FSO-Polonez Tuning Klub

GŁÓWNE KATEGORIE FORUM => SILNIKI => TECHNIKA => Silniki Fiata, Forda i inne => Wątek zaczęty przez: MaPP w Luty 18, 2005, 01:55:43 am

Tytuł: panweki
Wiadomość wysłana przez: MaPP w Luty 18, 2005, 01:55:43 am
wspominaliscie o panewkach ...kiedy trzeba wymieniac ten nieszczesny podzespol?? wiem ze mozna wykręcic i 327.000 tysięcy bo tyle miala karetka ktorą jezdzi znajomy (caro plus) ale sluchac warczenia i stukania to nie sztuka.. Dlatego pytanie kiedy brac sie za to ustrojstwo. Wiem ze styl jazdy i wiek auta mają wplyw ale tak na ,,oko' to kiedy? az sie rozleci??
Tytuł: panweki
Wiadomość wysłana przez: YARRA#1867 w Luty 18, 2005, 07:14:47 am
Nic na oko bo widziałem panewki z polda po przebiegu 20kkm i były gorsze niż moje po 120kkm, kiedy się rozleci nie ma regułu ale jak masz małe ciśnienie olejy na wolnych i ciepłym silniku (poniżej 0.1) a przy gwałtowniejszym depnięciu gazu , a najbardziej przy ruszaniu słyszysz hurgotanie to mam dla Ciebie mała rada wymień panewki i szlifnij wał (jak masz dojechany wał to wymiana panewek pomoże na chwilę)
Tytuł: panweki
Wiadomość wysłana przez: boczek#1851 w Luty 18, 2005, 11:54:57 am
No walsnie wymiana panewk na nowe bez jednoczesnego szlifniecia walu na niewiele sie zda po 10-15 tysiacach znowu problem powroci i cicnienie oleju bedzie takie same jak przed wymiana panewek.
Tytuł: panweki
Wiadomość wysłana przez: SerU#408 w Luty 18, 2005, 13:18:53 pm
Eee tam gadacie :mrgreen: Przecież można wymieniać panewki przy każdej wymianie oleju :mrgreen: Sam kiedyś tak robiłem :mrgreen:  :roll: Koszt to 50 zeta panewki i 8 uszczelka pod miskę :D. Czas roboty przy dojściu do wprawy to góra 1,5 godziny :mrgreen: A jak cicho się robi...:mrgreen:

(http://seru.republika.pl/pan.jpg)

:mrgreen:
Tytuł: panweki
Wiadomość wysłana przez: ajk#1212 w Luty 18, 2005, 14:25:45 pm
no tak mozna wymieniac ale po co ? tylko po to aby wydawac kase a w dodatku co 10tyS kilometrow znow docierac panewki a jezeli nie i dawac mu odrazu w piz...to raczej wskazane  przy kazdej wymianie oleju  jesli juz to przynajmniej po jakims wiekszym przebiegu pozdo      dla wrocka i do zobaczenia za tydzien
Tytuł: panweki
Wiadomość wysłana przez: boczek#1851 w Luty 18, 2005, 15:05:54 pm
SerU a powiedz mi jak to zrobiles ze sciagles mise w poldku kuzwa ja kiedys prubowalem ale nie wyszla, musialem wyciagnac silnik i dopiero wyciagnolem mise.  :?:
Tytuł: panweki
Wiadomość wysłana przez: SerU#408 w Luty 18, 2005, 16:22:31 pm
Heh :) Nervus-przecież żartowałem. Wiadomo, że to poroniony pomysł :mrgreen:

Gzres - jak widać da się :) Po prostu trzeba odkręcić silnik od poduszek i unieść go za skrzynię biegów na maxa do góry (nie zapominając o podniesieniu maski bo się pogniecie :mrgreen:). Trzeba też odkręcić od podłużnic drążek stablilizatora no i osłonę silnika (sanki) :mrgreen:
Tytuł: panweki
Wiadomość wysłana przez: mati_lecha#332 w Luty 18, 2005, 21:45:56 pm
Seru , tylko,że chyba da radę wymienić tylko te główne i do tego tylko dolne?
Tytuł: panweki
Wiadomość wysłana przez: SerU#408 w Luty 18, 2005, 23:03:32 pm
Wymienić da się wszystkie-korbowe i główne-nie ma z tym najmniejszego problemu :D
Tytuł: panweki
Wiadomość wysłana przez: Mrozek w Luty 19, 2005, 00:31:59 am
Heh... Tylko Seru zapomniał dodać jeden dość istotny szczególik :mrgreen: - to co widać na zdjeciu to "otwarty" dół silnika DOHC. Rzecz o tyle istotna, że miska dohc-ów jest płytsza od seryjnej (nie sięga do osi poziomej wału korbowego jak w przypadku silników seryjnych)  i da się ją wyciągnąć nawet nie ruszając z belki silnika (bo właśnie tak zrobiłem). Z miską seryjnych ohavałek już nie jest tak przyjemnie - bez podniesienia silnika nie ma co podchodzić. I o ile zdjąć miskę to się jeszcze jekoś udaje, to przechalapane jest ją spowrotem założyć. Bywa, że trzeba jeszcze odkręcić wał napędowy od skrzyni oraz poduszki skrzynki żeby unieść silnik brakujące kilka cm.

A żeby wymienić panewki głowne (tzn. gdy obywa się bez szlifu wału) , to trzeba się też wziąć na sposób, bo wał korbowy ciężki jest (można zasłabnąć przy montażu tego kloca od dołu silnika) i dobrze jest wymieniać te panewki nie wyjmuąc wcale wału. Spytacie się - jak. Otoż da się, tylko trzeba pomyśleć  :roll: (nie mowicie, że to niemożliwe bo właśnie taką niemożliwą rzecz zrobiłem osobiście).
Tytuł: panweki
Wiadomość wysłana przez: Woj-o#772 w Luty 20, 2005, 10:59:52 am
Mroziu a nad czyt tu mysleć :D. Metoda że tam powiem NASUWA się sama :>
Tytuł: panweki
Wiadomość wysłana przez: Piotrek1982 w Luty 20, 2005, 20:12:46 pm
U mnie przed wymiana silnika tez cos postukiwalo w silniku. objawy takie jak przy panewkach tzn. niskie cisnienie, ten dzwiek ktorego nienawidze i nie potrafie z nim jezdzic bez podniesionego cisnienia krwi bo mnie szlag trafia. ale okazalo sie ze to byl walek rozrzadu (jakies luzy na nim). teraz to nie ma znaczenia bo silnik wymieniony, ale objawy identyczne jak z panewkami, wiec trzeba dokladnie zbadac co slychac.

moze wie ktos co zrobic zeby na 100% wiadomo bylo ze to panewki?
Tytuł: panweki
Wiadomość wysłana przez: ajk#1212 w Luty 21, 2005, 14:08:59 pm
no dobra a ja sie dalem nabrac pogadamy sobie o tym we wrocku jak przyjedziemy  do zobaczenia w miescie slynnej panoramyi ulicy brukowej jednej z glowniejszych we wrocku nara :P