu to sprawa finansowania ma pewne znaczenie, bo to juz dla mnie ma znaczenie czy wydam troche ponad 1000PLN czy grubo przeszlo 2000PLN. Do tego samochod bedzie jezdzil na prawde malo i to powoli, dlatego szkoda potencjalnie przeplacac, bo tej kasy nie mam za wiele. Ja lubie natomiast od czasu do czasu wyskoczyc sobie na narty i to glownie mnie inspiruje do zakupu dwoch kompletow. Wprawdzie tak czy inaczej bede musial jeszcze nabyc lancuchy (np. do Zielenca czasem sie inaczej nie wjedzie w ogole). Nie wiem co robic.

Pozdrawiam;
Olgierd
Tytuł: Polonez 84 - renowacja pojazdu
Wiadomość wysłana przez: BARTEK1925 w Marzec 15, 2009, 12:39:13 pm
W kwestii olejów to mogę polecić CASTROL 15W/40 GTX (olej adresowany do użytkowników starszych silników o małym/średnim i dużym lub nieznanym przebiegu) wystarczy w zupełności i nie jest drogi ( 4L ~80 zł), a opony to najlepiej taki rozmiar jak podał jimo#1921 (oczywiście przy fabrycznych felgach 13" które Posiadasz :wink: ), w kwestii ceny/marki to już zależy ile chcesz przeznaczyć :)
Tytuł: Polonez 84 - renowacja pojazdu
Wiadomość wysłana przez: Olgierd w Marzec 15, 2009, 13:44:10 pm
Jeszcze raz dzieki. Zarowno z olejem i oponami zrobie dokladnie tak, jak radzicie. Jest to zreszta w pelni spojne ze slowami mojego Taty. To ma sens.
Odnosnie opon to przed chwila znalazlem artykul (http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci_dnia/news/zimowki-czy-caloroczne,679421), ktory potwierdza Wasze opinie. Marke natomiast to wybiore jedna z tych najbardziej znanych - ceny sa chyba podobne (250-300PLN za sztuke+/-10%), a na jakosci nie bede oszczedzal. Wyjdzie to o wiele taniej niz dwa komplety - do tego nie ma zawracania glowy ze zmianami i przechowywaniem szmelcu w piwnicy.

Swoja droga to na prawde w najoptymistyczniejszych przymiarkach sie nie spodziewalem, ze renowacja bedzie przebiegala tak gladko. Nie chce zapeszac, bo do konca jest jeszcze troche do zrobienia - oby tak dalej - wtedy na poczatku kwietnia Polonez bedzie juz w calej swojej okazalosci.

Pozdrawiam;
Olgierd
Tytuł: Polonez 84 - renowacja pojazdu
Wiadomość wysłana przez: Zoltan#1930 w Marzec 15, 2009, 13:59:50 pm
Cytat: "jimo#1921"
ze swojej strony polecam Ci rozmiar 185/70/R13.

niestety ten rozmiar na felgi z borewicza nie wejdzie, są węższe. max co można zastosować to 175/70/13-więcej to po prostu będzie balon.
Opony takie za 150 zł sztuka już są dobre ( markowe)
Tytuł: Polonez 84 - renowacja pojazdu
Wiadomość wysłana przez: graczol1 w Marzec 15, 2009, 16:56:42 pm
ja podobnie jak Zoltanno#1930, którzy to jesteśmy użytkownikami takiego poloneza jak Twój, polecam 175/70 R13 bo szersze będą wyglądały jakby miały mało powietrza, nawet jak nabijesz ponad 2 atm. z doświadczenia wiem, że na nawierzchni typu "szklanka" to w połowie zdarte zimówki są lepsze od nowych wielosezonówek, za to w głębszym śniegu na odwrót.
a tak w ogóle to ile masz lat, jesteś starszy od swojego auta??
PS. korzystaj z wiedzy swojego taty, ja od swojego już bardzo dużo się nauczyłem i nadal często mogę się czegoś ciekawego dowiedzieć.
Tytuł: Polonez 84 - renowacja pojazdu
Wiadomość wysłana przez: Olgierd w Marzec 16, 2009, 00:23:30 am
Ja mam swiadomosc, ze moje posty brzmia na pierwszy rzut oka dosc naiwnie, a dzieje sie tak prawdopodobnie, gdyz motoryzacja nie jest dziedzina, w ktorej czuje sie pewnie. Nigdy (no moze poza dziecinstwem) samochody specjalnie mnie nie fascynowaly i prowadzenie pojazdow traktowalem raczej jako swoiste zlo konieczne - no moze troche przesadzam, ale nie do konca. Nie wiem natomiast dlaczego, ale od pewnego momentu zycia (ciezko mi nawet sobie przypomniec od kiedy, ale na prawde bardzo dawno temu, jakies 10-15 lat temu) cos zaczelo mnie irracjonalnie ciagnac do zakupu starego polskiego samochodu. Logicznie rozumujac powiniennem teoretycznie pojsc w kierunku Warszawy albo Syrenki - przeciez to one byly prekusorkami. Tak sie jednak nie stalo, bo cos mnie odrzuca od tych typow pojazdow. Nie wiem co jest tego przyczyna, ale nawet ich nie lubie (to jest moze za mocno powiedziane), co jest niemal bezsensowne. Duze Fiaty i stare Polonezy (jakis odkad pamietam prawie zawsze stal u nas w garazu - nigdy natomiast nie mielismy samochodu innej marki - z wyjatkiem dwuletniej przerwy na Malucha i wielu lat bez samochodu w ogole) ciesza sie natomiast moja sympatia - do tego stopnia, ze zdecydowalem sie na zakup jednago egzamplarza.

Pytasz o moj wiek. Ja juz jestem starym czlowiekiem, gdyz mam 34 lata. Zgadzam sie z Toba w stu procentach, ze od Rodzicow mozna sie bardzo wiele nauczyc (niezaleznie od wieku, gdyz doswiadczenie nabywa sie latami). Tak na prawde to ja wcale nie mialem potrzeby zapisywac sie na to forum dyskusyjne. Moj Tata (zna sie na samochodach bardzo dobrze) wszystko zalatwia, takze chcac isc po najlzejszej linii oporu to po prostu  moglem nic nie robic tylko za pare tygodni odebrac przygotowany samochod (wprawdzie przed zakupem to ani ja ani moj Tata sie nie spodziewalismy, ze nabedziemy auto w takim stanie - to bylo po prostu szczescie - cos tez nowego u mnie). Wybralem wariant bardziej skomplikowany, gdyz tym sposobem mialem szanse posiasc prosta, ale dosc przydatna wiedze, ktorej mi najwyrazniej brakuje oraz skonfrontowac rozne sposoby myslenia. Cel zostal osiagniety, takze jestem z tego bardzo zadowolony. Dziekuje wszystkim za podpowiedzi, bo inny punkt widzenia zawsze ulatwia wyrobienie sobie wlasciwego pogladu (nawet najlepszy fachowiec o zlotych intencjach nigdy nie wie wszystkiego). Po tych kilku dniach korespondencji, czytania roznych publikacji, majac oczywiscie za soba wiele innych doswiadczen, w tym dwuletnie uzytkowanie innego starego Poloneza (jeszcze jako nastolatek), zyczajnie znacznie lepiej sie w dziedzinie starej motoryzacji odnajduje, co mnie zreszta przyznaje wciagnelo bardziej niz bym przypuszczal.


Dzieki za pomoc.

Pozdrawiam;
Olgierd