Heheh, mi to nie musisz tego mówić - nie bez powodu praktycznie stanęły u mnie prace przy autach, a nie jak kiedyś - co mi się podobało to montowałem, ulepszałem, chciałem sobie robić korekty lakieru itd. To już melodia przeszłości i wspomnienie "starych, dobrych czasów" sprzed inflacji, dawidów19 i wojen, aż sobie przeglądałem ten wątek od początku, żeby powspominać. Teraz staram się utrzymać jakkolwiek to co mam. Na szczęście poldek mi nie robi numerów.
Ale gadając z Węgrami słyszałem to samo, dlatego właśnie zlot był podejrzewam aż tak okrojony w tym roku. Ale i tak szacunek za to, że zrobili zlot w trudnych czasach i się nie poddają, bo my tutaj na PTK już zupełnie się poddaliśmy walkowerem.