OK, jeśli trafiłeś na auto od kogoś kto nie miał zamiaru sprzedawać... Ale to też różnie bywa, bo często spotykam się z ludźmi, którzy myślą o 10-15 letnich autach w stylu "Paaanie, to już stary grat, po co mu dobre części, daj Pan co najtańsze", albo inne częste przypadki "Paanie, co tak drogo, ja to auto za długo sprzedaję, nie będę komuś prezentu robił, niech sobie potem sam wymieni, chce najtańsze, aby było nowe..."
Także praca w sklepie nauczyła mnie, że nie ufa się ludziom, od których kupuje się samochód, nawet jeśli to przeciętny Nowak czy Kowalski, a nie handlarz...
Gdzie napisałem, że upalałem spod świateł? Też generalizujesz...
