Autor Wątek: FSO polonez caro 1996 Abimex "Święty"  (Przeczytany 9566 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline daniel22

  • Ranga: SUM
  • Sympatyk
  • Wiadomości: 1325
  • Płeć: Mężczyzna
    • matiz 0.8 friend, ale szyby w prądzie (drzwi od wersji joy)
FSO polonez caro 1996 Abimex "Święty"
« dnia: Listopad 08, 2017, 00:59:03 am »
Siedzę i siedzę, a nie pokazałem jeszcze, czym jeżdżę. Następca zielonego trupka, "camela":



Który umarł za moje i pewnego blacharza grzechy:





Nauczony tym mało przyjemnym korozyjnym doświadczeniem, udało mi się znaleźć idealne blacharsko caro, takie jakie chciałem, minus na szerokim zawiasie z lucasami. Post z FSO AK z grudnia 2016:

Cytuj (zaznaczone)
Ot, zwykłe caro, ale jak ciężko było znaleźć niezgnity, ciekawy egzemplarz w ogłoszeniach, to chyba każdy, kto usiłował ostatnio kupić ładne caro, wie ;). "Święty" ze względu na dosłownie worek modlitewników, krzyży, ŚW. Krzysztofów i innych świętych obrazków, które z niego wyrzuciłem z niego wczoraj, ale ciągle znajduję nowe w różnych, dziwnych miejscach :570:

Historia zaczyna się tak, że moje wąskie caro, przerobione na akwarium u znanego partacza z Krakowa zgniło kompletnie, zamaskowane biteksem tylne podłużnice nie zdradzały, że coś się z nimi dzieje do czasu uderzenia w nie młotkiem. Musiałem podjąć decyzję o kasacji i poszukiwaniu innego auta.

Po długim czasie siedzenia codziennie na otomoto, sprzedajemy.pl, OLX-ie i innych portalach znalazłem w końcu interesujący egzemplarz. Szukałem caro na szerokim zawiasie, z abimexem, hamulcami lucasa, więc w grę wchodziły roczniki 1995-1997. O dziwo mamy wysyp pięknych wąskich caro i szerokich, ale na starym systemie hamulcowym, takiego jak sobie wybrałem ciężko było znaleźć.

Po obejrzeniu trzech trupów, pojechałem na wieś Trześnia oglądać ten samochód. W drodze byłem pewien najgorszego: wieś zabita dechami, właściciel mówi jak pijany, nie potrafi opisać stanu auta od strony blacharskiej oprócz słów "igła". Byłem pewien, że tracę czas i wrócę wściekły do Katowic, marnując znowu czas i benzynę.

Po wtoczeniu się na podwórko, przywitał mnie zionący alkoholem właściciel, w kurtce ubrudzonej krwią po świniobiciu :lol: No to myślę "k... pięknie, pięć minut, zerknę i spadam stąd". Facet odpala auto, słyszę urwany tłumik i rozregulowane zawory. Ale zerkam pod auto... zdrowe, nawet uchwyty podnośnika nie są zardzewiałe. Oglądam podłogę - cała, oglądam podłużnicę, pukam we wszystko - wygląda na to, że zdrowe, oglądam doły drzwi - zdrowe. Świeciłem latarką wszędzie, i póki co jedyna korozja, jaką znalazłem, to jedna siekierka błotnika i plamka przy plastikach osłaniających progi. Wszystkie profile zamknięte w aucie są zalane litrami wosku, w miejscu zamieszkania właściciela nigdy nie sypali soli na drogę, może to był klucz do przeżycia tego auta ;). Przebieg to 75000 km.

Jazda przypominała typowe poruszanie się burakowozem. Metr mułu na desce, na wykładzinie, wszystko w kurzu, piachu. Ale o dziwo most nie wyje ani trochę, wał nie wibruje, hamulce "brzytwa", silnik przyspiesza świetnie, pracuje równo. Jedynie układ kierowniczy, mimo większości świeżo wymienionych części w przednim zawieszeniu ma spory luz i chodzi ciężko, termostat otwarty non-stop, światła świecą gdzieś w kosmos, tylna wycieraczka nie działa. Setki krzyży, wisiorków i świętych Krzysztofów na desce i szybie utrudniały mi obserwację drogi i znalezienie przełączników, ale dało się przeżyć :lol:

Następnego dnia przyjechałem odebrać auto (właściciel znowu był na gazie, ale pocieszny chłop, wesoło się rozmawiało na temat odbierania auta z polmozbytu i dawnych czasów, kupowania wartburgów i maluchów w głębokim PRL-u :D) i wróciłem nim spod Wrocławia do Katowic.

Auto generalnie zdrowe blacharsko (chyba, że pod plastikami progów coś znajdę, ale liczę na to, że nie, skoro podłoga i cała reszta zachowała się w tak ładnym stanie), do odgnojenia. Przez następne tygodnie czeka mnie wymiana wielu mechanicznych pierdółek, spawanie wydechu, wymiana wszystkich filtrów, olejów, płynów jakie tylko są, ustawianie zbieżności, mycie silnika i pranie wykładziny (fotele wymienię, albo wrzucę pokrowce, żeby to jakoś wyglądało - ma ktoś może fotele i kanapę w tym wzorze tapicerki na sprzedaż?), potem szukam kogoś, kto wykona w tym aucie od nowa solidną konserwację na lata.

W międzyczasie została zrobiona konserwacja profili i płyty podłogowej środkami Mike Sanders, ogólne ogarnięcie auta, wymieniłem fotele, dokonałem wiele koniecznych napraw i regulacji, standardowa wymiana olejów, płynów, naprawa chłodnicy, "odchamienie" samochodu, doszły nowe reflektory i migacze, wymieniłem zardzewiałą siekierkę, zamontowałem nowy układ wydechowy (fuzja caro+borewicz, do pierwszego tłumika caro, dalej stary układ) i wiele innych rzeczy, których już nie pamiętam... Pierwszego dnia w zimie już w nim kręciłem :P.

Stan początkowy:











Konserwacja:





I parę w miarę aktualnych zdjęć:





Najświeższe:







Nowa tapicerka:









Nie mogę wieszać na ścianach, to wyniosłem do garażu:



Ojej, chyba się nie zgadza rocznikowo:



Z moim drugim pożeraczem czasu i pieniędzy:



I na razie tyle. Silnik pracujący równo, po dobrym rozgrzaniu i naprawie wydechu, jak się okazało zaczął rozrzucać panewki, zalanie olejem 10W60 pomogło trochę na wrażenia akustyczne, ale kupę pieniędzy w tym tygodniu poszło na części do silnika "poabimexowy" z camela o przebiegu jakichś 170kkm, który dostanie kompletny, całościowy remont bez kompromisów (mam nadzieję, bo nie mogę znaleźć nowej klawiatury/koników w sensownej cenie), nowy sterownik gazu bingo-M, nowy parownik i liczę, że będzie idealny do jazdy na co dzień, z pominięciem zimy, kiedy to jeżdżę jak emeryt - jak ktoś lub coś mnie do tego zmusi, a po każdej jeździe schylam się pod podwozie sprawdzić, czy coś czasem nie zrobiło się rude.
« Ostatnia zmiana: Listopad 08, 2017, 01:01:26 am wysłana przez daniel22 »
Użytkownik pontonów KONGER

Offline mp79

  • Autsajder
  • Sympatyk
  • Wiadomości: 1442
  • Płeć: Mężczyzna
    • truckło
Odp: FSO polonez caro 1996 Abimex "Święty"
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 08, 2017, 06:30:45 am »
Drobne uszkodzenie, z powodu jakiego wyeliminowałeś swojego poldka, tylko utwierdza mnie w przekonaniu o niepokazywaniu szerszej publice tego, co od dłuższego czasu, z dłuższymi przerwami, naprawiam. Niektórzy z pewnością złapaliby się za głowę, i to tak, że aż czaszka by pękła. :)

PS. Wirtualny świat jest specyficzny. Dopiero po tym brązowym fiacie skojarzyłem, że kojarzę Cię z innego forum. :-)

PPS. Klawiatury mam dwie na zbyciu, ale niestety używane.
« Ostatnia zmiana: Listopad 08, 2017, 06:32:55 am wysłana przez mp79 »

Offline Dawid91

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 1836
    • Polonez Caro 1.4 GLI 16V orciari
Odp: FSO polonez caro 1996 Abimex "Święty"
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 08, 2017, 09:00:38 am »
Co do korków rowerzystów itp, to polityka miast też doprowadza mnie do szału, szkoda gadać  <zly> <rzygi>

Tego 125p to już masz kaaawał czasu, pamiętam go jeszcze z FPM :)

Co do samego ,,Świętego" to fajny, nie złachany egzemplarz który trafił w dobre ręce  <spoko> myślę, że będziesz zadowolony i przejeździ dużo kkm z Tobą :)

mp79 te zdjęcia to tylko kawałek rdzy na poprzedniku, z tego co pisał Daniel tam zgnite było wszystko włącznie z podłużnicami

Offline daniel22

  • Ranga: SUM
  • Sympatyk
  • Wiadomości: 1325
  • Płeć: Mężczyzna
    • matiz 0.8 friend, ale szyby w prądzie (drzwi od wersji joy)
Odp: FSO polonez caro 1996 Abimex "Święty"
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 08, 2017, 12:34:18 pm »
Drobne uszkodzenie, z powodu jakiego wyeliminowałeś swojego poldka, tylko utwierdza mnie w przekonaniu o niepokazywaniu szerszej publice tego, co od dłuższego czasu, z dłuższymi przerwami, naprawiam.

Drobne uszkodzenie? Obdzwoniłem mnóstwo osób, pytałem wielu blacharzy, czy by się tego nie podjęli. Dostawałem propozycje w stylu "za 5000zł mogę spróbować, przy czym nie obiecuję, że auto będzie jechało prosto". Poza tym, może tego nie widać, ale to jest wąskie caro przerobione na akwarium - tragicznie pomalowane, źle złożone, wszystko było źle od początku. Podłużnic z tyłu nie było - obu - ani trochę. Jedyny zdrowy element w tym aucie to były przednie podłużnice, których pilnowałem. Nie miałem pojęcia, że tyłu gniją bardziej - no i oddałem auto do naprawy blacharskiej, a blacharz zadzwonił, że nie mamy co naprawiać, bo auta już nie ma. Przeraziłbyś się, jakbyś musiał ten samochód ratować. Z perspektywy czasu wiem, że dobrze zrobiłem, choć wtedy byłem bliski szukania do niego podłużnic.

PS. Wirtualny świat jest specyficzny. Dopiero po tym brązowym fiacie skojarzyłem, że kojarzę Cię z innego forum. :-)

;)

Dawid, fiata już mam 10 lat. Czas leci, ale kilometry jakoś nie lecą. Rzadko nim jeżdżę, stoi 300km od mojego aktualnego miejsca zamieszkania.
« Ostatnia zmiana: Listopad 08, 2017, 12:37:06 pm wysłana przez daniel22 »
Użytkownik pontonów KONGER

Offline Macfly

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Mężczyzna
    • FSO ATU 1.6 -> 1.4 GLI 16V 1997 Polski Fiat 125p 1980
Odp: FSO polonez caro 1996 Abimex "Święty"
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 11, 2017, 22:15:19 pm »
Szkoda tylko ze przód i tylny zderzak na złom poszedł ;/
"Anywhere, anytime
I would do anything for you
Anything for you
Yesterday got away
Melody stuck inside my head "

Offline daniel22

  • Ranga: SUM
  • Sympatyk
  • Wiadomości: 1325
  • Płeć: Mężczyzna
    • matiz 0.8 friend, ale szyby w prądzie (drzwi od wersji joy)
Odp: FSO polonez caro 1996 Abimex "Święty"
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 11, 2017, 22:17:28 pm »
Szkoda tylko ze przód i tylny zderzak na złom poszedł ;/

Nie rozumiem? Skąd takie informacje?
Użytkownik pontonów KONGER

Offline daniel22

  • Ranga: SUM
  • Sympatyk
  • Wiadomości: 1325
  • Płeć: Mężczyzna
    • matiz 0.8 friend, ale szyby w prądzie (drzwi od wersji joy)
Odp: FSO polonez caro 1996 Abimex "Święty"
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 16, 2017, 17:35:36 pm »
Części przybywa, ale rozum gdzieś się chyba zgubił, skoro zdecydowałem się na remont OHV, zamiast swapować szesnachę.  ]:->

Silnik - zapasowy, do remontu, z zielonego, o prawdopodobnym przebiegu ok. 170 000km. Jest w drodze do mnie :). "Święty" to trzecia buda, którą będzie napędzał.



3/4 potrzebnych części. Brakuje jeszcze do szczęścia nowej klawiatury, sprężyn zaworowych, kół rozrządu. Reszta będzie dobierana u szlifierza - tłoki, panewki itd. Mam nadzieję, że wał po tym przebiegu będzie się jeszcze do czegoś nadawał.

« Ostatnia zmiana: Listopad 16, 2017, 17:43:02 pm wysłana przez daniel22 »
Użytkownik pontonów KONGER

Offline Dawid91

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 1836
    • Polonez Caro 1.4 GLI 16V orciari
Odp: FSO polonez caro 1996 Abimex "Święty"
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 16, 2017, 18:10:08 pm »
Uszczelka goetze, na bogato widzę <ok> przy tak solidnym remoncie pokusilbym się o ostrzejszy wałek rozrządu i porting głowicy :)

Online KGB

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 11074
  • Płeć: Mężczyzna
  • Antypartyzant
    • Plus Srebrne Caro
Odp: FSO polonez caro 1996 Abimex "Święty"
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 16, 2017, 18:15:03 pm »
mam nadziej,ze nie rozebrales klawiatury, tylko odlozyles ja w takim stanie jak zdjales z glowicy,
nowa klawiatura do szczescia nie jest potrzebna, luzy mozna ustawic na czujnik zegarowy
nowa pompa oleju to chyba dla szpanu, wykupujecie co fabryka trzymala na skladzie dla picu, a pozniej zdziwko,ze cos nie pasuje po zlozeniu - pompy do 115/116c chyba sa inne, na pierwszy rzut oka nie odroznisz, ale trzymajac dwie w reku juz tak i mozna sie nadziac,
simering walu duzy ile kosztowal (erling) ? kiedys mialem kupic na zapas, zwykly 20pln ,ale mozna tez dostac z vitonu za 50pln

P.S.
program do kompresji zgubiles ? zdjecia ladowaly sie mi 4min i zezarly 25mb
« Ostatnia zmiana: Listopad 16, 2017, 18:29:40 pm wysłana przez KGB »
Cytat: Senn#1869
Nie odpowiadasz za forum, nie moderujesz go, nie masz statusu klubowicza wiec Twoje zdanie jest nic nie warte.

Offline maciejowski

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 2953
  • Płeć: Mężczyzna
    • 125p '75 | 125p '78 | 125p '80 | 125p '90 | 126p '78 | caro '96 |
Odp: FSO polonez caro 1996 Abimex "Święty"
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 16, 2017, 18:16:45 pm »
mam nadziej,ze nie rozebrales klawiatury, tylko odlozyles ja w takim stanie jak zdjales z glowicy,
dlaczego?
Cytat: KGB
wtedy moze okazac sie ,ze pelno Nm ,a jakoby zadnego nie bylo - jedna malutka przekladnia ,tak wiele ubylo ...

Offline daniel22

  • Ranga: SUM
  • Sympatyk
  • Wiadomości: 1325
  • Płeć: Mężczyzna
    • matiz 0.8 friend, ale szyby w prądzie (drzwi od wersji joy)
Odp: FSO polonez caro 1996 Abimex "Święty"
« Odpowiedź #10 dnia: Listopad 16, 2017, 18:19:32 pm »
Staram się nie oszczędzać na częściach, za duże przebiegi będą mi wychodzić od przyszłego roku, żeby co chwilę zmieniać silnik albo przy nim ślęczeć :P.

Co do wałka, odpuściłem, spore koszty, a do jazdy codziennej niewiele wniesie. Poza tym... koszty remontu już są spore, obawiam się, że w 2500zł z trudem się zmieszczę, lub dobiję do 3000. Na kolejne modyfikacje tego silnika po prostu mnie nie stać, bo jest sporo innych rzeczy do zrobienia - nowy bak, nowa instalacja gazowa, no i wreszcie trzeba ogarnąć ten lakier, odkładam to w nieskończoność, bo chcę, żeby auto było mechanicznie idealne, a dopiero potem wyglądało. Będę się cieszył, jak silnik wypluje fabryczną moc i będzie bezawaryjny, więcej mi nie potrzeba.

KGB - klawiatura ciągle siedzi na silniku. Napisz mi proszę, jak ustawiać luzy na czujnik, choć i tak raczej kupię przynajmniej nowe koniki i sprężyny, bo starych nie chcę montować, jakieś zużycie materiału po latach na pewno jest.
Użytkownik pontonów KONGER

Online KGB

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 11074
  • Płeć: Mężczyzna
  • Antypartyzant
    • Plus Srebrne Caro
Odp: FSO polonez caro 1996 Abimex "Święty"
« Odpowiedź #11 dnia: Listopad 16, 2017, 18:35:29 pm »
mam nadziej,ze nie rozebrales klawiatury, tylko odlozyles ja w takim stanie jak zdjales z glowicy,
dlaczego?
bo pod konikami sa podkladki dystansujace i sa one roznej grubosci - rozlozysz, zlozysz inaczej i jest problem
i tak raczej kupię przynajmniej nowe koniki i sprężyny
jak wyzej napisalem, nie sa to elementy, ktore po prostu wymieniasz, bo trzeba jeszcze ustawic


KGB - klawiatura ciągle siedzi na silniku. Napisz mi proszę, jak ustawiać luzy na czujnik
normalnie przykladasz czujnik na gorze konika, tylko nad zaworem,a nie laska oczywiscie
Cytat: Senn#1869
Nie odpowiadasz za forum, nie moderujesz go, nie masz statusu klubowicza wiec Twoje zdanie jest nic nie warte.

Offline daniel22

  • Ranga: SUM
  • Sympatyk
  • Wiadomości: 1325
  • Płeć: Mężczyzna
    • matiz 0.8 friend, ale szyby w prądzie (drzwi od wersji joy)
Odp: FSO polonez caro 1996 Abimex "Święty"
« Odpowiedź #12 dnia: Listopad 16, 2017, 18:41:07 pm »

P.S.
program do kompresji zgubiles ? zdjecia ladowaly sie mi 4min i zezarly 25mb

Zapomniałem, że ktoś może mieć jeszcze limitowany internet, ale zdjęcia mimo wszystko ważą razem ok 7MB, a nie 25. Chyba policzyło Ci razem z avatarami i resztą "ozdobników" strony . No i forum je automatycznie pomniejsza :P Edytowałbym, ale już nie ma takiej możliwości.

Co do podkładek, mówisz o tych między konikami? Zdjęcie nowe klawiatury z alledrogo:



Co do pompy, stara ma za sobą spory przebieg, na całej pompie jest przypalony olej, cholernie głośno wyła momentami, poprzedni właściciel mocno przegrzał ten silnik. Poza tym, pompa od 115c jest jednak trochę inna z wyglądu, ta jest wyprodukowana w 2004, więc wątpię, żeby była do fiata. Myślę, że jednak lepiej wymienić.
« Ostatnia zmiana: Listopad 16, 2017, 18:46:58 pm wysłana przez daniel22 »
Użytkownik pontonów KONGER

Online KGB

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 11074
  • Płeć: Mężczyzna
  • Antypartyzant
    • Plus Srebrne Caro
Odp: FSO polonez caro 1996 Abimex "Święty"
« Odpowiedź #13 dnia: Listopad 16, 2017, 18:46:42 pm »
tak, o te podkladki chodzi,
kiedys sciagnelismy klawiature i sprezyny ja rozlozyly, to poszla w czesciach do kartonu,
przy skladaniu byl problem,bo wyzlobienia w konikach nie bardzo trafialy a zawory, a skladajac wzorowalismy sie a drugiej klawirze (na innym silniku)
Cytat: Senn#1869
Nie odpowiadasz za forum, nie moderujesz go, nie masz statusu klubowicza wiec Twoje zdanie jest nic nie warte.

Offline daniel22

  • Ranga: SUM
  • Sympatyk
  • Wiadomości: 1325
  • Płeć: Mężczyzna
    • matiz 0.8 friend, ale szyby w prądzie (drzwi od wersji joy)
Odp: FSO polonez caro 1996 Abimex "Święty"
« Odpowiedź #14 dnia: Listopad 16, 2017, 18:48:37 pm »
Czyli proponujesz nie kupować ani klawiatury, ani nie wymieniać koników w starej, tylko zostawić to co jest po dużym (jak na poloneza) przebiegu?

Simmering Elringa kupiłem za 16zł, pasuje od nissana patrola, uszczelniacze elringa do golfa kosztowały całe 9,28.
« Ostatnia zmiana: Listopad 16, 2017, 18:51:46 pm wysłana przez daniel22 »
Użytkownik pontonów KONGER

Online KGB

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 11074
  • Płeć: Mężczyzna
  • Antypartyzant
    • Plus Srebrne Caro
Odp: FSO polonez caro 1996 Abimex "Święty"
« Odpowiedź #15 dnia: Listopad 16, 2017, 19:02:11 pm »
tak ,proponuje zostawic klawiature, no chyba ze na oskach ma duze luzy,ale watpie, bo to jest caly czas samrowane i nie zauwazylem,zeby sie zuzywalo (jedna klawiature widzialem z luzami, wiele innych bez luzow),
jakbys dal nowe koniki to i tak zawory zaraz sobie miejsca wyżłobią, a po co metalowe wióry w świeżym silniku ;>

powiadasz,ze simering pasuje od jakiegos japonca, hmm to sprawdz w ktora strone ma zgarniacze na wardze, bo te simeringi wystepuja w wersji prawej i lewej - glupio by bylo przekonac sie po montazu silnika,ze jednak kapie olej ;p
Cytat: Senn#1869
Nie odpowiadasz za forum, nie moderujesz go, nie masz statusu klubowicza wiec Twoje zdanie jest nic nie warte.

Offline Dawid91

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 1836
    • Polonez Caro 1.4 GLI 16V orciari
Odp: FSO polonez caro 1996 Abimex "Święty"
« Odpowiedź #16 dnia: Listopad 16, 2017, 19:03:54 pm »
Staram się nie oszczędzać na częściach, za duże przebiegi będą mi wychodzić od przyszłego roku, żeby co chwilę zmieniać silnik albo przy nim ślęczeć :P.

Co do wałka, odpuściłem, spore koszty, a do jazdy codziennej niewiele wniesie. Poza tym... koszty remontu już są spore, obawiam się, że w 2500zł z trudem się zmieszczę, lub dobiję do 3000. Na kolejne modyfikacje tego silnika po prostu mnie nie stać, bo jest sporo innych rzeczy do zrobienia - nowy bak, nowa instalacja gazowa, no i wreszcie trzeba ogarnąć ten lakier, odkładam to w nieskończoność, bo chcę, żeby auto było mechanicznie idealne, a dopiero potem wyglądało. Będę się cieszył, jak silnik wypluje fabryczną moc i będzie bezawaryjny, więcej mi nie potrzeba.

No niestety, remont OHV, tym bardziej taki porządny to już sztuka dla sztuki i własnej satysfakcji, nie wyjdzie tanio  :P ale dlatego tym bardziej warto dopiąć to do końca i zrobić jak powinno być, a żeby było jak być powinno to trzeba ten silnik poprawić ;) Jeśli ten wałek na zdjęciach jest firmy Duet to nawet tego gówna nie próbuj montować do samochodu. Kolega ( obecny zresztą na tym forum ) robił taki same remont swojego GSi i ten wałek był do wymiany po kilku tysiącach km  ;-| Potyraj obecny silnik jeszcze trochę, odłóż na najbardziej cywilnego świątka czy cokolwiek innego niż Duet, nie będziesz żałował.

Jak byś chciał budżetowo, to jeździj na obecnym silniku póki nie padnie, a jak już padnie to drugi silnik za 300zł i dalej naprzód  :P

Offline daniel22

  • Ranga: SUM
  • Sympatyk
  • Wiadomości: 1325
  • Płeć: Mężczyzna
    • matiz 0.8 friend, ale szyby w prądzie (drzwi od wersji joy)
Odp: FSO polonez caro 1996 Abimex "Święty"
« Odpowiedź #17 dnia: Listopad 16, 2017, 19:15:16 pm »
Z tego co widzę, zgarniacze są w tą samą stronę.

Nissan: https://d.allegroimg.com/original/0106a3/5cb238694205bf2f5b818685dd5d

Polonez: http://pictures.wszystko.pl/product.ashx?id=3619&shopid=73891

Co do wałka, te podrabiane badziewia są tylko do hydro, z tego co wiem? Kupiony od fiołka, zarzekał się, że oryginał.

Duety mają inne oznaczenia, przynajmniej na zdjęciach - ten, który dostałem wygląda tak: https://9.allegroimg.com/original/010a5c/0aadde7a4972a97fb5c45426a4f9

Nie chce mi się co chwilę wsadzać i wyciągać silnika i wydawać pieniądze na jakieś padła, oglądałem i mierzyłem ich parę na złomie, to zawsze jest loteria a i wyboru nie ma zbyt wielkiego, silnik po hydro ze względu na te cyrki z wałkami odpuszczam od razu, wolę jednak zrobić ten silnik i sam go dotrzeć. Ta OHV nie ma nie bić rekordów prędkości, tylko wozić mi bezawaryjnie tyłek :P. Co do tyrania obecnego silnika, to nie wiadomo, czy przeżyłby kolejny sezon bez przekręcenia panewki, a nie chcę takiej awarii mieć za granicą. Z ulepszeń chcę jeszcze zamówić pierścienie goetze, na tym modyfikacje raczej się skończą, chyba, że ktoś coś mądrego podpowie. Spróbuję porozmawiać ze szlifierzem, czy da radę wyważyć układ korbowo-tłokowy, myślę, że to ma większy wpływ na trwałość tego silnika.
« Ostatnia zmiana: Listopad 16, 2017, 19:24:28 pm wysłana przez daniel22 »
Użytkownik pontonów KONGER

Offline Dawid91

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 1836
    • Polonez Caro 1.4 GLI 16V orciari
Odp: FSO polonez caro 1996 Abimex "Święty"
« Odpowiedź #18 dnia: Listopad 16, 2017, 19:23:15 pm »
Chyba, że tak :) ale porting głowicy to bym jeszcze zrobił, jak ma być fajny silnik to niech będzie  <spoko> a za pierścienie goetze masz u mnie duży szacunek  <spoko>

Offline mp79

  • Autsajder
  • Sympatyk
  • Wiadomości: 1442
  • Płeć: Mężczyzna
    • truckło
Odp: FSO polonez caro 1996 Abimex "Święty"
« Odpowiedź #19 dnia: Listopad 16, 2017, 19:31:32 pm »
luzy mozna ustawic na czujnik zegarowy
Chyba że znamy skok gwintu śruby regulacyjnej i chcemy z tej wiedzy zrobić użytek.  :p

drugi silnik za 300zł i dalej naprzód
W sumie jak ktoś chce nabrać wprawy w wymianie silnika, to może i nie taki głupi pomysł. Coś jak u mnie z wymianą rozrusznika - przeprowadzam ją już nawet bez odkręcania czegokolwiek poza rozrusznikiem; nawet wiązki od alternatora nie ruszam.