Za brak badań technicznych policja z reguły przymyka oko jesli jest jest to kilka-kilkanascie dni.
Nie obowiazuje za to zaden mandat karny a jedynie zatrzymanie dowodu i odeslanie do organu wydajacego.
Kierujacy otrzymuje zaswiadczenie o zatrzymaniu dowodu rejestracyjnego ktorym moze sie poslugiwac "zamiast dowodu" w terminie ustalonym przez widzimisie policjanta jednak nie dluzszym niz 7 dni.
W tym terminie jestes zobowiazany do zgloszenia sie do diagnosty i wykonanie badań technicznych.
czyli nic cie to nie kosztuje ( +2.5zł za wydanie glejtu od diagnosty)
Na pewno interesuje cie sytuacja w ktorej zatrzymuje cie policja po tych 7 dniach.....
Odpowiadasz "Panie władzo , kasy wcześniej nie było, auto zrobione, jadę na przegląd"
I kombinujesz

A jak nie... to autko na lawete... i na policyjny parking.
Gdzie doba jest droższa niż godzina w burdelu.
także.. nie warto.