FSO-Polonez Tuning Klub
GŁÓWNE KATEGORIE FORUM => SILNIKI => TECHNIKA => Silniki OHV 1.3 1.5 1.6 => Wątek zaczęty przez: Daniel#1984 w Grudzień 23, 2020, 13:37:42 pm
-
Dość częsta przypadłość w OHV, które jeździły na wodzie. Czy blok z takim wżerem w okolicy pierwszego cylindra od rozrządu nadaje się do naprawy? Wżer ma aż 3mm głębokości. Efekt jest taki, że uszczelka nie utrzymuje płynu chłodniczego i wycieka bardzo powoli z przodu silnika. Dodatkowo spaliny przedostają się do płynu chłodniczego, ale poza tymi wżerami nie widać pęknięć bloku/głowica sprawdzona na szczelność - brak uszkodzeń.
(https://zapodaj.net/images/a719ddcf5a5ce.jpg)
Jakie są ewentualne możliwości naprawy tej okolicy? Spawacze powiedzieli, że nie ma możliwości naprawy bloku w tym miejscu, bo spawy pękną/nie będzie możliwości planowania. Pojawiły się pomysły zastosowania preparatu typu "ciekły metal wurth", pytanie tylko, czy ciśnienie nie wypchnie takiej "łatki".
-
Trzeba zobaczyć o ile zapadł się kanał wodny między cylindrem. Jeśli nie dużo to planowanie i naprawa kanału wodnego od strony zewnętrznej części bloku klejem. Pytanie tylko o sens , bo używane silniki w lepszym stanie są na wyciągnięcie ręki.
Mój plus też tak mial. Musiałem splanować blok o 7 setek.
-
nie widac wzerow w miejscu przylegania pierscirnie ogniowych, wiec to nie ma wplywu na przedostawanie sie spalin do ukladu wodnego,
wode mozna uszczelnic od biedy nawet silikonem, K16 pokazuje, ze tak mozna zrobic ze 100kkm do wywalenia sie szczelnosci :P
ale mozna by tez napawac te zaglebienia, najlepiej TIGiem, od biedy MAGiem po uprzednim rozgrzaniu okolic,
mozna tez lutowac, ale twardszym lutem niz zwykla cyna do kablekow, tak zeby topienie wychodzilo w okolicy 200*C
ale najprosciej to dac nowy blok (chyba ze to silnik po remoncie lub w dobrym stanie/niskim przebiegu, to warto ratowac)
-
Raczej warto ratować ten blok, niskoprzebiegowiec. Musiała stać woda w układzie chłodzenia, jak to zwykle bywało. Spawania nikt się nie chce podjąć, twierdzą, że to nienaprawialny materiał/później nie da się tego szlifnąć.
wiec to nie ma wplywu na przedostawanie sie spalin do ukladu wodnego
No to ja nie wiem... głowica szczelna, a objawy typowe dla UPG, gejzer w zbiorniczku wyrównawczym, zapowietrzanie układu chłodzenia, na teście UPG wyszło, że są spaliny w płynie chłodniczym.
-
Spawanie tego ma tylko i wyłącznie sens kiedy ktoś się pod tym podpisze że będzie szczelne i będzie możliwość splanowania bez żadnych komplikacji. Inaczej to nawet ja to mogę opierdolić elektrodą na sztukę, pytanie co dalej <spoko>
-
Napawanie tigiem stop mosiądz+nikiel.
-
Tylko najpierw połóż liniał na bloku i zobacz czy jest płaski. Zmierz też jak bardzo zapadnięty jest ten narożnik Wtedy to dopiero wiadomo co dalej robić.
Pomiar między cylindrami na środkach i skosach + brzegi bloku.
-
Blok był sprawdzany liniałem i jest prosty.
-
a na kanale wodnym ile ma ubytku ?
-
Aż 3mm w najbardziej zniszczonym punkcie.
-
weź frez , wybierz do żywego, odtłuść i nanieś płynnego metalu. A potem albo na szlifierkę do płaszczyzn albo od biedy na szybę.
-
Prosta sprawa. Kup porządny klej epoksydowy, może być polski, Distal, bardzo dobry jest, weź kawałek jakiegoś staliwa, zetrzyj go na drobnym kamieniu szlifierskim i wymieszaj szybko świeże opiłki z tym klejem, a potem wypełnij te luki tąże miksturą. Pamiętaj, żeby dobrze ją oczyścić i odtłuścić. I powinno być dobrze.
-
Tak chyba też będzie zrobione. W każdym razie, jak inni pisali wyżej, nie była to bezpośrednia przyczyna gazowania w zbiorniczku - spaliny przedostawały się w inny sposób: szlifierz olał sobie planowanie bloku mimo wyraźnych próśb, a wżery pod samą płaszczyzną przylegania metalowych pierścieni uszczelki były niewielkie między 2 i 3 cyl a kanałem wodnym, ale wystarczyły aby na wysokich obrotach powodowały efekt upg :) Wszystkim trzeba na ręce patrzeć... kolejny raz, ech.