FSO-Polonez Tuning Klub
GŁÓWNE KATEGORIE FORUM => SILNIKI => TECHNIKA => Silniki OHV 1.3 1.5 1.6 => Wątek zaczęty przez: Maćko w Luty 17, 2011, 14:26:20 pm
-
Cześć to znowu ja i z tym samym (?) problemem :) http://www.forum.fsoptk.pl/index.php/topic,26277.0.html
Sprawy zaszły tak daleko, że silnik został wyjęty z auta i rozebrany. Można powiedzieć że jest w kawałkach, w bloku została tylko korba i wałek rozrządu ze szklankami. Jak też podejrzewałem przyczyną nie palenia na 3 cylinder były pierścienie.... i "pęknięty" tłok. Nie wiem jakim cudem to się jeszcze nie zatarło.
Sprawa jest taka, że nie wiem czy robić coś więcej, czy tylko ten felerny trzeci gar. Pozostałe tłoki jak i ich pierścienie (1,2,4) są w dobrym stanie.
Pytanie: czy robić tylko 3-ci tłok, czy wymienić wszystkie cztery? Co radzicie?
Tutaj kilka fotek: http://img808.imageshack.us/g/img2311l.jpg/
A no i gdzie można dostać tłoki do 1.5 nominały? Na allegro nie ma, w okolicznych sklepach też nie mają :/
-
Po zdjęciu tłoka wnioskuje ,że cylindrowi się też ostro dostało.
Generalnie ja bym szukał dołu od 1,6 , można kupić za śmiesznie pieniądze .
-
jak zależy Ci na oryginale to ja mam zdrowy dół do AB (remontowany)
-
Po zdjęciu tłoka wnioskuje ,że cylindrowi się też ostro dostało.
Cylindrowi się nie dostało :) Nie wiem jakim cudem, ale jest cały zdrowy i gładszy niż dupa niemowlęcia :one:
Generalnie ja bym szukał dołu od 1,6 , można kupić za śmiesznie pieniądze .
A za jeszcze śmieszniejsze kupiłem 4 nowe tłoki :) Dziś je zmontowałem i założyłem, ale przy wkładaniu uwaliłem pierścień zgarniający na 4 tłoku (pękł) i musiałem założyć ze starego tłoka :/
Na oko, a raczej na rękę to kompresja jest - jak mi ją zassało to myślałem, że zaraz mi flaki wciągnie :D
Dobra w każdym bądź razie potrzebuję wiedzieć z jakim momentem mam skręcać korbowody, jest gdzieś info na ten temat? Byłbym wdzięczny :)
-
E.Morawski : Śruba mocująca pokrywę korbowodu : 69Nm(7kGm) ,śruba mocująca pokrywę panewek głównych wału do kadłuba : 103Nm(10.5kGm)
-
E.Morawski : Śruba mocująca pokrywę korbowodu : 69Nm(7kGm)
Czyli skręcając na farta, skręciłem.... prawie idealnie (kończyłem w okolicach 69Nm, nie przekraczałem 70)
:)
Thx.
-
Witam .No to w sumie hula ta rakieta? -pochwal że się co wyszło z tej roboty.
-
Jeszcze nie złożony, nie miałem dziś dla niego czasu :( Jutro jadę po uszczelki (głowica, miska i inne), olej i inne części, w zależności od tempa prac zostanie uruchomiony w czwartek~piątek.
-
No... to ten...
Silnik złożyłem, skręciłem, włożyłem i... nie odpalił... za pierwszym razem :P
Pierwszym problemem okazał się rozrusznik - przez 4 miechy nawet razu nie był uruchamiany, przez co po włożeniu i przekręceniu stacyjki usłyszałem tylko "cyk" i przygaśnięcie kontrolek, popukałem postukałem i zatrybił. Pierwsze kręcenie było bez świec, żeby zobaczyć jak kręci i zaciągnąć benzynę z baku. O dziwo kontrolka od ciśnienia oleju gaśnie teraz już podczas kręcenie rozrusznikiem :D No ale cóż... włożyłem świece, przekręcam kluczyk i znowu "cyk" :F Popukałem i zaskoczył, rozrusznik obrócił wałem z 5 razy i... zapalił ! Ale chodził jak traktor (nie równo, kichał w gaźnik i strasznie nim bujało - na dwa gary). Po krótkiej regulacji zapłonu przestał kichać. No ale cóż... nadal chodzi na dwa gary, po sprawdzeniu okazało się, że na 1 i 3 nie ma iskry. Zmieniłem przewody... i zaczął chodzić równiej, ale nadal na jednym z cylindrów nie było iskry (3). Zdjąłem kopułkę i okazało się, że styk który odpowiada za 3ci gar jest nieźle wychlastany i poszarpany. Chwyciłem za zapasową kopułkę (co prawda uszkodzoną, ale w sposób, który jeszcze pozwala na jej pracę), założyłem, przekręcam kluczyk... i znowu "cyk"... qrwa. Kilka stuknięć kluczem i kręci. Odpala i chodzi! Wszystkie 4 gary. No ale też tak trochę słabo... bo obroty falują, nie wkręca się na obroty i nie ma w ogóle mocy :/ Wciągnąłem ssanie do oporu no i... działa, pali, równiutko. No ale nie trwało to długo, po około 30 sekundach znowu zaczął nie równo chodzić (na 3 iskra niby jest, ale nie cały czas, przerywa, średnio na 3 cykle raz pali), zgasiłem, zdjąłem kopułkę, patrzę i znowu na trójce wychlastany styk.... spojrzałem na palec i widać, że dość mocno obciera styk. No ale z braku kolejnej kopułki, przeczyściłem i założyłem...
Po długich próbach regulacji gaźnika, stanąłem w punkcie w miarę płynnej pracy na biegu jałowym (w miarę, bo iskra na 3 garze, raz jest a raz jej nie ma : /), ale nadal bez wciągniętego ssania nie wchodzi na obroty i nie ma mocy... Po długich rozważaniach i przemyśleniach postanowiłem odkręcić zawór podtlenku LPG i zasilić nim silnik (ta.... wiem). No to pyk, chwila kołysanki (spalanie mieszanki benzyny, powietrza i gazu) i już... chodzi na gazie (BTW: Zalany jeszcze w listopadzie za 1.98zł)- w miarę równo, mimo, że nadal co 2~3 cykl jest zapłon na 3 cylindrze. No ale dodaję gazu i się wkręca, moc jest :)
Czyli w skrócie: Remont się udał, jak na pierwszą tak poważną naprawę silnika, to jestem z siebie dumy :one:
Do pełni szczęścia potrzebna jest nowa kopułka, palec aparatu, przewody WN, świece no i ten cholerny gaźnik... nie wiem w ogóle od czego zacząć jeśli o niego chodzi, ktoś ma jakiś pomysł?
Koszta naprawy silnika:
*Nowe tłoki 77,0mm nominały, wraz ze sworzniami, pierścieniami i zabezpieczeniami - 85zł
*Uszczelka pod głowicę, fabryka - 28zł
*Olej Lotos Gas 15W40 - 55zł
*Filtry, przewody paliwowe, opaski itp. - 50zł
*Pierwsze odpalenie - bezcenne :D
Razem: 218zł
Poniżej zdjęcia, które udało mi się zrobić podczas całej tej zabawy:
http://img251.imageshack.us/img251/4189/img2320b.jpg
http://img228.imageshack.us/img228/3354/img2321wp.jpg
http://img146.imageshack.us/img146/5885/img2324t.jpg
http://img88.imageshack.us/img88/3676/img2327k.jpg
http://img845.imageshack.us/img845/5529/img2326z.jpg
Zdjęcie kompletnego już silnika, postaram się wrzucić jutro/ w poniedziałek.
Ogólnie to mam tylko jeden poważniejszy problem... po wciśnięciu pedału sprzęgła słychać jakiś dziwny dźwięk, jakby tarcie o metal lub coś podobnego, dźwięk nasila się z wzrostem obrotów wału korbowego silnika... co to może być? Skrzynia również była wyjmowana, założona jest także nowa linka sprzęgła.
-
zaloz nowa kopulke i palec ,bo na takich szarpnieciach popsujesz swoj remont
-
A szlify robiłeś i wymianę panewek?
i jeszcze zalewać silnik po remoncie minerałem :lol:Zbrodnia.
-
A co w tym złego :?: zalecam poczytać o olejach zalecanych przez producenta.
-
i jeszcze zalewać silnik po remoncie minerałem :lol:Zbrodnia.
a co bys zalal na dotarcie ? :lol:
-
Witam ponownie :)
Tak jak pisałem wcześniej, zakupiłem nowy palec i kopułkę. Wkurzony działaniem rozrusznika zainwestowałem też w nowe szczotki i tulejki. Po wymianie tych elementów rozrusznik kręci korbą jak oszalały, a silnik niezależnie czy ciepły/zimny, benzyna/gaz pali od pierwszego strzała :)
Dziś też pierwszy raz wyciągnąłem go z garażu i się przejechałem :) Idzie jak szatan, ale nie kręciłem go zbyt mocno, niech się powoli dociera. Wygląda na to że remont silnika zakończony. No i tak przy okazji, teraz do roboty mam hamulce i zawieszenie, bo muszę te jego konie jakoś zatrzymać :D
A szlify robiłeś i wymianę panewek?
i jeszcze zalewać silnik po remoncie minerałem :lol:Zbrodnia.
Żadnych szlifów nie było - wyjąłem stare tłoki, obejrzałem cylindry, nie były wychlastane i porysowane, rantów też nie było, więc wsadziłem nominały. Panewek też nie wymieniałem, tzn. wymieniałem, ale wcześniej (10000KM wstecz).
A dlaczego by go nie zalewać minerałem ? Miałem już styczność z kilkoma polonezami z OHV po remoncie, wszystkie na start zalewane minerałem.a co bys zalal na dotarcie ? :lol:
może Kujawski z pierwszego tłoczenia? :P
-
Widzę że lubisz się bawić na raty,najpierw panewki potem tłoki,ja bym zalewał od początku coś dobrego bo mineralne oleje są do silników raczej z dużymi przebiegami żeby je uszczelnić.
-
Mam radę , nie masz o czymś bladego pojęcia - nie pisz .
Dlaczego olej mineralny ? Jest tani - i tak zlejesz go po 200-300 km ,ale najważniejsze ,że ma gorsze właściwości smarne przez co nowe elementy szybciej się ułożą .