Ostatnie wiadomości

Strony: 1 ... 8 9 [10]
91
Mechanika / Odp: Polonez 1.5 88r. Jaką dać uszczelkę pod głowicę?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez daniel22 dnia Lipiec 15, 2018, 13:13:44 pm »
Do poloneza najlepsze uszczelki robi Goetze, ale obawiam się, że do 1.5 może być problem z dostępnością, do 1.6 ciągle da się dostać.
92
Elektryka / Odp: Mikroprocesor APE 17 i dym z okolic bezpieczników
« Ostatnia wiadomość wysłana przez diodalodz dnia Lipiec 15, 2018, 13:11:20 pm »
nie całe, bo tylko do słupków A nadwozia i troszkę pod maską. W zamian dostajesz dziewiczą wiązkę wolna od patentów .
93
AUTA SYMPATYKÓW KLUBU / Odp: FSO polonez caro 1996 Abimex "Święty"
« Ostatnia wiadomość wysłana przez diodalodz dnia Lipiec 15, 2018, 13:07:12 pm »
JA większość śrub z FSO wymieniłem na nowe w klasie 8.8 . To samo z podkładkami sprężystymi np w podstawie filtra oleju. Po latach i ponownym dokręceniu potrafiły pękać. Cisza w garażu i nagle takie ciche stukanie rytmiczne... sporo się naszukałem co tak robi :)
Ogólnie słabe materiały i  słaba obróbka - widać to na każdym kroku kontaktów z FSO
94
Mechanika / Polonez 1.5 88r. Jaką dać uszczelkę pod głowicę?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez leszczu dnia Lipiec 15, 2018, 12:57:06 pm »
Pytanie jak w temacie. Jaką dać uszczelka pod głowicę do 1.5 żeby to trochę pojeździło ? Jakiej firmy i jaki rodzaj ?
95
AUTA SYMPATYKÓW KLUBU / Odp: FSO polonez caro 1996 Abimex "Święty"
« Ostatnia wiadomość wysłana przez daniel22 dnia Lipiec 15, 2018, 12:37:21 pm »
Zgadza się, po pierwszej wymianie po dotarciu wlatuje 5W40  :]
96
AUTA SYMPATYKÓW KLUBU / Odp: FSO polonez caro 1996 Abimex "Święty"
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Dawid91 dnia Lipiec 15, 2018, 12:34:57 pm »
U siebie chcę tak samo zrobić - jeden wiatrak pod czujnik, drugi pod przycisk  <spoko> Docelowo rozumiem, że będzie eksploatowany na 5W40  <spoko> ?
97
AUTA SYMPATYKÓW KLUBU / Odp: FSO polonez caro 1996 Abimex "Święty"
« Ostatnia wiadomość wysłana przez daniel22 dnia Lipiec 15, 2018, 12:28:10 pm »
Myślę, że już w przyszłym tygodniu będzie silnik w aucie, miał być wczoraj, ale życie właśnie zweryfikowało plany.  :]

Co do chłodnicy, myślę, że na pewno będzie lepiej chłodzić silnik, przy dobrych termostatach można się bawić. Jeden wentylator będzie na czujniku, drugi, uruchamiany jednostopniowym włącznikiem dmuchawy z żuka, który wrzuciłem w miejsce jednej z zaślepek na tunelu środkowym. Przyda się to po odpaleniu, silnik będziemy wstępnie docierać na postoju, na odpalonym silniku przez jakąś godzinę - jak złapie temperaturę wtedy odpalimy jeden z wentylatorów i będzie sobie tak chodził z temperaturą wyznaczoną przez początek otwarcia termostatu. Po godzinie pracy na postoju, pierwsza jazda.  :]
98
AUTA SYMPATYKÓW KLUBU / Odp: FSO polonez caro 1996 Abimex "Święty"
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Dawid91 dnia Lipiec 15, 2018, 12:19:19 pm »
Proste skręcenie silnika do końca okazało się cięższą sprawą, niż się wydaje.
Bardzo często życie pokazuje, że rzeczy pozornie proste w praktyce okazują się bardziej problematyczne ;)

Dobrze, że zdecydowałeś się na chłodnice z GLD :) Kiedy planowany termin złożenia wszystkiego już na cito i docieranie silnik jazdą :) ?
99
AUTA SYMPATYKÓW KLUBU / Odp: FSO polonez caro 1996 Abimex "Święty"
« Ostatnia wiadomość wysłana przez daniel22 dnia Lipiec 15, 2018, 12:13:28 pm »
Proste skręcenie silnika do końca okazało się cięższą sprawą, niż się wydaje. Wszystko szło świetnie i liczyliśmy, że silnik będzie skręcony po południu do czasu, aż okazało się, że szpilki mocujące klawiaturę do głowicy są zamienione miejscami (są różnej wysokości). Zaczęliśmy je wszystkie wykręcać i zamieniać miejscami. W tym momencie zaczął nas prześladować pech. Jedna z nakrętek nie chciała się dobrze wkręcić w gwint na szpilce i nakrętka pięknie sobie przeleciała obok popychaczy prosto do miski olejowej.

No to cóż, silnik znowu do góry nogami i ściągamy miskę, innymi otworami nie zamierzała wypaść. Podczas ponownego dokręcania miski urwała się śruba w bloku, w tym momencie już po prostu ręce mi opadły. Pamiętajcie, żeby nie "olewać" klasy wytrzymałościowej śrub i nie montować miski na śrubach 5.8, to już któryś nie zliczę, który raz z kolei, jak taka śruba się ukręca, jakby była z plasteliny. Nawet jej mocno nie dokręcałem, była dokręcona palcami, a następnie lekko dociągnięta kluczem. Oczywiście kolejne godziny zeszły się na próby wykręcenia resztek tej śruby, a następnie wiercenie w bloku położonym poziomo, gwintowanie pod nową śrubę i złożenie od nowa. Oczywiście już na śrubach 8.8, żeby historia się nie powtórzyła. Po sporej obsuwie poskładaliśmy silnik do końca, klawiaturę na nowych konikach, wyregulowaliśmy zawory, sprawdziliśmy, czy wał się obraca i nic się nie blokuje, i z zabezpieczonymi otworami, żeby znowu, tfu, coś nie wpadło, odstawiliśmy jako gotowy do założenia do auta. Pokrywa zaworów jest wrzucona tylko dla zabezpieczenia, nowa będzie zdemontowana ze starego silnika, podobnie jak pompa wody i parę innych części. Do założenia czeka też chłodnica diesla, kolektor wydechowy z GSI i nowa, podgrzewana sonda lambda.

100
CAŁA POLSKA / Odp: ---===] Co dzisiaj zrobiłem w/z moim autem... [===--- 2018
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Dawid91 dnia Lipiec 15, 2018, 12:00:32 pm »
Nie będę drążył tematu klimy bo powodem sprzedaży tego auta jest specyficzna sytuacja finansowo-życiowa w której się znalazłem i będę musiał potrwać jeszcze kilka miesięcy , nie za bardzo chce o tym mówić. W każdym razie nie będę inwestował kasy w sprawność wyposażenia opcjonalnego które posiada mniej więcej 1/4 odsprzedawanych na rynku, tym bardziej, że za dwa tygodnie kończy się OC i jeśli się nie sprzeda to będę musiał je opłacić. Przywrócenie do sprawności klimy nie zwróci mi się bo nie będę mógł z tego tytułu chcieć za niego więcej pieniędzy.

Nie lubię mentalności kupujących na rynku aut używanych. Obiektywnie patrząc auto jest w dobrym stanie, ciekawej wersji i ma zrobione 95% rzeczy które auto zrobione mieć powinno. Gdyby zrobić łożyska można śmiało mówić, że jest ,,bez wkładu" i ,,do jazdy". Ale ma te swoje 18 lat i nie można od niego wymagać stanu idealnego. Rovery 25 w stanie idealnym trafiają się bardzo rzadko i zmieniają właścicieli za około 5-6tyś zł. Ten kosztuje w okolicach średniej ceny, ale stan o wiele lepszy niż przeciętny stan modelu na rynku, wiem o czym mówię bo kilka obejrzałem. Ludzie by chcieli żeby wszystko w nim działało, żeby miał gaz, żeby nic nie było do roboty, opłaty na co najmniej pół roku i za to wszystko żebym chciał sprzedać go za 1500zł  <lol2>

Co do Rovera, ja tam lubię nietypowe niszowe auta, można się wyróżnić w tłumie nijakości na ulicy. Odnoszę wrażenie, że znaczna część naszego społeczeństwa pod względem motoryzacyjnym zatrzymała się mentalnie w latach 90'. Czyli wszystko co nie jest niemieckie ( ew japońskie ) to parch, zło wszelkie, psuje się, gówniane i jak najdalej od tego a w ogóle to panie ,,do tego nie ma części na pewno". Kilka dni temu kolega kupił sobie za 3tyś Astrę G 1.6 16V w stanie o wiele gorszym niż mój Rover, z przebiegiem prawie 300tyś, wersja prawie golas ( me el. szyby z przodu i alufelgi ) również bez gazu, poprzedni właściciel sprzedawał auto dwa dni ( tyle wisiało na olx ). Gdybym był kupującym to największą wadą jest kończące się OC, ale jeśli potencjalny nabywca nie ma 18-19 lat to nie jest to taki problem...
Strony: 1 ... 8 9 [10]