FSO-Polonez Tuning Klub
GŁÓWNE KATEGORIE FORUM => AUTA SYMPATYKÓW KLUBU => Wątek zaczęty przez: SerU408 w Czerwiec 04, 2004, 00:10:18 am
-
Zmontowałem na szybko stronkę o moich cudeńkach
W dziale Fiat 131 są piersze fotki z prac, które dziś ruszyły. Jak zdarłem brezent z dachu to się załamałem
W galerii też conieco znajdziecie. Wygrzebałem w necie kilka fajnych fotek.
Pozdro 4 All
P.S. Sorki ale własnie zauważyłem, że rozjechała się troszkę nawigacja i wszystko się otwiera w nowych oknach. Kiedyś to poprawię
KLIK KLIK (http://fiat131s.glt.pl)
-
No no no!! Widze ze czeka cie sporo zabawy, ale w takim aucie "robotki reczne" to sama przyjemnosc. Jestem ciekaw jaki bedzie efekt koncowy.
-
Fajny masz licznik w tej 600-tce :roll:
Cos mi sie wydaje ze sie marnuje...na tej uczlni wyzszej...jak ja chcialbym sie tak babrac w autach :mrgreen:
-
Heh. Robótki ręczne. Tu raczej jest konieczna wymiana dachu :(
A co do studiowania, to Bolo ja studiowałem Marketing i Zarządzanie a skończyłem...w garażu :mrgreen:
-
Nie no....ja sie szanuje... :mrgreen:
Marketing... beeee NUDY !!
Ja tam sie ksztalce...na Pana inz. silnikow okretowych :roll:
Ale to nie to samo co silnik takiego fiatasa, czy ladziXa... :mrgreen:
-
Nie bardzo rozumiem sens brezentowego pokrycia dachu w tym aucie... Skoro jest normalny dach i brezent na nim, to dla mnie jest jasne, ze pod brezentem woda bedzie zostawac, skraplac sie i zrec dach. Jak na moj gust to chyba tylko przez ten brezent dach tak Ci zezarlo... Dacie mialem zjedzona w wiekszosci (dziury w podlodze takie 25x25, kupa dziur na blotnikach, drzwiach, progach, tragedia ogolnie), ale dach byl bez ani jednego pryszcza, bo po nim woda splywala i nie zatrzymywala sie.
-
DooMinick-taka była moda w latach 70-tych :mrgreen: Przywędrowała zza oceanu. Przez tą modę najprawdopodobniej czeka mnie teraz wymiana całego dachu :(
-
ale mam nadzielę że ten nowy dach też będzie kryty brezentem czy dermą (cokolwiek to jest) roboty jest - ale w koncu jak się kupuje samochód z lat 70tych t oraczej człowiek się nastawia że nie skończy się na "naprawy" na naklejce "turbo" na klapie :mrgreen: widzę - w podłodze już ktoś "tworzył" tylko chyba po spawaniu zapomniał o konserwacji...
ps - to twój pies? fajny- mam podobnego (no może nie całkiem - mój to mieszaniec rotfailera - baucerona) też widać mechanik z zamiłowania ;)
-
Update na stronce :mrgreen: Pomagał mi dziś bardzo Lajka-wielkie dzięki. Przy okazji poprawiłem buga z otwieraniem każdej podstronki w nowym oknie
Żeby nie szukać.... (http://srx.republika.pl/fiat/day2.htm)
-
Jakbys SerU chcial na odrdzewiony (wymieniony) dach zakladac znow brezent, sprobuj takiego patentu: kup sama zywice epoksydowa z utwardzaczem, zmieszaj tak, zeby w miare szybko schlo, zabazgraj tym dach i wyrownaj papierem. Powinno to zaizolowac dach od wody zupelnie. Tylko, zeby byl sztywny, bo jak nie to nie wiem, czy nie peknie ta warstwa... Z mojego doswiadczenia zywica jest dobra na wszystko (w polaczeniu z firanka potrafi naprawde czynic cuda). Sam bede tak zabezpieczal podloge we Fiacie po smutnych doswiadczeniach z Dacii. Zdejme wykladzine i zabazgram pod spod zywica po uprzednim ewentualnym odrdzewieniu.
-
Mam dużą szansę wytargać całą 131 za śmieszne pieniądze z całym dachem i jeżeli mi się to uda, to daruję sobie pomysł z pokrywaniem dachu na nowo tym czymś. Po prostu pomaluję dach na czarno taką specjalną farbą, która daje efekt plastiku z fakturą i bedzie po problemie (taką farbą maluję zderzaki po przeróbkach żeby wyglądały jak fabryczne :mrgreen: ). Nie chcę za 2-3 lata znów łatać dachu bo jestem zdania, że tak dobrze jak fabryka to się takiego wynalazku z dermy na dach nie położy (jak mi się porobią jakieś bąble albo przy 120km/h odleci mi toto z dachu to ja dziękuję za taki interes :mrgreen: ) Niemniej dzięki DooMinick za radę. A patenty z żywicami i innymi wynalazkami dobrze mi są znane :roll: