FSO-Polonez Tuning Klub
GŁÓWNE KATEGORIE FORUM => SILNIKI => TECHNIKA => Układ dolotowy i wydechowy => Wątek zaczęty przez: bisz w Styczeń 10, 2009, 09:55:17 am
-
U wielu ludzi widzialem już taką odważną modyfikację w FSO, a w niektórych autach to jest to nawet seryjne, mianowicie obciąć boczne ścianki patelni od filtra powietrza, tak aby zasysał po całym obwodzie.
z efektow ktore slyszalem to super dzwiek, i lepsze wkrecanie na obroty, ale jak bedzie sie to mialo to cieplego powietrza ? bedzie bralo z komory silnika cieple, i pytanie czym to sie objawi tak na ilosci paliwowo/powietrzne ?
-
wiecej powietrza - wiecej paliwa = wieksze spalanie.
jak masz gaz to bedziesz miał lipe :)
nie rób tego. (taka moja mała rada)
-
bisz, Powiem ci tyle ze oprócz tego ze fajnie to wyglada(jak w muscle car) to nic to nei daje. Moze i lepiej sie wkrecal, ale to chyba tylko samosugestia.
-
Moim zdaniem, może spelnialoby to swoją rolę, gdyby nie znajdowało sie tuz nad silnikiem. W takim wypadku będzie łapał ciepłe powietrze dookoła, a to napewno nie pomoże..
Najprawdopodobniej po zabiegu pocięcia puszki filtra wzrosnie ci spalanie. Jak wszystkim wiadomo, zimne powietrze zawiera więcej cząsteczek tlenu niz cieple. W praktyce oznacza to, że powstała mieszanka nie bedzie się spalała efektywnie z braku tlenu i pojdzie sobie ze spalinami...
Więc zamiast ciąc puszkę, wyprowadz sobie rurkę łapiącą powietrze w zimne miejsce - przyniesie to napewno więcej korzysci...
-
Albo taki filtr podniesc ponad maske ;P Ale o tym juz bylo na forum.
-
bisz, mam wrażenie, że już takie pytanie zadawałeś w przeszłości ;)
Osfald miał u siebie taki patent, nie odczuł zmian tej modyfikacji - problem opisywany już na łamach forum :) tylko raczej przez szukajkę tego nie odszukasz, najszybciej chyba kopiąc w archiwum forum :|
-
Jak zacznie zasysać gorące powietrze odczujesz to jako muła - wraz z nagrzewaniem sie komory silnika. Zdecydowanie odradzam. Dopracuj seryjną puszkę.
-
Ja dokladnie tak mialem u siebie z seryjnej puszki zostal spod i przykrycie.
Na plus zmienil sie efekt dzwiekowy i wizualny oraz wbrew tego co mowila wiekszosc gazownikow autko NIE gaslo na gazie po tej modyfikacji.
Co do jakis efektow to trudno mi powiedziec bo to bylo zrobione dodatkowo przy odsowaniu gaznika od kolektora.
Jak bym mial jeszcze raz cos grzebac przy puszce to raczej nakierowywalbym na nia zimne powietrze z pod auta, odciol wlot cieplego z nad kolektora uszczelnil ta zasowke zeby sie nic tamtedy nie dostawalo i ewentualnie wyciol tylko maly fragment (powiekszyl rurke wlotowa) w celu dostarczenia wiekszej ilosci zimnego powietrza.
-
Brawo. A nie można było tak od razu?
-
tej t urbo rury z wydechu to już dawno nie mam, tam zagościł kolektor z gsi :). Krocieć na nią zaplajstrowałem już taśmą klejącą, ale faktycznie myśle nad jakąs rurą w którą nie dmuchałoby za dużo a jednak była drożna i brała pewniackie-zimne powietrze... tylko musze jakiś odkurzacz dorwać na dawcę rury...
-
Za duzo telewizji sie naogladalem a ze tam ciagle pokazywali "muscle cars" to tez chcialem takiego - z fiata.... :wink: a mama mi zawsze powtarzala: "najpierw nauka potem telewizja" :D
A tak powaznie jezeli chodzi o dolot i gaznik jest bardzo prosta zasada: im gaznik blizej glowicy tym silnik lepiej chodzi w gornym zakresie obrotow, jak jest dalej odsuniety tym masz lepszy dol.
Ja u siebie zrobilem tak: wymienilem szpilki trzymajace gaznik na dluzsze, podlozylem dodatkowo(chyba dwie, juz nie pamietam dokladnie) te grube podkladki ebonitowe pod gaznik. Wygladalo to tak ze przykrycie puszki od filtra praktycznie dotykalo maski. Musialem jeszcze przykleic cos na ten "guzik" na kolektorze ktory jest wcisniety gdy przepustnica jest otwarta (nie wiem jak to sie nazywa - od niego idzie taki cienki wezyk, jak obejzysz dookola gaznik to bedziesz wiedzial)
Efekt byl taki ze auto zeszlo z obrotow na biegu jalowym chodzilo na bardzo niskich i nic nie trzeslo silnikiem, naprawde bylo widac roznice.
Bylo jeszcze cos, troche drazniace ale sie przyzwyczailem :lol: , samochod z opoznieniem zaczal reagowac na gaz - dokladnie na zamkniecie przepustnicy.
Jedziesz sobie ze stala predkoscia, puszczasz gaz bo np. widzisz czerwone, a tu nic sie nie dzieje, auto nadal jedzie z ta sama predkoscia by po chwili zaczac zwalniac.
Jak widac ta przerobka nie zmienila mojego fiata w amerykanskiego potwora, ale przynajmniej zmiana byla odczowalna.
Tobie polecam zrobic dokladnie odwrotnie: odkrec gaznik i wywal ta podkladke. Samochod powinien "ostrzej" reagowac na gaz i wyzej sie "wkrecac"
-
Nie wywalaj podkładki. Ona izoluje termicznie gaźnik od kolektora. Dzięki temu nie odkształca sie on tak mocno. Ja zawze jak zakładam gaźnik to podgrzewam go w piekarniku i zakładam na zimny kolektor.
-
Izoluje, ale czy jest niezbedna?
Gaznik jest schladzany paliwem i strumieniem zasysanego powietrza. Moze wytrzyma nieco wyzsza temp.
-
podkladka jest po to by izolowac termicznie ,bo nagrzany gaznik zmienia swe parametry pracy (paliwo zmienia gestosc i mocniej paruje - czyli mieszanka ubozeje)
-
powinno wystarczc na nowo wyregulowac sklad mieszanki, kazda wieksza modyfikacja dolotu konczy sie przewaznie regulacja gaznika, mozna dodatkowo zatkac wejscie cieplej wody do kolektora co go podgrzewa poprawiajac bilans cieplny dolotu.
Nie da sie ukryc ze bez tej izolacji gaznik bedzie sie od dolu mocniej podgrzewac ale przeciez to weber musi wytrzymac :)
Ja bym jednak zarzykowal chyba ze ktos napisze "lepiej nie"
-
JA tez bym sie pobawil ,zwlaszcza jak sie na gazie jezdzi ,to wieksze podgrzanie gaznika nie bedzie mialo wplywu na zasilanie
-
Zauważyliście że płaszczyzna gaźnika się odkształca?
-
nie zauwazylem i nie powinna
choc cholera wie ,bo najwiecej jezdzilem na gazniku z klejonym spodem
-
A gdyby tak wyciągnąć tak obciętą dookoła puszkę powietrza NAD MASKĘ ?
-
A gdyby tak wyciągnąć tak obciętą dookoła puszkę powietrza NAD MASKĘ ?
wiejski tuning powiadasz ?
-
Kwestie estetyczne pomińmy, bo mówicie że wadą takiego rozwiązania jest zasysanie ciepłego powietrza z komor silnika, dlatego chciałem się zapytac "co by było gdyby" wyprowadzić całą obciętą puchę nad maskę gdzie zimnego powietrza miałby silniczek pod dostatkiem.
-
to by zasysal zimne powietrze i byloby lepiej
ale jednak wzgledy estetyczne i owadolapanie przewazaja na nie
jak ktos chce sie bawic w chwytanie powietrza maska ,to proponuje starsza maske z wlotem i odpowiednio spreparowana puszka powietrza ,by powietrze z wlotu do niej docieralo
-
pomyślcie o odprowadzaniu wody.
-
dziorka w najnizszym miejscu puszki
-
Jeszcze jedno co przyszlo mi do glowy w kwestii koncepcji puszki oraz cieplego powietrza. Możnaby np zasłonić częściowo puszkę z prawej strony patrząc w kierunku jazdy, aby nie brała ciepłego z kierunku kolektora wydechowego, lub też wrocic (bo ja np wywalilem:)) do oslonki cieplnej kolektora wydechowego.
-
to by zasysal zimne powietrze i byloby lepiej
ale jednak wzgledy estetyczne i owadolapanie przewazaja na nie
jak ktos chce sie bawic w chwytanie powietrza maska ,to proponuje starsza maske z wlotem i odpowiednio spreparowana puszka powietrza ,by powietrze z wlotu do niej docieralo
Można by się postarać i zrobić taki patent jak jest właśnie w "musclecarach", że w masce jest otwór, a do niego jest idealnie dopasowany "garb" na obudowę filtra z wlotem od strony szyby.
(http://images6.fotosik.pl/444/f43c56c6bfc36139m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=f43c56c6bfc36139) (http://images8.fotosik.pl/3/52ea45df94fbd13cm.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=52ea45df94fbd13c)
-
to sie nazywa ruchoma maska, tyle ze V8 miało na tyle siły by bujnąć całą budą przy dodaniu gazu (i wlot fajnie chodził w masce) a ohv wątpie by miało na tyle siły zeby ją ładnie rozkołysać...
-
Grzech, może już lepiej bawić się z czymś takim jak w Peugeocie 206. Latwiej i taniej dostać. Kwestia żeby to ładnie zgrać z maską.
-
to sie nazywa ruchoma maska, tyle ze V8 miało na tyle siły by bujnąć całą budą przy dodaniu gazu (i wlot fajnie chodził w masce) a ohv wątpie by miało na tyle siły zeby ją ładnie rozkołysać...
Nie chodziło mi o kołysanie maską, tylko o pomysł na chwyt zimnego powietrza nad nią. :) Ogólnie o idęę jak to można ładnie zrobić skoro już padły propozycje maski z dziurą.
matucha#1931 - w 206 te otwory na masce to one do silnika są, a nie wentylacji?
-
matucha#1931 - w 206 te otwory na masce to one do silnika są, a nie wentylacji?
Szczerze, to nawet nie wiem, ale myślę, że nie byłoby problemu żeby to przerobić. Chodzi mi to to, że coś takiego się da zamontować, bo nie kojarzę innych aut z jakimś wlotem na masce do zaadoptowania za bardzo.
-
matucha#1931 - w 206 te otwory na masce to one do silnika są, a nie wentylacji?
bo nie kojarzę innych aut z jakimś wlotem na masce do zaadoptowania za bardzo.
Lancer Evo. :mrgreen:
-
Witam
Podepne sie do tego tematu co by nie zakładać nowego :) mianowicie z czego można zrobić nowe rury dolotu powietrza ? ten papierowy szajs już dawno podziurawiony i sypie się z niego jakiś syf. Czy jakieś rurki gumowe ze sklepów typu obi/castorama + owinięcię taśmą termoizolacyjną będą odpowiednie czy musi to być coś bardziej specjalistycznego ?
Pozdrawiam
-
Znalazłem ten papierowy szit u mnie w sklepie 14 zł za 0,5 metra ale można rozciągnąć, jednak myśle czy nie zastąpić tego czymś innym bo za jakiś czas znowu zrobi się to samo.
-
Powinien być od razu kupiony na rozmiar, a nie rozciągany. U mnie jest chyba jeszcze oryginalny czyli ma z 10 latek. :)
-
mianowicie obciąć boczne ścianki patelni od filtra powietrza, tak aby zasysał po całym obwodzie.
z efektow ktore slyszalem to super dzwiek, i lepsze wkrecanie na obroty
Hehehe ahh te wspomnienia
Miałem coś takiego kiedyś na 1,6 założone... więcej hałasu niż spełnionych oczekiwań... jak wciskałem dechę to auto nie chciało jechać...dławił sie- nieprawidłowa mieszanka powietrzno-paliwowa (za dużo powietrza względem ilości podawanego paliwa) dopiero potem moja fantazja kazała mi grzebać w gaźniku gdzie wsadziłem śrubkę w (klamrę) zawias otwierający 2 gardziele jednocześnie zaczęło to jakoś lepiej brzmieć i od 4tyś obr. zaczął bajecznie szaleć i co najśmieszniejsze na LPG :mrgreen: ... ale rajdowy czar prysł jak zacząłem kręcić śruba od LPG i zaczęły się wybuchy :| chyba wtedy przedobrzyłem
-
Bo jak sie nie ma pojęcia o działaniu silnika i regulowaniu LPG to należy sie ograniczać do dolewania spryskiwacza.
-
Marny sens ma taka modyfikacja, zassie gorące powietrze znad głowicy co jeszcze na domiar złego przyczyni się do spalania stukowego.
-
Mam kilka fabrycznych puszek do zabawy i zastanawiam się nad modyfikacją, zabawą z nimi. Mianowicie, przerabiał ktoś taką puszkę tak, żeby wyrzucić wspornik ze środka, i zrobić mocowanie dekla po obwodzie, żeby to wyglądało w miarę estetycznie? Fabrycznej puszki nie chcę się pozbywać :) Na razie jest wyrzucony całkowicie termostat powietrza - zimny dolot na stałe i przegroda przed filtrem usunięta.
-
Co Ci to da?
-
Obrobił mi się gwint przy mocowaniu pokrywy, i chciałem przy okazji zmodyfikować puszkę, ale teraz mam ją na stole i widzę, że w abimexie wspornik nie jest tak szeroki jak w gaźnikowej puszce, więc może odpuszczę. Wydawało mi się, że może powodować zawirowania powietrza na drodze do dolotu.