Nigdy nie będzie liberalizacji w przepisach o złomowaniu aut, bo to jest potężna kasa, która by uciekła z budżetu państwa i kieszeni przedsiębiorców. Wszystko w imię ekologii, bo tylko demontaż w "wyspecjalizowanej stacji demontażu" posiadającej stosowne pozwolenia, gwarantuje bezpieczną utylizację. Tyle przepisy, a w praktyce bywa różnie, ale papier wszystko przyjmie. Każdy powinien mieć możliwość rozbiórki, lub po prostu wyrejestrowania samochodu, który później może sobie postawić jako wazon w ogrodzie, na swojej własnej działce, z jednoczesnym wprowadzeniem zajebistych kar dla tych, którzy by spróbowali takim autem poruszać się po drogach i problem rozwiązany, ale nikt by nie zarobił. No chyba że decyzja o wyrejestrowaniu auta (jak przy złomowaniu) nie kosztowałaby 10 pln,tylko powiedzmy 1000. Wszystko jest obliczone na wyzysk i tyle.
Wracając do filmu, to czy tam na kupie złomu nie leżą jugole od fiata i resory? Ale widzę, ze to późne lata 90, bo już plus na drodze.