FSO-Polonez Tuning Klub

GŁÓWNE KATEGORIE FORUM => CAŁA POLSKA => Wątek zaczęty przez: Tales w Styczeń 24, 2026, 20:46:06 pm

Tytuł: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Tales w Styczeń 24, 2026, 20:46:06 pm
Pozwoliłem sobie założyć coroczny temat. Dziś jest 24 stycznia. Nic od początku roku nie robicie w swoich autach?  :]

Korzystając z wolnego sobotniego popołudnia zakończyłem wymianę wałka sprzęgłowego i dzwonu w skrzyni biegów od mojego poloneza. Czyli była to operacja pt. dostosowanie skrzyni z OHV do Rovera.
Kiedyś, lata temu, kupiłem skrzynię od polodorovera. Było to w czasach gdy taką skrzynię można było kupić za jakieś, jak dobrze pamiętam 300zł. Z zewnątrz brakowało widełek od sprzęgła i napędu do prędkościomierza. Niestety po zdjęciu pokrywy tylnej okazało się że brakuje także kilku innych części, więc ktoś już tam grzebał. Ale co najważniejsze, był wałek sprzęgłowy i dzwon. Reszta skrzyni - stan nieznany.
Skrzynia z mojego OHV była ok, poza jednym mankamentem - szum po zwolnieniu pedału sprzęgła. Korzystając z okazji wymieniłem łożysko na wałku sprzęgłowym i łożysko igiełkowe "spinające" wałek sprzęgłowy i główny. No i wleciały wszystkie nowe uszczelki.
Operacja ta ma jeden minus - koło zębate o "jakimś" zużyciu na wałku sprzęgłowym  będzie pracowało z kołem na wałku pośrednim z mojej skrzyni z OHV także o "jakimś" zużyciu. Nie powinno się tak "parować" kół zębatych, ale cóż ... innej sensownej opcji nie ma. Na "sucho" wszystkie biegi się zapinają. Jak skrzynia będzie pracować... czas pokaże.  :]

Przy okazji zapytam, co tam jest teraz polecane do wlania do skrzyni?
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Buźka w Styczeń 24, 2026, 21:28:46 pm
Nic od początku roku nie robicie w swoich autach?  :]
No, mój polonez praktycznie stoi nieruszany, choć kiedyś się przejechałem, bo droga czysta i sucha była. Ogólnie, to stoi mi na garażu po jednym roverze z każdej pojemności i każdy do roboty, bo mój 1,4 wypluł uszczelkę, 1,6 nabyty ze złomu też wywalona, 1,8 z tego samego złomu chyba też, więc kiedyś trzeba któryś uruchomić. Póki co nie mogę się zdecydować, czy 1,6 czy 1,8, bo 1,4 nie biorę pod uwagę, choć jego stanu jestem pewien, że tam tylko uszczelka do zrobienia, a w tych dwóch, to wszystko może być. 1,6 ma na 1 i 4 garze fabryczną kompresję, a na 2 i 3 jest jakoś po 10 chyba, więc może być cokolwiek, ale silnik po 2000 roku.  W tym 1,8 jeszcze nie mierzyłem.
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Sławek#1978 w Styczeń 24, 2026, 22:11:28 pm
Ja ten rok zaczynam niemiłym akcentem, aczkolwiek to pokłosie akcji z ubiegłego roku.
Na 11 listopada mieliśmy u nas na torze w Biłgoraju trackday na którym też byłem. Jeździło się bardzo przyjemnie, ale że tor był lekko wilgotny to mocno brakowało trakcji z tyłu :P Niestety podczas jednego z okrążeń usłyszałem hałas jakby turbina rozkręciła się do jakiejś chorej prędkości, a po chwili pojawiła się kupa dymu i straciłem ciśnienie oleju. Na szczęście była to końcówka okrążenia i jeszcze siłą rozpędu udało się zjechać na padok. Niestety konieczna była interwencja gaśnicą, ale udało się opanować sytuację.
A co się stało dokładnie? No tu się delikatnie mówiąc wqrwiłem - wąż idący z podstawy filtra oleju do chłodnicy z niewyjaśnionych przyczyn przesunął się do góry i zaczepił o łopatki wentylatora alternatora które go przecięły. Olej pod pełnym ciśnieniem zaczął lać się po komorze, dodatkowo wentylator go jeszcze ekstra rozpylił. Cześć poleciała na rozgrzany kolektor i się zapaliła. Sytuację udało się sprawnie opanować, ale bajzel do sprzątania jest okrutny. Jeszcze jak na złość przyszła zima na całego i nie ma jak tego umyć myjką więc pozostało tylko wymontować turbinę z kolektorem i wszytko czyścić zestawem: pędzelek-zmywacz do hamulców-sprężone powietrze. Wał w silniku obraca się niby płynnie, normalnie, więc liczę, że jednak nic mu nie będzie - w końcu to OHV :d Ogólnie to czekam na poprawę pogody (pod kocem <rotfl2>) aby to posprzątać i jeszcze pojeździć - dokąd nie zaczął się sezon motocykowo-kartingowy mamy praktycznie co 2 tygodnie trackday/supersprint więc trzeba korzystać.
Z dodatkowych obserwacji: na ten obiekt most 4,3 jest za długi, będę wymieniał przełożenie główne na 4,55.
(https://i.postimg.cc/bG4d3cjt/20260105-125727.jpg) (https://postimg.cc/bG4d3cjt) (https://i.postimg.cc/CZ9dmTVN/20260105-130113.jpg) (https://postimg.cc/CZ9dmTVN)

Na "sucho" wszystkie biegi się zapinają. Jak skrzynia będzie pracować... czas pokaże.  :]
Pracować będzie na pewno - kwestia tylko jak głośno.
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: diodalodz w Styczeń 26, 2026, 14:50:27 pm
naładowałem w jednym akumulator i przywiozłem od drugiego. Przy okazji kontrola pozostałej pojemności i prądu rozruchowego.
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Gomulsky w Styczeń 26, 2026, 19:01:10 pm
U mnie został tylko maluch i koszmarki.

Mówiąc szczerze, to poczułem swoistą ulgę pozbywając się pierdolonezów.

Od jakiegoś miesiąca szturam przy motorku <lol2> ponieważ podczas ostatniej przejażdżki w zeszłym sezonie zaczął jakoś dziwnie przerywać, przy ruszeniu ze skrzyżowania zgasł i wylądowałem wraz z motorkiem na glebie. Na szczęście pan chińczyk w standardzie dorzucił gmole, więc jedyne co się poważniej popsuło, to kierunkowskazy przednie.
Szukając przyczyny wypadania zapłonu zacząłem od wymiany świec, mając już podniesiony bak, wymieniłem też filtr powietrza, no i te nieszczęsne kierunkowskazy. Żeby zmienić kierunki musiałem zdemontować większość osłon, więc stwierdziłem, że przy okazji wymienię płyn chłodniczy, skoro mam taki fajny dostęp do chłodnicy.
No i jeszcze raz dorobię oliwiarkę łańcucha, gdyż poprzednią wersje wciągnęło w zębatki po raptem 300m...

W przerwie świątecznej zebrałem się w sobie i zacząłem przygotowywać maluszka do lakieru. Wyczyściłem z konserwacji wnękę silnika i inne "nieciekawe" miejsca. Myślałem, że zejdzie mi się nad tym długo, ale zajęło mi to raptem 2 wieczory. Odkryłem jeszcze jedno miejsce, gdzie trzeba wstawić łatkę.

Na razie wszystko co w garażu idzie mi jak krew z nosa, bo zimno w hói i mi się nie chciało tam siedzieć :P


Z pozostałych na placu boju pojazdów, to dusterek borzy se nabija kilometry. Kilka dni temu zauważyłem, że czas wymienić pasek osprzętu. Oczywiście nie jest to standardowy pasek, tylko ten "samonapinający", więc najrozsądniej było kupić oryginał z przyrządem do zmiany. Cenę przemilczę... :| W rok zrobiłem dusterkiem zastraszające 6k km <lol>

W RIO zrobiłem ostatnio przegląd i poprawiłem naciąg paska osprzętu. Oczywiście alternator był tak dopierdolony, że ledwo to odkręciłem... Prać po łbach debili, którzy tak mocno dokręcają śruby w amelinium!
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Buźka w Styczeń 26, 2026, 20:12:02 pm
Mówiąc szczerze, to poczułem swoistą ulgę pozbywając się pierdolonezów.
Oby to się źle nie zestarzało  :P Jeszcze poczujesz kiedyś zew lasu.
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Ciastek w Styczeń 26, 2026, 21:09:22 pm
owinąłem kolektor bandażem :)

(https://zapodaj.net/images/f75d7829a9dbf.jpg)
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Ukash w Styczeń 26, 2026, 23:00:15 pm
Coraz więcej turbo w polonezach widzę :D Super!
Jak ja montowałem do swojego to było może ze 2-3 na forum :D

Mi podkupili diesel'a :(

A w autach swoich to Skoda trafiła na zamknięty teren, a maluch jest już uznany za zabytek - teraz "tylko" przegląd i zmiana tablic :)
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Gomulsky w Styczeń 27, 2026, 19:41:20 pm
Mówiąc szczerze, to poczułem swoistą ulgę pozbywając się pierdolonezów.
Oby to się źle nie zestarzało  :P Jeszcze poczujesz kiedyś zew lasu.
Nie chodzi mi o sam fakt sprzedania samochodu, bo to mi się akurat nie specjalnie spodobało. Ale zwyczajnie przestało mi się chcieć tym bawić, szukać części, myśleć nad usprawnieniami itp. Nie wiem, może to przez to, że w pracy "tworzę" i w domu głowa musi odpocząć? Ogólnie od jakiegoś czasu zdecydowanie bardziej wolę iść porobić coś w ogrodzie, albo pojeździć rowerem niż gnić w garażu.
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Daniel#1984 w Styczeń 29, 2026, 16:24:08 pm
Heh ta pora roku nie sprzyja ani pracom w ogrodzie, ani jeździe na rowerze :D Ale bez ogrzewanego garażu ciężko jest też mówić o siedzeniu przy aucie. U mnie to spowolniło i nie chce mi się tyle siedzieć co kiedyś, ale w sezonie wiosenno-jesiennym jednak coś się tam dłubnie, no i przede wszystkim pojeździ.
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: banned w Styczeń 31, 2026, 12:55:02 pm
Ja tylko w Pandzie regularnie odpowietrzam układ chłodzenia, bo kompresja ucieka mi do niego i zapowietrza nagrzewnicę. Czyli albo coś spieprzyłem przy pierwszym HGFie albo jednak blok silnika był zbyt krzywy. Trudno, z doświadczenia wiem że jak w FIRE zapowietrza się układ chłodzenia, a poza tym nic się dzieje, to z rok można pojeździć zanim woda pójdzie na tłoki. Więc poczekam do jesieni i wyjmę cały motor, tym bardziej że i tak uciekał mi olej na sprzęgło i szarpało, więc zrzucić skrzynię i tak będę musiał.

W Polonezie, po kilku latach rozbioru właściwie wszystko jest do rozbiórki. Do tego czeka mnie darcie tego cholernego lakieru który się zważył i innych niedoróbek.
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Gomulsky w Styczeń 31, 2026, 15:50:49 pm
W FIRE jest jakaś dziwna głowica. Nie wiem na czym polega jej "tajemnica", ale chyba wymaga jakieś specjalnej obróbki przy planowaniu. Wujek raz się wykolegował naprawiając HGFa w takim silniku. Dał głowicę do zwykłego tokarza, a po ~25k km klient znów wrócił z HGFem. Po zrzuceniu czapki wyglądała tak jakby płyn chłodniczy wytrawił aluminium, widoczna była struktura odlewu, na zdjęciu wyglądało to mniej więcej jak struktura płyty styropianowej.
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: banned w Styczeń 31, 2026, 19:33:58 pm
Kiepski odlew? Ja to robiłem ręcznie i wd. pomiaru wyszło na płasko. Natomiast blok był krzywy o bodaj setkę powyżej limitu. Poza tym nie zabieliłem go porządnie bo nie wyciągałem tulejek.
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Buźka w Styczeń 31, 2026, 22:42:29 pm
Ja tylko w Pandzie regularnie odpowietrzam układ chłodzenia, bo kompresja ucieka mi do niego i zapowietrza nagrzewnicę.
Ja też już od lata mam podobne problemy w Pandzie. Ale u mnie po prostu pewnie jest HGF. Zaczęło się nagle w te upały w lecie, jadę sobie spokojnie, a tu nagle temperatura poszła w górę, poza 90* i tak raz w górę, raz w dół. Przejeździłem tak całe lato, jesień i teraz też jeżdżę. Na włączonym ogrzewaniu nawet w lecie szło tym przejechać kilka kilometrów, a teraz jest dużo lepiej, z racji bardzo niskich temperatur. Ogrzewanie nawet działa, to nie jest źle. Płynu nie ubywa i nie rozsadza przewodów itp, więc da się jeździć. Początkowo myślałem, ze może po prostu czujnik nawalił i pokazuje głupoty, ale jak raz przestało grzać i zaczęło po przegazówce, to raczej stało się jasne, co jest. Pewnie jakoś dużo nie dmucha, stąd da się jeździć. Na razie tym jeżdżę, bo nic się nie dzieje, a też nie chcę poloneza solić, panda jest właśnie do tego celu. Będzie ciepło i czas, to trzeba ten motor wyciągnąć i dopiero to zrobić. Od razu powymieniać uszczelniacze, bo się leje zewsząd.
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: diodalodz w Luty 01, 2026, 01:48:53 am
Właśnie się załapałem na Rajd Koguta 2026 .
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Daniel#1984 w Luty 04, 2026, 17:36:38 pm
Właśnie się załapałem na Rajd Koguta 2026 .

To może się zobaczymy, jakbym w tym roku też jechał :D

Jest zimno, nie chce mi się nic dłubać - w grudniu skusiłem się tylko na założenie nowego węża łączącego zbiornik paliwa w moskwiczu z wlewem, bo nim w tym roku jechałem na święta do Puław. Czekam z utęsknieniem na wiosnę.
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Gomulsky w Luty 05, 2026, 21:29:02 pm
Korzystając z tego, że chwilowo temperatura wzrosła ponad zero, wymieniłem pasek osprzętu w Dusterku Borzym.
Nawet fajnie zrobiony ten zestaw OEM, narzędzia do montażu + sam pasek. Mając lepsze podejście niż leżenie pod samochodem myślę, że max. 5 minut pracy :)
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Sławek#1978 w Luty 05, 2026, 21:56:08 pm
narzędzia do montażu
Ę? Narzędzia dają w zestawie?
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Tales w Luty 05, 2026, 22:44:06 pm
Sprzedałem OHV z resztą zbędnych mi klamotów.
Przewietrzyłem Rovera 75. Stał niemalże dwa tygodnie na mrozie, więc przewietrzenie mu się przydało. Zawsze jak wsiadam po dłuższej przerwie do tego auta to mam ochotę przejechać co najmniej 100km. Uważam że to ogromnie niedoceniony samochód. Komfortem jazdy i poziomem wyciszenia bije na głowę wiele współczesnych aut. Aż mnie kusi żeby kupić takiego Rovera z sinikiem 2.5 V6, ale byłby to już piąty mój samochód, więc za dużo tego dobrego. A tego Rovera nie sprzedam bo nikt nie da za niego więcej niż 3-4tyś, więc wolę go zostawić, bo w razie co jest to zapasowy silnik do Poloneza.
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: banned w Luty 05, 2026, 23:13:12 pm
Zależy co i po co... 70% zużycia silnika ma miejsce przy rozruchu.
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Gomulsky w Luty 06, 2026, 04:54:06 am
narzędzia do montażu
Ę? Narzędzia dają w zestawie?
Narzędzia "jednorazowe" ułatwiające montaż samego paska. Coś takiego: https://allegro.pl/oferta/pasek-osprzetu-7pk1051-duster-dokker-1-6-h4m-117203866r-13324056613
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Macfly w Luty 20, 2026, 13:16:56 pm
Dwa lata nie ruszyłem ATU stoi w garażu nie mam motywacji samemu grzebać przy nim gdyby ktoś przyszedł z posiłkami to pewnie bym znowu zyskał motywację. Dwa lata temu zmieniłem w nim wiązkę na minusową i tak stoi od tego czasu:

(https://scontent.fktw4-1.fna.fbcdn.net/v/t39.30808-6/482216737_1137698481486384_6676046700224770258_n.jpg?stp=cp6_dst-jpg_tt6&_nc_cat=109&ccb=1-7&_nc_sid=13d280&_nc_ohc=Kngt2nD4ROoQ7kNvwGcjFRI&_nc_oc=Adki4s3ZI2q7D_1-CBm5YR8BxFHFhWUDx6hxk6iQ73aP4aIwQw_4yPsHcGan_M203Mg&_nc_zt=23&_nc_ht=scontent.fktw4-1.fna&_nc_gid=xpJQ_35wGwtU-ZMmJNdoVQ&oh=00_AfuB07eb8DJ70rqHMt8cPocgI5XmQ7MZLuZleL9JtYyTIg&oe=699E0CB1)
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: jacek2 w Luty 20, 2026, 13:25:16 pm
Smutne, potrzeba silnej motywacji.....
ale jak to zrobić??
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Buźka w Luty 20, 2026, 14:10:39 pm
Dwa lata nie ruszyłem ATU stoi w garażu nie mam motywacji samemu grzebać przy nim gdyby ktoś przyszedł z posiłkami to pewnie bym znowu zyskał motywację. Dwa lata temu zmieniłem w nim wiązkę na minusową i tak stoi od tego czasu:
A coś Ty go tak rozgrzebał? Co tam jeszcze chcesz robić? Auto było przecież jeżdżące itd.
Smutne, potrzeba silnej motywacji.....
ale jak to zrobić??
To się nazwa starość, zmiana myślenia, priorytetów, czy jak to tam kto nazwie. Każdemu, kogo dopadnie stagnacja, czy też kryzys związany z nagłym odpływem chęci do czynności "serwisowych" w naszych FSO, polecam sięgnięcie pamięcią wstecz i przypomnienie sobie, jak to było kiedyś, gdy się chciało i lubiało, że tak powiem. Ja już mam swoje lata, a nadal lubię w tm grzebać, bo sprawia mi to po prostu przyjemność. Mało tego, nadal mam plany, a to już połowa sukcesu.
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Daniel#1984 w Luty 22, 2026, 18:53:51 pm
Co zrobiłem... A ruszyłem w podróż 600km jednodniową do Łodzi (sorry, że nic nikomu z Łodzi nie mówiłem, ale to była szybka podróż z punktu A do punktu B, załadunek i powrót, i nawet nie miałem czasu na zwiedzanie ani rozmowy). Przeładowałem go tak, że pierwszy raz musiałem przestawiać regulację świateł na trasie, bo świeciłem ludziom po oczach - dupa siadła, no ale wiozłem fotele kinowe i 25 taśm po 8kg każda i masę innych pierdółek. Trasa zrobiona bez problemu, tylko łódzkie drogi mnie wytłukły, a światła co chwilę w kierunku Zgierza - wymęczyły. Po trasie mycie podwozia i cyk do garażu + zawasy od wnoszenia tego całego majdanu do mieszkania w bloku <krzyk>

Przy okazji, w kwietniu jadę do Anglii po magnetowid, waga koło 260 lub 280kg. Nie wiecie, jak jest z LPG na trasie Polska-Anglia? Konieczne są przejściówki? Przeprawa promowa mnie czeka. Które okolice należy omijać, i ewentualnie gdzie nocować, żeby inżynierowie nie zdekompletowali mi ładunku w nocy?
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Tomasz#1969 w Luty 22, 2026, 21:31:00 pm
Nie wiecie, jak jest z LPG na trasie Polska-Anglia? Konieczne są przejściówki?
(https://carbonzorro.com/data/include/cms//Mapa_tankowania_LPG_w_Europie_-_Carbon_Zorro.jpg)
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Gomulsky w Luty 22, 2026, 21:35:56 pm
Po ~2 miesiącach poskładałem motorek + zrobiłem drugą wersję oliwiarki do łańcucha. Tym razem przy zębatce zdawczej. Mam nadzieję, że w tym miejscu nie wciągnie dyszy po kilkuset metrach. Czy główna przyczyna rozbiórki (nierówna praca) ustała ciężko powiedzieć - stare paliwo z niewiadomej stacji i to w dodatku 95 zamiast 98. Na pewno jest lepiej niż było. Trzeba pojeździć, poobserwować. Okazja będzie ku temu przednia, za ~2 tygodnie pierwszy przegląd :) No i wymieniony płyn chłodniczy.
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Macfly w Luty 23, 2026, 19:44:54 pm
A coś Ty go tak rozgrzebał? Co tam jeszcze chcesz robić? Auto było przecież jeżdżące itd.

Wymieniałem wiązkę na nie rzeźbioną i chciałem go wygłuszyć.
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: OLO w Luty 24, 2026, 09:04:40 am
Moje 125p stało rok z rozbabranym środkiem...
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Ukash w Luty 24, 2026, 22:42:47 pm
Ja zbieram graty na wiosenne przeglądy wszystkich autek.

...i biję się z myślami czy nie dołożyć do "kolekcji" caro plusa w niezłym stanie....
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: banned w Luty 27, 2026, 22:09:31 pm
Korzystając ze słonecznej pogody umyłem Fiata...

Nic dziwnego że próg wspawany i polakierowany kilka lat temu w najdroższym warsztacie blacharsko-lakierniczym w mieście, już jest dziurawy od dołu. W trakcie mycia z progu odpadł lakier i pokazała się srebrzysta goła blacha. Brakoróbcy w ogóle nie użyli podkładu.

Nie pierwszy i nie drugi raz odkrywam coś takiego. Definitywnie kupuję spawarkę, pistolet i koniec zleceń innym osobom. Cytując króla Foltesta, "Przegięła się pała goryczy!"
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: diodalodz w Luty 28, 2026, 11:58:57 am
Muszę zrobić prób w Opirusie i po moich doświadczeniach z kilkoma blacharzami mam w głowie, że jeśli nie zrobię sam, to będzie lipa.
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Tales w Luty 28, 2026, 22:40:41 pm
Spawanie to mniejszy problem. Żeby tylko jeszcze umieć ładnie lakierować....
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: mruk1313 w Marzec 01, 2026, 11:27:29 am
Muszę zrobić prób w Opirusie i po moich doświadczeniach z kilkoma blacharzami mam w głowie, że jeśli nie zrobię sam, to będzie lipa.

Dodaj to że jak zobaczą 125p czy Poloneza na blacharkę to sypną taką ceną że idziesz z podkulonym ogonem i dochodzimy do tego, że kupuje się migomat i smarka amatorsko.
Dochodzi do tego że nawet lepiej to wychodzi niż Ci fachowcy, którzy potrafią tylko odkręcić błotnik.
W Polonezie w końcu udało mi się dokupić syrenę od alarmu, która była popękana i centralkę taką jak miałem, ( alarm predator pro2000) . W końcu po 15 latach mam sprawny centralny i alarm z pilota.
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Morfina w Marzec 01, 2026, 13:49:03 pm
Sypią specjalnie cenami bo wiedzą jaka jest jakość części+większość właścicieli to zwykłe cebulaki które mentalnie zatrzymały się 20 lat temu więc wolą jebnąć ceną i odstraszyć idiotę.Mam kumpla który zawodowo zajmuje się blacharką i woli zrobić ćwiartkę w 2/3 letnim aucie od handlarza w tydzień gdzie wszystko jest zdrowe niż jebać się ze zgnitym polonezem czy maluchem gdzie nic nie pasuje i na sam koniec użerać się z właścicielem Januszem który się szczypie o każdą stówkę  <spoko>
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Daniel#1984 w Marzec 01, 2026, 20:58:30 pm
Nie wiecie, jak jest z LPG na trasie Polska-Anglia? https://carbonzorro.com/data/include/cms//Mapa_tankowania_LPG_w_Europie_-_Carbon_Zorro.jpg

Dzięki. Zaopatrzę się. Na szczęście stacje nie są w tej części europy tak beznadziejnie niedostępne tak jak w Szwecji w 2013 roku, gdzie byłem kompletnie zaskoczony brakiem stacji.
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Tomasz#1969 w Marzec 02, 2026, 10:07:23 am
Żeby tylko jeszcze umieć ładnie lakierować....

No akurat do progów to umiejętności lakierowania są zbędne.

W weekend korzystając z ładnej pogody powyciągaliśmy spod kocy Polonezy do zdjęc - będziemy próbować je pchać na żółte tablice.

Borewicz nie chciał zagadać mimo podlania paliwa do gaźnika - okazało się, że odpadł kabelek przy cewce. Dziwne że podczas postoju ale może duże różnice temperatur go sciągnęły/rozciągnęły że wyskoczył. Było sporo mrozu a teraz znowu ciepło.
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Tales w Marzec 02, 2026, 22:43:07 pm
Dodaj to że jak zobaczą 125p czy Poloneza na blacharkę to sypną taką ceną że idziesz z podkulonym ogonem i dochodzimy do tego, że kupuje się migomat i smarka amatorsko.
Dochodzi do tego że nawet lepiej to wychodzi niż Ci fachowcy, którzy potrafią tylko odkręcić błotnik.

Sypią specjalnie cenami bo wiedzą jaka jest jakość części+większość właścicieli to zwykłe cebulaki które mentalnie zatrzymały się 20 lat temu więc wolą jebnąć ceną i odstraszyć idiotę.Mam kumpla który zawodowo zajmuje się blacharką i woli zrobić ćwiartkę w 2/3 letnim aucie od handlarza w tydzień gdzie wszystko jest zdrowe niż jebać się ze zgnitym polonezem czy maluchem gdzie nic nie pasuje i na sam koniec użerać się z właścicielem Januszem który się szczypie o każdą stówkę

Dwie strony medalu. W zeszłym roku oddałem Poloneza na lakierowanie dołów drzwi, do niby najlepszego lakiernika w okolicy. W miedzy czasie okazało się że korzystniej będzie polakierować całe dwa boki. Nie cebulowałem, liczyłem na dobrze wykonana usługę. Na auto czekałem dwa miesiące i wyszło średnio.
Moim zdaniem ok 70% firm/usługodawców w branży mechanicznej albo remontowo-budowlanej swoje usługi wykonuje na odpeir... ol. Zrobić jako tako i brać kolejną robotę.
Bazując na swoim doświadczeniu, teraz jak chcę komuś coś zlecić to od razu na wstępie mówię że potrzebna będzie faktura. Wiem że będzie drożej ale w ten sposób odpada połowa "Januszy biznesu" którzy nie mogą wystawić faktury bo albo nie mają legalnej firmy albo nie chcą wystawić faktury, bo wiedzą że faktura może być podstawą do ewentualnych roszczeń w przyszłości.
Druga sprawa. Unikam warsztatów które są przy domu, które prowadzi przysłowiowy "Seba" a po warsztacie kręci się jeszcze jakiś jeden albo dwóch "Przemków" w stanie "wczorajszym". W 90% przypadków, takie warsztaty robią  robotą na odpier...ol.
Trzecia sprawa. Zauważałem, że w pełni legalne warsztaty czy firmy z miasta wykonują na wyższym poziomie niż "wieśniacy". A poza tym z miastowymi kontakt jest bardziej cywilizowany. Sam mieszkam od urodzenia na wsi, ale ...
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: banned w Marzec 03, 2026, 10:19:27 am
A poza tym z miastowymi kontakt jest bardziej cywilizowany. Sam mieszkam od urodzenia na wsi, ale ...

To nie chcę wiedzieć jak jest na wsi, połowa mechaników w mieście jak się chce im zlecić cokolwiek, zachowuje się jakbym chciał im straszną krzywdę zrobić, że daję im pracę i możliwość zarobku.

Spawanie to mniejszy problem. Żeby tylko jeszcze umieć ładnie lakierować....

Jeżeli masz gołą blachę którą wystarczy odtłuścić to odpada najgorsza robota. Jedyna trudność w lakierowaniu, to wyrobienie sobie synchronizacji palców z ruchem ręki, żeby psikać tylko kiedy ręka jest już rozpędzona w ruchu i przerywać zanim zwolni do końca ruchu w stronę. Wtedy wystarczy już być tylko cierpliwym. Nawet jeżeli klar wyjdzie matowy, to jeżeli położyłeś dostatecznie dużo warstw, po tygodniu można go spolerować i wyjdzie lustro. Może nie idealne ale na niewielkim elemencie jak próg, nie będzie zauważalne że odbicie światła jest lekko w fakturę.

potrzebna będzie faktura.

Żebyś się nie zdziwił jak dostaniesz fakturę za "usługę" i "poduszkę", a w razie roszczeń się okaże to była faktura za usługę krawiecką i uszycie specjalnych poduszek do spania...
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: sova w Marzec 04, 2026, 16:24:38 pm
Coupeta w końcu przezimowała na  betonie pod dachem bo jej wiatę wyszykowałem na jesieni :-)
Wczoraj wyjąłem alternator i szukam jakiegoś oplowskiego na podmiankę. Ma ktoś może  jakiegoś gotowca?
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Oxej w Marzec 05, 2026, 11:44:24 am
Coupeta w końcu przezimowała na  betonie pod dachem bo jej wiatę wyszykowałem na jesieni :-)
Wczoraj wyjąłem alternator i szukam jakiegoś oplowskiego na podmiankę. Ma ktoś może  jakiegoś gotowca?

do rovera?

W mocowania oryginalne wkładałem kiedyś Bosch 0 123 320 014 montowany w fordach sierra/scorpio 2.0. 90A, przewody mocowane na gwint+nakrętkę zamiast wsuwek
z modyfikacji trzeba podpiłować zakres naciągu na nieco większy, pasek wchodził 750 (taki sam jak oryginalny do wspomagania), w górne mocowanie wrzucałem kawałek zagiętej blaszki 1mm, żeby zmniejszyć średnicę tulejki
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: kata55 w Marzec 05, 2026, 11:46:35 am
Przy okazji, w kwietniu jadę do Anglii po magnetowid, waga koło 260 lub 280kg. Nie wiecie, jak jest z LPG na trasie Polska-Anglia? Konieczne są przejściówki? Przeprawa promowa mnie czeka. Które okolice należy omijać, i ewentualnie gdzie nocować, żeby inżynierowie nie zdekompletowali mi ładunku w nocy?

Dodatkowo poza mapką adapterów wyżej podanych przez kolegów, słyszałem od kolegi ze złombolowej ekipy która jechała z Wrocławia karetką do Irlandii w 2019 (przedkowidowo... inny świat xd), że w Anglii stacji LPG jest mało w porównaniu do Polski a jakby Ci jeszcze przyszło pojechać do Irlandii, to tam stacji LPG generalnie NIE MA.

Szybkie wyszukanie w DuckDuckGo hasła "LPG stations in UK" wypluło takie mapki - przydadzą się do planowania trasy...
https://www.glpautogas.info/data/lpg-stations-map-united-kingdom.html

oraz

https://www.mylpg.eu/stations/united-kingdom/list
(na myLPG masz podane ceny LPG, które teraz wynoszą coś około 1 brytyjskiego funta za litr, czyli coś koło 4.91zł/L. A bit 'spensive, innit?)

Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: banned w Marzec 05, 2026, 18:25:51 pm
Które okolice należy omijać, i ewentualnie gdzie nocować, żeby inżynierowie nie zdekompletowali mi ładunku w nocy?

Za miastem, na typowej angielskiej wsi jest nadal bezpiecznie. Widać po czystości i braku kolorowych (brzydko mówiąc, ale taka jest prawda). W miastach nie. Im większe tym gorzej, choć zależy od dzielnicy. Złą od razu poznasz, bo ludzie i wszystko w niej będzie wyglądać okropnie i tych będzie więcej. Jeżeli jedziesz z przyczepą, to niczego w niej nie zostawiaj. O ile włamy do samochodów są względnie rzadkie (prędzej ktoś naćpany będzie Ci w nocy tańcował po masce i dachu), to jeżeli coś wygląda na niezabezpieczone, to zostanie rozkradzione w ciągu kilku minut. Pamiętaj że w Anglii nie możesz nosić noża, paralizatora ani gazu pieprzowego, sprayów narzędzi "bez uzasadnionej przyczyny". Dobrze mieć przy sobie alkoholowy odkażacz w sprayu, najlepiej w butelce pod ciśnieniem- to w zastępstwie gazu pieprzowego.
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Tales w Marzec 05, 2026, 22:38:25 pm
Nie siejcie paniki. Byłem w kilku europejskich miastach. Wszędzie czułem się bezpiecznie. Spacerowałem jak po Warszawie, Łodzi czy Poznaniu. Wiadomo, jak się dobre "postarasz" to nawet w Pcimiu Dolnym w ryj dostaniesz. Trzeba unikać podejrzanych ludzi / sytuacji. Ale w Polsce też takie są.
To co mnie zawsze pozytywnie zaskakuje na zachodzie to to, że nikt się na nikogo nie gapi i nie obrabia dupy za plecami. Ludzie dziwacznie ubrani. Nikt na nich nie zwraca uwagi. A w Polsce uznawaliby byli za dziwaków. Szczególnie przez "prawiczków" z pisu, konfederacji albo od debila Brauna.
Szczerze mówiąc najbardziej do gust przypadł mi Berlin. Jedynie porozrzucane wszędzie rowery burzyły ład.
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: banned w Marzec 06, 2026, 07:22:01 am
Nie sieję paniki, mieszkałem tam,to wiem jak to wygląda. W Nottingham w samym centrum co 100 metrów ćpun na chodniku. Rowery wszystkie po 3 zapięcia albo zdekompletowane. Chodniki brudne że aż śmierdzą.

W Manchesterze w reprezentacyjnym parku Picadilli miejsce jest opanowane przez ćpunów i dilerów. Szwagier jak tam był, chował się pod śmietnikami żeby go nie zastrzelili, bo dwa samochody zrobiły drive-by jak w GTA.

Mówisz że w Niemczech fajnie, ale nie powiesz mi chyba że to normalne, żeby obok dworca kolejowego urządzać pokój do konsumpcji narkotyków. Ćpunów trzeba zamykać, a nie ryzykować że któremuś po prochach coś odwali i zacznie napadać podróżnych.
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Tales w Marzec 06, 2026, 19:39:16 pm
A jak się żyje w GB po wyjściu z UE?
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: banned w Marzec 08, 2026, 17:45:22 pm
Kryzys mieszkaniowy, czynsze w górę, pensje stoją. Zbyt szybki wzrost populacji spowodowany migracją, przy braku budowy nowych mieszkań. Jak o tym myślę, nie widziałem tam nigdy domu ani bloku w budowie. Służba zdrowia w stanie totalnego załamania. Ludzi jest za dużo i często są bardzo chorzy: czarna Afryka to epidemia AIDS i choroby tropikalne w imporcie do Europy, północna to epidemia cukrzycy, a 61% pakistańskich dzieci pochodzi ze związków z bliskiego kuzynostwa więc mają wady i choroby genetyczne.

Jak tam mieszkałem, brakowało też towarów w sklepach, głównie makaronu, sosów pomidorowych, konserw rybnych oraz papieru toaletowego  <lol2>. Do tego mleko można było kupić tylko rano, bo jak do marketów przyjeżdżały muzułmańskie rodziny, to każda taka rodzina wywoziła cały wózek mleka, i przez resztę dnia nie było dostępne. Nie wiem co z tym robili. Sądząc po tuszach ich żon i pozostałej zawartości wózka, zajadają croissanty i popijają hektolitrami mleka i tak codziennie.

Poza tym tam ochroniarz nie może być emerytem, bo pościgi i bójki ze złodziejami to norma. Wszyscy z którymi rozmawiałem, mówili że mieli konfrontacje z nożownikami, jeden miał blizny po nożu. Raz kierownik został znokautowany przez złodzieja.
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Buźka w Marzec 08, 2026, 19:59:44 pm
Pesymiści twierdzą, że niedługo będziemy mieć tak u nas, więc przynajmniej nie będzie trzeba nigdzie wyjeżdżać, żeby doświadczyć takich "przyjemności". Można się śmiać, ale wesoło nie jest.
A przy okazji, temat z cenami paliw umarł, a teraz co godzinę mamy inne ceny. Nawet gaz wywalili w górę, chyba żeby trzymać cały czas tę samą różnicę względem benzyny, a skoro benzyna drożeje, to i gaz trzeba podnieść, niema że boli. Ostatnio u mnie był 3.09 ale za to ON "zaledwie" 7,49.
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: diodalodz w Marzec 08, 2026, 20:36:41 pm
Dla Poloneza drogie paliwo to dobrze, bo mniej będzie jeździć. Jak ostatnio mu tankowałem 98 to 2 razy patrzyłem czy dobrze widzę cenę ;)
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Tales w Marzec 08, 2026, 21:37:21 pm
Kryzys mieszkaniowy, czynsze w górę, pensje stoją. Zbyt szybki wzrost populacji spowodowany migracją, przy braku budowy nowych mieszkań. Jak o tym myślę, nie widziałem tam nigdy domu ani bloku w budowie. Służba zdrowia w stanie totalnego załamania. Ludzi jest za dużo i często są bardzo chorzy: czarna Afryka to epidemia AIDS i choroby tropikalne w imporcie do Europy, północna to epidemia cukrzycy, a 61% pakistańskich dzieci pochodzi ze związków z bliskiego kuzynostwa więc mają wady i choroby genetyczne.

Jak tam mieszkałem, brakowało też towarów w sklepach, głównie makaronu, sosów pomidorowych, konserw rybnych oraz papieru toaletowego  . Do tego mleko można było kupić tylko rano, bo jak do marketów przyjeżdżały muzułmańskie rodziny, to każda taka rodzina wywoziła cały wózek mleka, i przez resztę dnia nie było dostępne. Nie wiem co z tym robili. Sądząc po tuszach ich żon i pozostałej zawartości wózka, zajadają croissanty i popijają hektolitrami mleka i tak codziennie.

Poza tym tam ochroniarz nie może być emerytem, bo pościgi i bójki ze złodziejami to norma. Wszyscy z którymi rozmawiałem, mówili że mieli konfrontacje z nożownikami, jeden miał blizny po nożu. Raz kierownik został znokautowany przez złodzieja.
Czyli jednak w tej (niedobrej) UE było lepiej?  ;>

Pesymiści twierdzą, że niedługo będziemy mieć tak u nas, więc przynajmniej nie będzie trzeba nigdzie wyjeżdżać, żeby doświadczyć takich "przyjemności". Można się śmiać, ale wesoło nie jest.
Na jakiej podstawie wyciągasz takie wnioski?

Jak ostatnio mu tankowałem 98 to 2 razy patrzyłem czy dobrze widzę cenę ;)
Podziękujcie Trampowi, guru pisiorów. To on napadł na Iran.

Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Buźka w Marzec 08, 2026, 23:08:35 pm
Na jakiej podstawie wyciągasz takie wnioski?
Na takiej, że nie mamy nic do powiedzenia we własnym kraju, a ci, którzy nami rządzą, bardziej dbają o interesy wszystkich dookoła, niż własnego narodu.
Podziękujcie Trampowi, guru pisiorów. To on napadł na Iran.
Zapomniałeś o Izraelu? Trump to też tylko marionetka, tylko może znacznie więcej, niż większość przywódców światowych. A paliwo jest drogie głównie z winy naszych rodzimych złodziei, którzy nie mają umiaru w okradaniu społeczeństwa. Daleki jestem od wychwalania pisu, bo dla mnie to wszystko banda szkodników i złodziej, ale ta druga strona też jest dobra. Tusk jedno mówi, drugie robi, jak zresztą każdy polityk.Cała ta "elita" chce nas tylko dociskać finansowo, żeby mieć pieniądze dla siebie i wszystkich dookoła.
Zresztą, lepiej nie wdawajmy się w polityczne dyskusje, bo zaraz skoczymy sobie do gardeł, jak to Polacy mają w zwyczaju, a na tym zależy jedynie politykom. Powtarzam każdemu, że nie mają znaczenia barwy i strona barykady, bo to jest jedna klika.
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: diodalodz w Marzec 09, 2026, 00:08:02 am
najważniejszy jest kalkulator i matematyka. Ona nigdy się nie myli. Powtarzam to każdej rozgrzanej politycznie głowie.
Problem w tym, że obecnie kończą nam się alternatywy w pozyskiwaniu gazu i ropy.
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: banned w Marzec 09, 2026, 15:58:02 pm
Czyli jednak w tej (niedobrej) UE było lepiej? 

Trudno żeby nie było lepiej, skoro Wielka Brytania wykonała Brexit w taki sposób, że zrezygniowała z korzyści, a zostawiła wszystkie wady członkostwa, kontynuując najbardziej szkodliwe polityki, jak otwarte granice, zasiłki czy chociażby przestrzeganie porozumień CAFE o normach emisji w samochodach.

Problem w tym, że obecnie kończą nam się alternatywy w pozyskiwaniu gazu i ropy.

I Chiny mając lepsze stosunki z większością krajów roponośnych, oraz będąc liderem w produkcji elektryków, zaorają świat gospodarczo jak będą chciały. O ile wcześniej AI nie doprowadzi do globalnego kryzysu bezrobocia albo nas nie wymorduje, co też podobno nie jest niemożliwe.
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Ukash w Marzec 09, 2026, 18:12:43 pm
W końcu udało się malucha zarejestrować na żółte blachy! Koniec przeglądów, OC itd. :D
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: diodalodz w Marzec 09, 2026, 23:27:34 pm
Ciężko było ? Myślę o wrzuceniu Fiesty mk1 na żółtki.
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Tomasz#1969 w Marzec 10, 2026, 10:04:46 am
samochody polskiej produkcji maja dużo łatwiej uzyskać żółte.
ja korzystam z usług https://nazoltej.pl/


W weekend zoriblismy z MarCaro eskapade - najtańszy jeżdzący citroen C6, oczywiście w najdalszym zakątku kraju ale po zdjęciach był atrakcyjny. wsiedliśmy w auto bez powaznych oczekiwań, samochód zaskoczył nas pozytywnie i wrócilismy nim do domu :)

Czasem warto zaryzykować ale ogólnie mogło sie skończyć straconym dniem i 1150km w plecy ehehe
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: banned w Marzec 10, 2026, 14:46:58 pm
C6 będzie się w przyszłości mocno kwalifikował na żółte. To jest mega rzadkie auto, tylko 23 400 sztuk zrobiono.
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Tomasz#1969 w Marzec 10, 2026, 15:13:41 pm
To ma "dopiero" 20 lat wiec do żółtych kolejne 20 musi zaczekać hehe

W polsce ejst tego trochę na otomoto/olx kilkanaście szt ciągle w sprzedaży.
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: diodalodz w Marzec 10, 2026, 17:16:14 pm
samochody polskiej produkcji maja dużo łatwiej uzyskać żółte.
ja korzystam z usług https://nazoltej.pl/
a jakie koszty +/- ?
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Ukash w Marzec 10, 2026, 18:04:36 pm
Ciężko było ? Myślę o wrzuceniu Fiesty mk1 na żółtki.
Kosztowo zamknąłem się w 1000zł.
Nie było źle. Opinia rzeczoznawcy zdalna, potem przegląd w OSK i wydział komunikacji.
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Tomasz#1969 w Marzec 11, 2026, 10:26:43 am
a jakie koszty +/- ?
rzeczoznawca 800PLN w cenie załatwienie wszystkiego u konserwatora. Doatkowo przegląd i rejestracja w urzedzie, pewnie 1000 przekroczy.
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Ciastek w Marzec 12, 2026, 07:50:13 am
z którego roku ta fiesta?
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: diodalodz w Marzec 12, 2026, 11:23:20 am
1981
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Daniel#1984 w Marzec 12, 2026, 19:42:29 pm
Panowie, jak jest teraz ze spóźnionym przeglądem? Zapomniałem sobie zrobić w jednym z aut, którym rzadko jeżdżę. To prawda, że weszły jakieś horrendalne kary za spóźnienie się? Czy mają wejść?
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Buźka w Marzec 12, 2026, 20:18:12 pm
Na razie niema kar.
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Daniel#1984 w Marzec 12, 2026, 21:07:48 pm
Całe szczęście. Kumpel mnie wystraszył niepotrzebnie w takim razie.
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Buźka w Marzec 12, 2026, 23:03:34 pm
https://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/news-mity-o-badaniach-technicznych-co-naprawde-grozi-za-spoznieni,nId,22424149
Według tego artykułu, zmieniły się tylko opłaty za przegląd i nic więcej. Ale przecież możesz zapytać jakiegoś diagnostę.
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Daniel#1984 w Marzec 13, 2026, 03:43:47 am
Mogę, ale stacje już zamknięte, a ja podskoczyłem, jak mi sprzedał rewelacje o karach, zresztą nie tylko ja. Na szczęście to trzeci rodzaj prawdy był.
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: mareks#1181 w Marzec 13, 2026, 05:16:03 am
Kary to wzrosły niebotycznie  za brak OC, samochód osobowy, przerwa 1-3 dni to 1 920 zł, przerwa 4-14 dni to 4 810 zł, przerwa powyżej 14 dni to już 9 610 zł
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Daniel#1984 w Marzec 13, 2026, 20:13:05 pm
Nooo na pewno będą ludzie płacić. Więcej co najwyżej więzienia zapełni za długi, lub się zadłuży u bociana. Super państwo, kukwa, czasem to mi ręce opadają. Będę musiał w końcu te obrzydliwe żółte tablice załatwić, bo nie da się spamiętać więcej niż dwóch samochodów i różnych dat OC.
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Buźka w Marzec 14, 2026, 01:22:37 am
Będę musiał w końcu te obrzydliwe żółte tablice załatwić
Może i obrzydliwe, ale zapewniają nieco "spokojniejszą" kieszeń, a w obecnych, trudnych czasach, to jest jak zbawienie. To złodziejskie państwo, wymusza na obywatelach każdy rodzaj kombinowania, by tylko nie oddać im wszystkich ciężko zarobionych pieniędzy.
nie da się spamiętać więcej niż dwóch samochodów i różnych dat OC
Dlatego trzeba od czasu do czasu zajrzeć w dokumenty. Teraz dowodów ze sobą nie wożę, bo nie trzeba, a w dowodach zawsze miałem wsadzone druczki z potwierdzeniem OC. Ale leżą sobie spokojnie w szafce, na oku i po prostu zajrzę i wiem co i jak. Przeglądu nie zapomnę, bo SKP przysyła mi powiadomienie sms o zbliżaniu się terminu badania. Na dwóch autach, ubezpieczyciel też zawsze przysyła papiery z propozycją kontynuacji i chyba nawet też sms z przypomnieniem przyszedł. Co by nie mówić, to dzisiaj "dbają" o klienta, a bardziej o to, żeby nie uciekł do konkurencji.
Co do żółtych, to sam może kiedyś dam radę plusa zrobić, w końcu rzadko spotykana wersja z klimatyzacją, oczywiście biorąc pod uwagę ogól produkcji, bo tak w ogóle, to trochę ich wyszło. U mnie w świętokrzyskim jeszcze chyba nie obowiązuje ten nowy przepis o samochodach polskiej produkcji.
Tytuł: Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
Wiadomość wysłana przez: Daniel#1984 w Marzec 14, 2026, 01:33:46 am
Ja wiem, że pomagają oszczędzić, szczególnie wobec tego co się dzieje od kilku lat, ale wiesz, jestem estetą w takich sprawach i po prostu nie chciałbym mieć takich paskudnych, oczojebnych tablic na aucie. Białe "toleruję" bo muszę, żółtych nie trawię. No ale widzę, że nie będę miał wyboru. Już moskwicz wleci pewnie niedługo na żółte, bo i tak ma białe, w poldku chcę zrobić wszystko, co się da, żeby zachować czarne.

Wiesz, łatwo mówić "zajrzeć w dokumenty", ale każdemu się zdarza po prostu zapomnieć, jak ma tylko coś więcej na głowie niż praca-dom-praca.

W temacie: na 2 dni znowu będę śmigał maluchem, nie moim - fajnie sobie przypomnieć, jak wygodnie jest w polonezie lub moskwiczu, jak nie można się porządnie wyprostować i siedzi się w aucie, w którym każdy centymetr wnętrza został wykorzystany w 100 procentach :P. Stop zdechł, więc pewnie jutro mu zajrzę do lewej tylnej lampy, bo włącznik pod gejami jest w porządku.