FSO-Polonez Tuning Klub

GŁÓWNE KATEGORIE FORUM => NA SPORTOWO => Informacje ogólne => Wątek zaczęty przez: banned w Grudzień 11, 2011, 23:40:42 pm

Tytuł: Skandynawskie szarpnięcie
Wiadomość wysłana przez: banned w Grudzień 11, 2011, 23:40:42 pm
Miałem okazję to dokładnie sprawdzić ostatnio i doszedłem do wniosku że najszybszym sposobem wejścia w zakręt w Polonezie jest "skandynawskie szarpnięcie".
Problem polega na tym że tam gdzie przednie ośki wchodzą szybko w sposób normalny tam w Polonezie przód się gubi, (jak wiadomo przednie koła niekorzystnie się
pochylają, a co gorsza w sporcie za bardzo rozchodzą w miarę skrętu). Im większy skręt tym przód gorzej trzyma. Dlatego zacząłem jeździć skandynawskim
szarpnieciem i daje to bardzo dobre efekty. W zakręt wchodzi się na wyprostowanych kołach, dużo szybciej można dodać gazu, przechodzi się go sprawnie i neutralnie
a w najgorszym razie szybciej wchodzi. Nawet w Lucasie, nawet gdy pojedziemy tak że obu etapach przerzucenia hamujemy, jeżeli zrobi się to najście bardzo agresywnie
można wejść w zakręt już lekkim bokiem na kontrze. Również czasy przejazdu istotnie się poprawiły.
Tytuł: Odp: Skandynawskie szarpnięcie
Wiadomość wysłana przez: Ciastek w Grudzień 14, 2011, 14:26:43 pm
Podziwiam Cie za to, że to wszystko wytrzymujesz w taboretach :) Szelki jednak dają rade :)
Tytuł: Odp: Skandynawskie szarpnięcie
Wiadomość wysłana przez: banned w Grudzień 14, 2011, 16:55:47 pm
Taborety są dobre bo wygodne. Szelki spinasz ciasno i jesteś przytwierdzony do auta na sztywno, możesz się skoncentrować wyłącznie na prowadzeniu.
Na seryjnych pasach pewnie rzeczywiście bym wypadł przez okno.

Ewentualnie możesz zrobić taki myk że odsuwasz fotel do tyłu, zapinasz pas, naciągasz go mocno, szarpiesz żeby momentalnie się zablokował jak przy wypadku
i przesuwasz fotel do przodu. Też jesteś przypięty na sztywno tylko trochę gorzej cię trzyma i jest mniej wygodnie.
Tytuł: Odp: Skandynawskie szarpnięcie
Wiadomość wysłana przez: NeoN w Grudzień 21, 2011, 20:30:47 pm
Też właśnie zauważyłem że wrzucenie Poldka daje wymierne efekty. Głównie chodzi o to że Poldek lubi mocno ryć przodem, także jak się go wrzuci to on się ładnie ustawia do zakrętu a później jego naturalna tendencja do rycia umożliwia wcześniejsze podanie mocy na koła dzięki dużej trakcji.
Tytuł: Odp: Skandynawskie szarpnięcie
Wiadomość wysłana przez: bing17 w Grudzień 21, 2011, 21:10:22 pm
Ta metoda pokonywania zakrętu 125p/Polonezem to nic nowego, bodajże w "Zanim wystartujesz" było to opisywane jako najlepsza metoda dla FSO.
Tytuł: Odp: Skandynawskie szarpnięcie
Wiadomość wysłana przez: Stingerek w Grudzień 21, 2011, 23:24:57 pm
Co to jest skandynawskie szarpnięcie ?
Tytuł: Odp: Skandynawskie szarpnięcie
Wiadomość wysłana przez: Rafał w Grudzień 21, 2011, 23:43:13 pm
technika wejścia w zakręt
Tytuł: Odp: Skandynawskie szarpnięcie
Wiadomość wysłana przez: Skoti w Grudzień 22, 2011, 14:27:54 pm
http://www.youtube.com/watch?v=A8gPY66O1wg&feature=related (http://www.youtube.com/watch?v=A8gPY66O1wg&feature=related)
Tytuł: Odp: Skandynawskie szarpnięcie
Wiadomość wysłana przez: banned w Grudzień 22, 2011, 15:14:31 pm
Ta metoda pokonywania zakrętu 125p/Polonezem to nic nowego, bodajże w "Zanim wystartujesz" było to opisywane jako najlepsza metoda dla FSO.

Metoda jest stara jak cholera bo bo stosowano ją co najmniej pół wieku temu ale zauważyłem że poza Cecotem nikt tak nie jeździł z amatorów w Polonezie. Uznałem że skoro technika pośligowa była najskuteczniejsza w starych samochodach typu Escort Mk.I, czy Mk.II o takiej konstrukcji mniej więcej jak Polonez (układu jezdnego) to może taka byłaby najlepsza. Postudiowałem trochę przednie zawieszenie, stwierdziłem że to ma sens, wypróbowałem i tadam, okazało się że w zakręt wchodzi się dużo szybciej, wyjście też jest szybsze, czas na stoperze lepszy ,a i np. nawrót na ręcznym dużo łatwiej wychodzi. Więc postanowiłem się podzielić spostrzeżeniem żeby inni lepsze wyniki mieli ,a może i ktoś z lepszym budżetem zlał jakąś Hondę bo mnie nie stać na 180Nm pod maską :p

A propo nawrotu to stwierdziłem regułę że jak nie wychodzi to znaczy że jedziesz za wolno. Na brudnym asfalcie i wąskich oponach nawrót wokół beczki wychodził idealnie przy prędkości odcięcia na pierwszym biegu, czyli na suchym czystym i dobrej oponie prawdopodobnie trzeba by wejść co najmniej 40km/h żeby w ciasnym miejscu obrócić się tuż wokół beczki.

Co to jest skandynawskie szarpnięcie ?

Dla przykładu chcą skręcić w lewo, tuż przed zakrętem bardzo gwałtownie skręcasz w prawo i od razu tak szybko jak się da w lewo. (Przy prawidłowym wykonaniu z perspektywy kierowcy jest to takie szarpanie autem jak dzika świnia) Zbierasz w ten sposób moment bezwładności w tylnej części auta i inicjujesz tym poślizg tylnej osi. Efekt jest taki że wchodzisz na wyprostowanych kołach albo na kontrze czyli wtedy kiedy w Polonezie jest najlepsza przyczepność na przedniej osi.

Można z tym szarpaniem pójść dalej i robić dohamowanie na wahadle co na tym samym odcinku wydłuża ci miejsce jakie masz na ten manewr więc możesz opóźnić. Lepiej to wychodzi przy równomiernym zbalansowaniu hamulców między osie kiedy jest to wręcz naturalne zachowanie wynikające z kontrowania wahań samochodu na granicy blokady kół. 5.35:

http://www.youtube.com/watch?v=Hck7MBnFWPM
Tytuł: Odp: Skandynawskie szarpnięcie
Wiadomość wysłana przez: Smar w Grudzień 22, 2011, 16:16:37 pm
Dodam trzy grosze:
Wejście "z ryby" czy też, jak pisze Sparrow "z skandynawskiego szarpnięcia" jest dobrym pomysłem, ale nie zawsze ma to sens:
- Przy szybkich zakrętach łatwo przesadzić i wpakować tył do rowu.
- na ciasnych, placowych próbach szkoda tracić czas i miejsce na takie "bujanie".
- trzeba to mieć perfekt wyćwiczone żeby zawsze dobrać odpowiednie miejsce w którym zacznie się przeciwskręt.
Ogólnie w polonezie (ze względu na tapczanowate zawieszenie) ważne jest wyczucie balansu kiedy dociążona jest przednia, a kiedy tylna oś. Polecam ćwiczenie: znaleźć prosty szeroki i pusty odcinek drogi - najlepiej bez rowów i krawężników - i na śliski jechać slalom od lewej do prawej. Powtarzać tak długo aż wyczujecie kiedy dodać, a kiedy odjąć gazu i prowadzić auto tak żeby zamiatać "wahadło" tyłem i a nie płużyć przodem.
Tytuł: Odp: Skandynawskie szarpnięcie
Wiadomość wysłana przez: banned w Grudzień 24, 2011, 00:53:40 am
Można też w ten sposób najść szykanę:

0:48

http://www.youtube.com/watch?v=9LsFCHum9nA&feature=channel_video_title

Powiem tak że odkąd zacząłem tym jeździć dużo mniej mi się zdarza zapłużyć przodem podczas gdy przy normalnym wejściu cholernie łatwo było przestrzelić. Na ostatnim sprincie zrobiło mi się tak tylko na zakręcie na który już w ogóle nie miałem pomysłu co z nim zrobić bo był to dosyć szeroki nawrót z wyjściem na uliczkę między drzewa i na szarpnięciu przynajmniej samo wejście było szybsze.

Ćwiczenie na pewno dobre i będę je musiał porobić... Choć ostatnio mi wyszło eksternistycznie jak gość zjeżdżał w lewo na dwupasmowej przez torowisko ,a kilka metrów przed nim Audi wyjechało z parkingu na prawy pas ]:->
Tytuł: Odp: Skandynawskie szarpnięcie
Wiadomość wysłana przez: Skoti w Grudzień 24, 2011, 09:25:56 am
Jak Ci wyjeżdżał przód, znaczy było za szybko, liczy się prędkość wyjścia a nie wejścia. Na ogół jadąc wolniej ale płynniej można wykręcić lepszy czas niż przy agresywnej jeździe i w szerokie partiach gdzie jest sporo miejsca szkoda trochę czasu na niepotrzebne machanie zadkiem.
Tytuł: Odp: Skandynawskie szarpnięcie
Wiadomość wysłana przez: Stingerek w Grudzień 24, 2011, 18:50:06 pm
Sparrow - zajefajny filmik to twój ?
Od 1:25 jest nieźle :)
Tytuł: Odp: Skandynawskie szarpnięcie
Wiadomość wysłana przez: banned w Grudzień 25, 2011, 19:41:02 pm
Jak Ci wyjeżdżał przód, znaczy było za szybko, liczy się prędkość wyjścia a nie wejścia.
 
Wiem, choć to też pojęcie względne bo lepszy kierowca np. mógłby w paru sytuacjach które przestrzeliłem np. w ogóle postawić auto bokiem do zakrętu zanim w ogóle zacznie się zakręt, przejść to bokiem i wyjść na prostą na wyprostowanej kierownicy albo np. przy szarpnięciu też trzeba mieć konkretniejszą prędkość żeby wrzucić auto bo jak tej bezwładności nie będzie to nie poleci :p

Na ogół jadąc wolniej ale płynniej można wykręcić lepszy czas
 
Otóż to, dwa rajdy przegrałem dokładnie na pierwszej próbie przez przesadne szarżowanie i zgubienie trasy....


niż przy agresywnej jeździe i w szerokie partiach gdzie jest sporo miejsca szkoda trochę czasu na niepotrzebne machanie zadkiem.

To się zgadza, w ten sposób jeden odcinek przegrał ze mną Pan Janek... Natomiast bywa i tak że na jakimś lekkim łuku auto zaczyna delikatnie iść bokiem tak że kontruje się to ledwie ledwie i moim zdaniem w takiej sytuacji szybciej jest utrzymać gaz i kontrować o te kilka stopni niż zdejmować nogę z gazu zwłaszcza że auto wręcz harmonijniej ten zakręt przechodzi niż przy szarpnięciu jakie następuje po nagłym złapaniu przyczepności.

Kluczem jest też precyzja... Ostatnio to się za głowę złapałem jak na pełnej prędkości przelatywali na centymetry od drzewa prostując rondo. Kolejny przejazd pojechałem tak samo i urwałem 2 sekundy.