FSO-Polonez Tuning Klub

GŁÓWNE KATEGORIE FORUM => SILNIKI => TECHNIKA => Silniki OHV 1.3 1.5 1.6 => Wątek zaczęty przez: bezelek w Styczeń 31, 2007, 23:32:32 pm

Tytuł: Abimex, nie pali na dwa cylindry.
Wiadomość wysłana przez: bezelek w Styczeń 31, 2007, 23:32:32 pm
Witam, może zaczne od przedstaienia mojego poldonosa : polonez truck, 1.6, wtryck jednopunktowy abimexa...
Teraz jak to sie stało : tato jechał w wilgotny dzień zgasił poldonosa... i już nie odpalił... a ale kręcił dobrze, paliwo było raz odpalił na pare sekund na 2 świece... no więc odkręcił klemy z akumulatora po 10 minutach podłaczył polonez pieknie odpalił itd :) przyjechał do domu, powiedział mi, ale pamietałem że po resecie trzeba go zostawić na wolnych obrotach i nagrzać to jeszcze raz ściagnałem klemy po 20 minutach załozyłęm odpaliłem, poczekął aż na wolnych sie zagrzał ( aż sie wentylator włączył i git) wszytsko pięknie ładnie, wieczorem musiałem go przestawić... i był zonk odpalił na 2 gary znów ( najpierw w ogóle nie odpalał, więc dałem gaz w podłoge i odpalił na 2 gazy) od biedy go przestawiłem i znow odłączyłem klemy na noc... rano godzina 5 tato musi wjeżdzać chce oapalać i koniec nie odpali.... jechał autem pracownika później jak go pomęczyłem po 5 minutach kręcenia odpalił na 2 gary docisnołem mu prawie do maxa i zaczaił i był normalnie, na nastepny dzień znów nie odpalił więc tato zrobił tak jak ja ( odpalił z gazem w podłodze na 2 gary lekka przegazów ale nic dalej na 2 garach chodzi) i tak jest do teraz po długim kręceniu odpali ale na 2 gary i nie umie na 4 zaczaić...
dodam że dziś wykręciłem i wyczysciłem świece ale dalej nie odpala na 2 gary...
Co mam zrobić? w sobote musze nim jechać ? co mam sprawdzić ? jaką część wysmienić ? czekam na wasze propozycje...
Tytuł: Nie pali pomocy, na sobote musi chodzić, prosze o pomoc!
Wiadomość wysłana przez: alex1916 w Luty 01, 2007, 08:04:04 am
Jedna z cewek na module walnieta?
Tytuł: Nie pali pomocy, na sobote musi chodzić, prosze o pomoc!
Wiadomość wysłana przez: Lupo w Luty 01, 2007, 08:36:43 am
bezelek sprawdz na ktorych garach Ci nie chodzi. Potem zamien cewki i sprawdz czy bedzie Ci nie chodzil na tych samych czy na innych. Jak na innych to w 80% cewka do wymiany, a jak na tych samych to w 80% modul.

najlepiej jak masz mozliwosc to pozycz od kogos modul z cewkami i sprawdz czy to to.
Jesli bys zmienial modul to polecam od razu kupienie porzadnych przewodow zaplonowych!
Tytuł: Nie pali pomocy, na sobote musi chodzić, prosze o pomoc!
Wiadomość wysłana przez: jimo#1921 w Luty 01, 2007, 09:02:54 am
Wy tu o cewkach od razu, a to moze po prostu swiece padaka, albo tez i kable?
Tytuł: Nie pali pomocy, na sobote musi chodzić, prosze o pomoc!
Wiadomość wysłana przez: alex1916 w Luty 01, 2007, 09:17:25 am
Swiece tudziez przewody rzadko padaja parami i znienacka ;)
Tytuł: Nie pali pomocy, na sobote musi chodzić, prosze o pomoc!
Wiadomość wysłana przez: jimo#1921 w Luty 01, 2007, 09:23:16 am
Cytat: "alex#1916"
Swiece tudziez przewody rzadko padaja parami i znienacka ;)

eee.. wyjatki tyż są. a swiece latwo sprawdzic i ew. wymienic, koszt niewielki (w porownaniu z modulem) i uwazam ze od tego trzeba by zaczac diagnoze a nie szukac innego modulu na dzien dobry  8)
Tytuł: Nie pali pomocy, na sobote musi chodzić, prosze o pomoc!
Wiadomość wysłana przez: bezelek w Luty 01, 2007, 09:48:54 am
Witam, troche sie pozmieniało a więc to że po resecie odpalał to albo zbieg okoliczności albo co...
a wiec opowiem:
tato sie rano mocno wkurwił na poldonosa odpalił go na 2 świece ( ponoć długo kręcił cały czas w podłodze (nie wiem bo spałem)) i se zrobił mary racer koło domu ( zbudził mnie ale to pomijam) po nazbieraniu odpowiedzenij temp przełączył sie na LPG i jakby ręką odjął... ja zaraz wyszłem gazujemy sprawdzamy na wolnych obrotach normalnie chodzi... jak ja tio zawszwe mówie choć włączymy turbo (czytaj : włączyć spowrotem na bene ) i znów niby wolny trzymał ale jak dodam gazu to się dławi, rzuca itd niby dochodzi na wysokie ale to nie to!!
wywnioskołem z tego że coś sie tam zapchało :D kto mi powie co moge wyczyścić posprawdzać ?? prosze o pomoc bo w sobote rano auto musi jechać w trase...
Tytuł: Nie pali pomocy, na sobote musi chodzić, prosze o pomoc!
Wiadomość wysłana przez: Lupo w Luty 01, 2007, 10:15:20 am
uu. to teraz moze byc wiele przyczyn.. Pompa paliwa.. Wtryskiwacz...
Tytuł: Nie pali pomocy, na sobote musi chodzić, prosze o pomoc!
Wiadomość wysłana przez: bezelek w Luty 01, 2007, 10:21:14 am
pompke paliwa mam zapasową w garażu :D
( mądrzy mechanicy kiedys powiedzieli że padła, zamówiłem poszłem zmieniać dalej nie działała sie okazało ze to bezpiecznik.... )

aha jeszcze dodam zapytanie : czy to mogły sie jakieś syfy dostać ?? bo 3 dni temu tacie zabrakoło paliwa, dowiozłem mu 3 litry i tak na resztkach jechał... czy to możliwe ze jakis syf z baku wyciagnał ?
Tytuł: Nie pali pomocy, na sobote musi chodzić, prosze o pomoc!
Wiadomość wysłana przez: Lupo w Luty 01, 2007, 11:16:16 am
Cytat: "bezelek"
bo 3 dni temu tacie zabrakoło paliwa, dowiozłem mu 3 litry i tak na resztkach jechał... czy to możliwe ze jakis syf z baku wyciagnał ?


Ja bym obstawial ze sie pompa zatarla. Ale moze i syfu nabrala - kto wie. Tak czy inaczej chyba bedziesz musial tam zajrzec. A jesli sciagniesz bak to proponuje czyszczenie.
Tytuł: Nie pali pomocy, na sobote musi chodzić, prosze o pomoc!
Wiadomość wysłana przez: bezelek w Luty 01, 2007, 11:53:36 am
Witam, problem rozwiązany :D
sam nie wiem jak... tato sie wkurzył i powiedział ze do mechanika jedziemy, ja wyjeżdżam juz a byłem wkurzony właczyłęm na bene przegazowałem troche pośmigałem na około domu na jedynce prawie na fula :D

skurwysyn sie naprawił :mrgreen:

z jednej strony fajnie a z drugiej źle, bo ani nie wiem co sie stało, ani nie wiem czy sie w drodze znów nie stanie :/
Tytuł: Nie pali pomocy, na sobote musi chodzić, prosze o pomoc!
Wiadomość wysłana przez: Lupo w Luty 01, 2007, 11:55:35 am
Cytat: "bezelek"
ani nie wiem czy sie w drodze znów nie stanie :/


Predzej czy pozniej stanie sie pewnie znowu. Bo samo sie zadko naprawia ;)
Tytuł: Nie pali pomocy, na sobote musi chodzić, prosze o pomoc!
Wiadomość wysłana przez: bezelek w Luty 01, 2007, 11:57:44 am
no właśnie wiem, ja tam ja se jeżdże czasami do lasu albo ojciec to spoko cos tam wykombinuje chociażby wróci do domu na 2 świecach, ale gorzej jak mama bedzie jechała to lipa  :x
Tytuł: Nie pali pomocy, na sobote musi chodzić, prosze o pomoc!
Wiadomość wysłana przez: alex1916 w Luty 01, 2007, 11:59:37 am
Lupo, wiesz, mi wczoraj cos (nie wiem ciagle co) zamoklo i na benzynie nie szlo isc w ogole (LPG git). Potem wysechl i juz bylo OK ;) Takze naprawil sie sam, metoda na przeczekanie w cieple :mrgreen:
Tytuł: Nie pali pomocy, na sobote musi chodzić, prosze o pomoc!
Wiadomość wysłana przez: bezelek w Luty 01, 2007, 12:00:52 pm
alex#1916, własnie masz to samo co ja !! u mnie sie to zrobiło po tym jak pierwsze śniegi spadły!!
Tytuł: Nie pali pomocy, na sobote musi chodzić, prosze o pomoc!
Wiadomość wysłana przez: alex1916 w Luty 01, 2007, 12:04:05 pm
U mnie w sniegu bylo ok ;) Wczoraj jadac na PB98 wjechalem w kaluze (duuuza) parkujac. Potem niby bylo OK ale silnik kompletnie nie trzymal obrotow jalowych, dopiero po przesuszeniu (dluga, zwinna jazda na LPG) mu wrocilo. Osobiscie obstawiam zamoczona zlaczke od silnika krokowego - ale jak bylo to sie chyba dlugo nie dowiem ;)
Tytuł: Nie pali pomocy, na sobote musi chodzić, prosze o pomoc!
Wiadomość wysłana przez: bezelek w Luty 01, 2007, 12:07:55 pm
mój narazie chodzi... zrobiłem chyba z 5 km koło domu na biegach 1,2 R

Cały czas wyzsze obroty i nic sie nie dzieje:)
Tytuł: Nie pali pomocy, na sobote musi chodzić, prosze o pomoc!
Wiadomość wysłana przez: Lupo w Luty 01, 2007, 15:42:31 pm
alex#1916 kiedys wychodzilem z zalozenia ze jak cos mu bylo, ale przeszlo, to sie naprawilo..

Niestety zawsze pozniej psulo sie do konca w najmniej odpowiednim momencie :D
Tytuł: Nie pali pomocy, na sobote musi chodzić, prosze o pomoc!
Wiadomość wysłana przez: alex1916 w Luty 01, 2007, 15:46:55 pm
Cytat: "Lupo#1891"
alex#1916 kiedys wychodzilem z zalozenia ze jak cos mu bylo, ale przeszlo, to sie naprawilo..

Niestety zawsze pozniej psulo sie do konca w najmniej odpowiednim momencie :D

Wiem :) Dlatego bardzo chce to zrobic tylko teraz nie mam czasu doslownie na nic... Juz zmiane oleju w moscie odwleklem :(
Tytuł: Nie pali pomocy, na sobote musi chodzić, prosze o pomoc!
Wiadomość wysłana przez: bezelek w Luty 01, 2007, 18:30:07 pm
Tak też chciałbym to naprawić ale jak mam to zrobić jak znów chodzi dobrze ?
Tytuł: Nie pali pomocy, na sobote musi chodzić, prosze o pomoc!
Wiadomość wysłana przez: Arnold w Luty 01, 2007, 21:29:08 pm
Przegoń go jeszcze raz po tej samej trasie co wtedy w takich samych warunkach ;)
A tak poważnie to mi się wydaje że dopóki silnik chodzi to chodzi, ale jak się zgasi to trzeba się liczyć że po zapaleniu może chodzić inaczej :mrgreen: Wyjątek to praktycznie tylko jak Ci pasek przeskoczy :)
Tytuł: Nie pali pomocy, na sobote musi chodzić, prosze o pomoc!
Wiadomość wysłana przez: bezelek w Luty 02, 2007, 14:38:44 pm
WItam, polonez o dziwo zaczął odpalać jak zimny za 1,2 razem ale za to jak zimny za h...a nie trzyma wolnych obrotów i jak zimny jak juz odpali to trzeba wachłować gazem mniejsze obroty, wieksze i tak przez paredziesiąt sekund w innym przypadku zaśnie....

Kto mi pomoze ?  :D
Tytuł: Nie pali pomocy, na sobote musi chodzić, prosze o pomoc!
Wiadomość wysłana przez: Arnold w Luty 03, 2007, 19:24:16 pm
Tzn. jak zimny ciepły to pali i chodzi normalnie, a jak zimny to za którymś razem i nie trzyma obrotów? Ssanie.
Tytuł: Nie pali pomocy, na sobote musi chodzić, prosze o pomoc!
Wiadomość wysłana przez: bezelek w Luty 04, 2007, 01:01:30 am
Sam już nie wiem, dziś znów nie chciał odpalić :/
a znalazłem taki bajer w naszej instalacji lpg ( szczerze mamy ją od 2 lat i nie wiedziałem, ze jak sie przyciśnie przycisk od przełączania na 5 sekund to sie przełącza na gaz i można palić na gazie) na gazie pali na dotyk... ale wiecie jak to jest gaz i zimy silnik musi sie rozgrzać inaczej przerywa itd :D

Na benzynie to zależy jak ma dobry humor odpali jak zły to nie odpali...

Hmm ostatnio sie zasanawiam z ojcem czy go nie zezłomować :(
(ja tam lubie polską motoryacje ale on nas dobija....)
Tytuł: Nie pali pomocy, na sobote musi chodzić, prosze o pomoc!
Wiadomość wysłana przez: e_gregor w Luty 04, 2007, 09:28:04 am
Złomuj - śmiało. Kup szrota z zagranicy to jeszcze szybciej go zezłomujesz jak się okaże że był zgięty w pół. O auto trzeba dbać a nie interesować sieniem dopiero jak sie rozpada
Tytuł: Nie pali pomocy, na sobote musi chodzić, prosze o pomoc!
Wiadomość wysłana przez: bezelek w Luty 04, 2007, 23:00:53 pm
e_gregor#1917,  fajnie ci sie mówi ale ja nim jeżdże od około 2 miesięcy i to jeszcze koło domu albo po lasach ( mam 14 lat :/) i nie zarabiam tyle żeby ładować w auto a to że mój tato nie chce wkładać w niego to niestety ja nic na to nie poradze...
ale ja i tak jak bede miał 16-17 lat  to kupuje albo poldżera albo fiata 125p :P
Tytuł: Nie pali pomocy, na sobote musi chodzić, prosze o pomoc!
Wiadomość wysłana przez: e_gregor w Luty 04, 2007, 23:11:32 pm
Cytat: "bezelek"
e_gregor#1917,  fajnie ci sie mówi ale ja nim jeżdże od około 2 miesięcy i to jeszcze koło domu albo po lasach ( mam 14 lat :/) i nie zarabiam tyle żeby ładować w auto a to że mój tato nie chce wkładać w niego to niestety ja nic na to nie poradze...
ale ja i tak jak bede miał 16-17 lat  to kupuje albo poldżera albo fiata 125p :P


Oj żeby auto jeździło trzeba wkładać kasę. Jeśli nie dbasz (bo np nie masz kasy) to nie miej o to pretensji do samochodu
Tytuł: Nie pali pomocy, na sobote musi chodzić, prosze o pomoc!
Wiadomość wysłana przez: bezelek w Luty 11, 2007, 17:59:16 pm
Wiem, ale postanowiłem że maoże dużo nie zrobie ale i tak teraz go chce choć troche wyremontować, jak narazie zmieniłeś świece i przewody jest ustawiony zę pali na gazie i pali za pierwszym i narazie tak niech zostanie... jutro do doporządku wypucuje :) i bede szukał drzwi prawych