FSO-Polonez Tuning Klub
GŁÓWNE KATEGORIE FORUM => TECHNIKA => Karoseria / Blacharka / Wnętrze => Wątek zaczęty przez: Maciejgsi w Styczeń 06, 2021, 20:52:43 pm
-
Cześć,
Posiadam Atu + Gsi z 1998 r. Przy ostatniej próbie skasowania licznika przebiegu dziennego po tankowaniu, nie powrócił on do zera tylko zatrzymał się na jakiejś przypadkowej wartości.
Przebieg naliczany jest dalej na obu licznikach (przebieg całkowity i dzienny), jednak licznik przebiegu dziennego nie reaguje na próby kasowania.
Czy istnieje jakaś możliwość naprawy czy muszę szukać drugiego licznika?
Z góry dziękuję.
Maciek
-
to licznik mechaniczny, wiec zawsze mozna probowac naprawic,
w moim kiedys zablokowal sie licznik calego przebiegu - wystarczylo pomoc zebatce zaskoczyc i zadzialal,
oczywiscie w tym celu musialem wyjac licznik i go rozebrac,
kiedys najprosciej byloby zamontowac drugi licznik, ale teraz to problem... glownie prawny, wiec warto rozgrzebac stary
-
Czasem po jednym naciśnięciu po prostu się nie wyzeruje do końca i trzeba nacisnąć raz jeszcze. Jeżeli nie pomaga, to coś sie po prostu zacięło i tyle, ale bez wyjęcia nic nie zrobisz.
kiedys najprosciej byloby zamontowac drugi licznik, ale teraz to problem... glownie prawny, wiec warto rozgrzebac stary
Jaki problem? Po pierwsze, to się nie przyznajesz, a po drugie, to ustawiasz sobie przebieg jaki potrzeba i wszystko jest ok. Nikt nic nie wie, dopóki sam się nie przyznasz.
-
jak sobie przebieg ustawisz to spoko, ale do tego tez trzeba grzebac w liczniku, albo spedzic wiele godzin z wiertarka,
problem jest, gdy chcesz zmienic licznik na taki z innym przebiegiem
-
problem jest, gdy chcesz zmienic licznik na taki z innym przebiegiem
To wiadomo. W dzisiejszych czasach ciężka sprawa. Zgłaszanie wymiany itd. kłopot. A do kręcenia licznika nie trzeba wiertarki. Wystarczy wyjąć prędkościomierz, odkręcić dolną część i przestawić ręcznie, kręcąc kółeczkiem napędowym, tym z ząbkami. Dla odważniejszych, to wyciąga się cały zestaw kółek, częściowo rozbiera i ustawia ręcznie żądany przebieg. Trzeba złapać trochę wprawy do tego, bo na początku można rozebrać i już nie złożyć.
Przypomina mi się, jak w wojsku kręciliśmy licznik w starze silnikiem elektrycznym od wycieraczki, żeby trepy mogły paliwo spuścić.
-
Mógł Ci się ułamać ten dzyndzel do kasownika w środku, ja tak miałem w jednym liczniku, liczył dzienny przebieg, ale nie szło go wykasować, przełożyłem to z innego licznika