Może tak, może nie, choć fakt, że na dzisiejsze czasy trąci nieco kiczem, ale bardziej to kłuje w oczy dlatego, że polonez jest bardzo prostym, kanciastym autem i ten dół kłóci się z górą. Ale jemu się podoba i ok.
jest jakis kontrast przez te oblosci, ale to konsekwencja zstosownia wybranej technologii,
ja przeciwnikiem plastiku i zywicy nie jestem, ale tych zacnych lekkich i nierdzewnych materialow mozna uzyc na rozne sposoby,
tutaj niestety poszlo tak grubo, ze az masy przybylo, bo plastikowe poszerzenia zostaly zapewne potraktowane zywica i szpachla,
wyglad to jedno, a druga sprawa to trwalosc takiej rzezby polaczenia blachy z zywica,
te poszerzenia to nadaja sie do szroto-rajdowek, a nie do elegancko polakierowanego auta,
no wlasnie, lakierowanie,
gosc kupil ladny egzemplarz, bo chcial miec ladna bude,
a jak sie rozkrecil, to wycial blache akurat w tych miejscach, gdzie najczesciej rdzewieje; czyli wszystkie ranty blotnika i progi,
zastapil to plastikiem i polakierowal na nowo cale auto,
tu na pewno projekt jest nieprzemyslany, bo do takich prac najlepiej nadawalby sie egzemplarz w srednim stanie - nie zal by bylo wyrzucac ta wycieta zdrowa blache ; ciekawe czy wyrzucil, pewnie na reperaturki by sie nadawaly
