1
CAŁA POLSKA / Odp: ----==== Co zrobiłem dziś w moim aucie **2026** ====----
« Ostatnia wiadomość wysłana przez banned dnia Dzisiaj o 10:23:17 »Poszedłem trochę wbrew intuicji - wymontowałem stabilizator z tyłu... i chyba już do niego nie wrócę. Wreszcie tył zaczął się zachowywać tak jak chciałem - powiedziałbym, że klei lepiej, a jak już gubi trakcję z tyłu to bardziej progresywnie, nie straszy takim nagłym zerwaniem przyczepności jak to robił wcześniej, jednym słowem pracuje. Do latania boczurkiem stab jest spoko, ale jak komuś zależy na prędkości w zakręcie to tak średnio.Nie mam takiego doświadczenia w wykorzystaniu możliwości jezdnych podwozia Poloneza jak Ty, ale poczyniłem następującą obserwację dotyczącą obecności stabilizatora z tyłu. Mam stabilizator w Kombi (co jest oczywiste) i w Atu, więc zawias taki sam, ale na ciasnym zakręcie typu rondo Atu zamiecie tyłem, a Kombi nie. Czy to da się wytłumaczyć jedynie rozmiarem kół (Atu 205/45R16, Kombi 195/55R15 opony takie same Rainsport5) czy czymś innym? Resory i amortyzatory (jeszcze) fabryczne.
Niestety poprawa tyłu zmieniła balans i teraz przód pokazuje, że jeszcze nie jest ogarnięty tak jak trzeba, ale działania naprawcze już w drodze
Kombi ma wyżej położony środek ciężkości i pewnie cięższy kuper, już choćby z racji dodatkowych szyb, więc pewnie most bardziej dociska i koła bardziej nierówno, więc bez szpery nie chce iść bokiem.
To o czym pisze Sławek, sztywny most ma dużą masę nieresorowalną i żeby kleił nadwozie musi go mocno dociskać. Dlatego w czasach kiedy rajdówki miały sztywne mosty, przechyłów na tylnej osi bynajmniej nie zwalczano.

https://youtu.be/6T1mkj9uiqw?si=EIkccEshRQ8eim8b&t=518
Ostatnie wiadomości
Będzie grubo.
A co do proporcji: 50/50 podobno to "bezpieczna" dawka, ja zalałem przedwczoraj 80% rzepaku na 20% ropy i jechał normalnie, ale wczoraj wyrównałem tankując do pełna do mniej więcej 40/60 i chyba tej dawki będę się trzymał. Była bardzo duża dyskusja na grupkach FB o rzepaku świeżo po wybuchu najnowszej wojny, zrobił się ruch w temacie, więc pośledziłem wątek. Generalnie pisano, że TDI w teczwórce wszystko przepali ze względu na konstrukcję, najważniejsza jest temperatura - wiadomo, im cieplej, tym olej jest bardziej płynny. Największym wrogiem jest jego gęstość, kiedy robi się zimno i mamy mróz, podobno może zapchać filtr paliwa, a duże ciśnienie może wypchnąć uszczelki w pompie (a w T4 jak zobaczyłem, gdzie on jest i ile muszę rozmontować, żeby go wyjąć, lepiej, żeby się nie zapchał na trasie!). Ale to dotyczy proporcji 100% rzepak, zero ropy, no i na szczęście mamy plusowe temperatury.