niezla odklejka z tym Warsem,
Gomulsky ostatnim razem mial taka faze jak tankowal 5.4693 litra benzyny i liczyl srednia spalania

niby jakim problemem jest wykorzystanie gotowych elementow z innych samochodow ?
mieli zaprojetowac nowy model, ktory docelowo musi byc sensownie zbywalny za granica, czyli ma jak najbardziej przypominac zagraniczna konkurencje,
ma byc chciany na rynku krajowym, a wiec.... ma jak najbardziej przypominac zagraniczna konkurencje
![;] ;]](http://forum.fsoptk.pl/Smileys/emoty/krzywy.gif)
,
wiec trzeba sprawdzic jak jest zrobiona zagraniczna konkurencja,
raczej nie jezdzili po niemieckich szrotach, tylko po prostu kupili najpopularniejsze modele w tym segmencie, czyli uniacza, swetra i kadeta,
rozkrecili, pomierzyli, porownali, pocieli i poskladali w najlepszej konfiguracji jaka uznali,
czesci podlogi sa przeciez istotne pod wzgledem mocowania elementow zawieszenia i roznych osprzetow,
na czyms trzeba zbudowac prototypy, zeby moc je objezdzic i sprawdzic co wymaga poprawek,
w wersji produkcyjnej elementy blacharskie raczej nie bylyby zamienne z zagranicznymi "inspiracjami"
gorzej z napedem, nie wiadomo co to za silniki,
malo prawdopodobne, zeby zostaly wykonane od podstaw, bo odlanie bloku i glowicy, czy kucie walu korbowego to powazne procesy technologiczne,
jezeli chcieliby skopiowac silnik, to na zachodzie raczej by nie przeszlo i nici z importu,
pewnie musieliby kupic licencje, a wtedy te R4 pewnie od fiata, bo raczej nie wieswagena to maly sens (fiat OHC 1.1 60KM i 1.3 65KM),
wtedy mieli kontakty z Japonczykami z dajhajsu i taki R3 1.0 bylby swietnym rozwiazanie, pewnie tez korzystnym finansowo,
rozwiniecie go samemu do 1.2 nie stanowiloby problemu
Ohv z kompresorem chyba jeszcze nie było https://www.youtube.com/shorts/nK15-Wcm9xM
kompresor nadaje sie do silnikow z mocnym dolem, bo tam marnowanie kilkunastu/kilkudziesieciu KM na wale nie ma znaczenia,
albo takie polowiczne rozwiazanie, czyli doladowanie 0.2-0.3 bara w celu poprawy napelniania w gornych partiach obrotowych,
polskie OHV nie spelnia tych warunkow, bo szkoda marnowac kazdego KM na wale, a doladowac trzeba konkretnie, zeby nie marnowac kasy wydanej na przerobki,
a wiec jedynym slusznym rozwiazaniem jest turbosprezarka, ktora nie sprawia wiekszych problemow technicznych w montazu i jest na nia miejsce pod maska,
kiedys kompresory byly tak drogie, ze nie warto bylo sie z nimi bawic, ale teraz mocno stanialy, bo na szroty trafia sporo mercedesow z okresu, gdy bardzo duzo modeli sprzedawalo sie z silnikami doladowanymi kompresorem,
kompresor w dobrym stanie mozna kupic na alledrogo za 400-500pln, a przy takiej cenie i latwej adaptacji bedzie sporo pomyslow ich adaptacji,
generalnie najwiekszym problemem jest znalezenie pod maska miejsca na ten nienajmniejszy element,a reszta to juz pikus,
w przypadku OHV pomysl jednak nietrafiony - chyba ze w formie takiej jak zrobil podlaski samozwanczy profesor, czyli napedzil kompresor silnikiem elektrycznym (rozrusznikiem)