Autor Wątek: Elektryka - cyrk  (Przeczytany 1175 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline marian.

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 396
  • Płeć: Mężczyzna
    • Caro+ GSi 2001r.
Elektryka - cyrk
« dnia: Grudzień 08, 2018, 01:35:53 am »
Cześć :)
Od dłuższego czasu mam problemy elektryczne.
1. Samochód ciężko odpalić - trzeba go pomęczyć parę razy, żeby załapał. Ale jak już załapie to odpala od razu. Problem się zaczął nasilać od momentu kiedy się pojawił - trochę krócej trzeba było pokręcić po prostu żeby zapalił, mniej kluczyk pokręcić. Ostatnio się się problem wzmożył do poziomu, takiego, że naprawdę długo muszę kręcić, żeby go odpalić;
2. poza tym potrafi odpalić po dłuższym kręceniu, ale już jadę i gaśnie gdzieś na drodze i muszę go spychać, po czym muszę go znowu długo odpalać. Problem jest notoryczny - wg mnie przepalona kostka stacyjki, już zamówiłem nową.
3. Czasami chodzi tylna wycieraczka - zupełnie normalnie; w inny dzień nie chodzi w ogóle.
4. Topią się bezpieczniki, kilka z nich. Najbardziej od 4 biegu dmuchawy, ale kilka innych także. Niektóre w ogóle się przepalają.
5. Przepalone mam wszystkie te tyci żaróweczki na konsoli od nawiewu itd.
6. Na postoju pobiera 0,49A, więc muszę odpinać akumulator. Napięcie ładowania w normie - 14,2 V (mierzone z obciążeniem - światła, nawiew, przeciwmgłowe itd. i bez obciążenia większego też)
7. Nadtapiają się przekaźniki.
8. Jak naładuję przez noc akumulator i go włożę to dzieją się cyrki typu kierunkowskazy migają bardzo szybko i bez stałego rytmu, albo wycieraczki bardzo szybko chodzą już na wolnym biegu. Problem znika po jakimś czasie.
9. Z tyłu nie mam prawego światła stop ani pozycji - żarówki wymieniałem, całe. O dziwo czasami na początku jazdy (rzadko) są przez krótki czas, bo nie pali się kontrolka od przepalonych świateł, ale później znowu nie ma.
10. Jak wysiadam i dotknę ramki drzwi potrafi mnie lekko kopnąć prąd.

Rozumiem, że powinienem sprawdzić styk różnych przewodów masowych do karoserii. Gdzie one są w GSi? Czy to tylko kwestia masy? Ogólnie noga jestem z elektryki i nawet nie bardzo mam pojęcie jak sprawdzić coś. Mam miernik, to napięcie akumulatora sprawdzę i tyle, więc uprzejmie proszę o wyrozumiałość :)
« Ostatnia zmiana: Grudzień 08, 2018, 01:40:49 am wysłana przez marian. »

Offline AUTOSAN

  • Nowicjusz
  • Wiadomości: 60
  • Płeć: Mężczyzna
    • PN Borewicz 1980
Odp: Elektryka - cyrk
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 08, 2018, 02:07:41 am »
Proponuję przede wszystkim sprawdzić co pobiera prąd na postoju, bo w ten sposób ten akumulator będzie wiecznie niedoładowany, a alternator stale mocno obciążony. Ewentualne skoki napięć to już wadliwie działający regulator napięcia.

Tak jak mówisz trzeba również sprawdzić styki masowe. Słaba masa to większy opór, a większy opór to większe ciepło. Ostatnio w aucie kolegi Astrze H wystąpił problem z fabrycznie kiepsko zaciśniętym przewodem i grzejącą się klemą ujemną akumulatora objawy cięższe odpalanie i straty napięcia. Problem zdiagnozowany kamerką termowizyjną w telefonie CATa i rozwiązany doraźnie dołączeniem dodatkowego przewodu masowego do klemy  :]

W Borku przewód masowy mam przykręcony przy akumulatorze do fartucha i miedziany przewód idący od dzwonu skrzyni.

Offline CieniaczRider

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 231
  • Płeć: Mężczyzna
    • Polonez Caro Plus
Odp: Elektryka - cyrk
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 09, 2018, 12:16:32 pm »
W Plusie, przynajmniej GLI, główna masa idzie z akumulatora do silnika, a w połowie długości przewodu jest jeszcze "wpięta" w karoserię.Ja po zakupie dałem oddzielną, grubą "masę" od silnika do akumulatora, oraz drugą z karoserii do minusa-od razu zauważyłem poprawę choćby w pracy silnika, a koszt śmieszny.Nie wiem jak dokładnie jest rozwiązana masa skrzynki bezpieczników, ale możesz też się zakręcić przy tym, o ile już nie powypalało skrzynki.

Kostkę stacyjki przy okazji wymiany można "usprawnić", a właściwie nie samą kostkę-zamontuj przekaźnik rozrusznika-jeśli nie czujesz się na siłach, elektryk weźmie za to grosze, bo dla niego to żadna robota.

Co do pobierania prądu-pierwszy podejrzany to najczęściej radio.Odłącz i sprawdź.Może ktoś źle podłączył?

Offline marian.

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 396
  • Płeć: Mężczyzna
    • Caro+ GSi 2001r.
Odp: Elektryka - cyrk
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 09, 2018, 13:25:27 pm »
Jak bym chciał te kable dorobić, to jakie dać przekroje, żeby było ok? Chodzi mi o te wszystkie grube kable - "+" i masy i do rozrusznika itd.

Offline CieniaczRider

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 231
  • Płeć: Mężczyzna
    • Polonez Caro Plus
Odp: Elektryka - cyrk
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 09, 2018, 17:42:26 pm »
Masa im grubsza, tym lepiej-daj najgrubszą, jaką dostaniesz w sklepie :)

I jeszcze o jednej zasadzie słyszałem i sam stosuję-masa nie może iść cieńszym przewodem, niż plus.

Offline diodalodz

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 1059
Odp: Elektryka - cyrk
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 09, 2018, 18:38:05 pm »
masa nie może iść cieńszym przewodem, niż plus.
To ciekawe ... ale nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.
Grubość jest zależna od długości. Jeśli plusowy ma 40 cm długości i minusowy 40 cm długości to dajesz takie same grubości. Ale jeśli masa ma 10 cm to przewód może być cieńszy, bo spadek napięcia zależy od długości.

Offline CieniaczRider

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 231
  • Płeć: Mężczyzna
    • Polonez Caro Plus
Odp: Elektryka - cyrk
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 09, 2018, 18:43:15 pm »
To inaczej-czy nie jest tak, że grubsza masa to po prostu "zapas"?

Offline Gomulsky

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 2218
  • Płeć: Mężczyzna
    • Polonez Atu 16V GLi + Kombi 8V GSi
Odp: Elektryka - cyrk
« Odpowiedź #7 dnia: Grudzień 09, 2018, 18:45:59 pm »
Obwód prądowy musi się zamknąć... Więc jak dawać przewody na zapas to obydwa. Niemniej przy mocy rozrusznika i fabrycznej średnicy przewodów straty na nich są właściwie pomijalne.

Offline diodalodz

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 1059
Odp: Elektryka - cyrk
« Odpowiedź #8 dnia: Grudzień 10, 2018, 01:00:35 am »
Moc znamionowa 1,5 kW. Czyli przy 12v czyli prąd 125A  . Czyli 12mm2 powinno dać radę. Daje się zawsze zapas więc 20 mm2 świat i skrzypce.

Offline marian.

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 396
  • Płeć: Mężczyzna
    • Caro+ GSi 2001r.
Odp: Elektryka - cyrk
« Odpowiedź #9 dnia: Grudzień 16, 2018, 21:02:00 pm »
Skończyło się tylko na oczyszczeniu styków kabla masowego do budy i do silnika papierkiem i opryskaniu smarem miedzianym. Przypomniałem sobie, że kiedyś miałem pęknięty zbiorniczek wyrównawczy i na styk do budy lał się płyn chłodniczy. Tym sposobem znowu mam wszystkie światła i wszystko jest dobrze. Skrzynkę bezpieczników przepryskałem kontakt sprayem do styków.

Wymieniłem także kostkę stacyjki i już odpala od strzała.
Co do poboru prądu, to wywaliłem radio razem z tą blaszaną kasetą i pobór zmalał do 0.22 A. Niby mniej, ale jednak nie idealnie.
Nadal różnie działa tylna wycieraczka - raz się włącza raz nie.

Cały czas pali mi się bezpiecznik od 4. biegu dmuchawy. Coś jest walnięte w tym panelu? Dodam, że mam także popalone w tym panelu wszystkie żaróweczki.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 16, 2018, 21:08:47 pm wysłana przez marian. »

Offline marian.

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 396
  • Płeć: Mężczyzna
    • Caro+ GSi 2001r.
Odp: Elektryka - cyrk
« Odpowiedź #10 dnia: Styczeń 10, 2019, 14:55:47 pm »
Poprawiłem wszystkie masy w samochodzie - też masę zegarów, masę skrzynki bezpieczników, masę w bagażniku i masę pompy paliwa.

Problem znowu jest taki sam. Łatwo można odpalić na zimnym, chodzi, normalnie się jedzie. Po paru minutach i lekkim rozgrzaniu dławi się i gaśnie. Potem trzeba bardzo długo kręcić, żeby znów odpalił. Jak się uda, to znowu pochodzi chwilę i zgaśnie. Jak zrobi się tak ze dwa razy i silnik nagrzeje się do 90 st to jest wszystko normalnie i nie gaśnie. Nie mniej nie wiem co to może być. Może te grube kable jednak wymienić i kabel do rozrusznika?

Znowu chyba jest problem z masą, bo znowu przygasa żarówka z tyłu, na desce pali się kontrolka od przepalonej żarówki jak poprzednio. Pali się też kontrolka od ogrzewania tylnej szyby, (nie w pełni, tli się) oraz nie gaśnie w ogóle kontrolka od ręcznego nawet po jego odpuszczeniu - pali się cały czas.

Pojawił się inny problem - zaczyna brać dużo oleju - 1l na 700km, ostatnio po trasie 200km dolałem ponad litr płynu chłodniczego. Cały zbiorniczek jest zasyfiony rdzawym osadem - widać jak się odkręci zbiorniczek jak płyn z tym  osadem wpływa przewodem do zbiorniczka. Z rury wydechowej leci względnie dużo białego dymu, ale nie wiem do końca czy to nie przez to, że jest zima.

Co to może być?

Offline wrb#1974

  • Klubowicz
  • Wiadomości: 2346
  • Płeć: Mężczyzna
    • Polonez Caro 1993. FIAT DOHC 1,6 "kwadrat". poległ w mojej obronie, w walce z przeważającymi siłami wroga.
Odp: Elektryka - cyrk
« Odpowiedź #11 dnia: Styczeń 10, 2019, 17:44:21 pm »
olej przedostaje się do układu chłodzenia. najczęściej spowodowane jest to tym że otwory śrub dociskających głowicę są zbyt płytko gwintowane. gwintownik maszynowy ma długie prowadzenie- stożek. w rezultacie na dole otworu nie ma pełnego gwintu, śruba wchodzi w część otworu gdzie gwintu już nie ma. śruba zapiera się i rozwarstwia materiał korpusu- żeliwo poddaje się. tworzy się szczelina między głównym kanałem olejowym a przestrzeniami chłodziwa w okół cylindrów. temperatura tą szczeliną powiększa. w kanale olejowym panuje ciśnienie tworzone przez pompę oleju a płyn chłodzący płynie bez ciśnienia. stąd olej w zbiorniczku wyrównawczym. śruby należy skrócić o 5 milimetrów a gwint w otworze poprawić gwintownikiem II ręcznym.
Świat dla wszystkich, Polska dla Polaków. to nie rasizm, to prawo do bycia Panem we własnym Domu.

Offline marian.

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 396
  • Płeć: Mężczyzna
    • Caro+ GSi 2001r.
Odp: Elektryka - cyrk
« Odpowiedź #12 dnia: Styczeń 10, 2019, 20:02:37 pm »
Dość trudno jest mi uwierzyć, że w fabryce się jebneli z długością gwintu w otworach na śruby.

Offline KGB

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 11582
  • Płeć: Mężczyzna
  • Antypartyzant
    • Plus Srebrne Caro
Odp: Elektryka - cyrk
« Odpowiedź #13 dnia: Styczeń 10, 2019, 20:12:24 pm »
to bardzo zadka usterka i w silnikach zlozonych fabrycznie praktycznie nie moze wystapic, bo nowe sruby (fabryczne,a nie zamienniki) byly wykonane dokladnie,  bloki byly gwintowane maszynowo,
przy naprawach, szlifowaniu glowicy, brudnych otworach moze cos takiego wystapic,wiec od pewnego czasu, przed zalozeniem glowicy,  zawsze mierze ile sruba wystaje po wkreceniu w otwor
Cytat: Senn#1869
Nie odpowiadasz za forum, nie moderujesz go, nie masz statusu klubowicza wiec Twoje zdanie jest nic nie warte.

Offline wrb#1974

  • Klubowicz
  • Wiadomości: 2346
  • Płeć: Mężczyzna
    • Polonez Caro 1993. FIAT DOHC 1,6 "kwadrat". poległ w mojej obronie, w walce z przeważającymi siłami wroga.
Odp: Elektryka - cyrk
« Odpowiedź #14 dnia: Styczeń 10, 2019, 22:18:59 pm »
KGB, gwintownik maszynowy ma długie prowadzenie. nigdy nie robi gwintu do samego dna. gwintownik do obróbki ręcznej ma krótkie prowadzenie i pełny gwint jest już 2 mm nad dnem otworu.
Świat dla wszystkich, Polska dla Polaków. to nie rasizm, to prawo do bycia Panem we własnym Domu.

Offline KGB

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 11582
  • Płeć: Mężczyzna
  • Antypartyzant
    • Plus Srebrne Caro
Odp: Elektryka - cyrk
« Odpowiedź #15 dnia: Styczeń 11, 2019, 00:01:03 am »
nie wazne jak dlugie prowdzenie ma gwintownik maszynowy, bo raz ustawiona maszyna nagwintuje otwory z powtarzalna precyzja,
gdyby miala robic to zle, to kazdy otwor bylby zle nagwinotowany i kazdy silnik zniszczony juz na etapie montazu fabrycznego,
po prostu brak miejsca na takie bledy podczas produkcji
Cytat: Senn#1869
Nie odpowiadasz za forum, nie moderujesz go, nie masz statusu klubowicza wiec Twoje zdanie jest nic nie warte.

Offline wrb#1974

  • Klubowicz
  • Wiadomości: 2346
  • Płeć: Mężczyzna
    • Polonez Caro 1993. FIAT DOHC 1,6 "kwadrat". poległ w mojej obronie, w walce z przeważającymi siłami wroga.
Odp: Elektryka - cyrk
« Odpowiedź #16 dnia: Styczeń 11, 2019, 01:21:53 am »
masz rację, niektóre silniki były uszkadzane podczas montażu fabrycznego. widziałem nowe silniki wymieniane na gwarancji ze źle złożonymi tłokami, odwrotnie założonymi pierścieniami lub brakiem pierścieni. w 1983 roku rozbiłem Fiata 125 Kombi. firma dostała przydział na nowe nadwozie. po uzbrojeniu pierwszego okazało się że drzwi się nie zamykają, nie pomagały regulacje. nadwozie zdemontowano, przyszło drugie, tak wiotkie że tylną klapą można było zmieniać kształt nadwozia a drzwi w zależności od kształtu powierzchni podłoża albo się nie otwierały albo nie dawały się zamknąć. też je wymieniono. więc żadna usterka produkcyjna w Fiacie lub Polonezie mnie nie dziwi. gwintownik maszynowy nie nacina pełnego gwintu do samego dna, wystarczy że śruba będzie dłuższa o milimetr lub dwa i głowica nie zostanie dokręcona z właściwą siłą lub dno otworu zostanie wgniecione w główny kanał olejowy a w korpusie nastąpi rozwarstwienie materiału i powstanie szczelina którą olej przedostaje się do układu chłodzenia. tak było w silniku naszego poprzedniego Poloneza.
Świat dla wszystkich, Polska dla Polaków. to nie rasizm, to prawo do bycia Panem we własnym Domu.

Offline KGB

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 11582
  • Płeć: Mężczyzna
  • Antypartyzant
    • Plus Srebrne Caro
Odp: Elektryka - cyrk
« Odpowiedź #17 dnia: Styczeń 11, 2019, 19:50:38 pm »
gwintowanie maszynowe eliminuje jeden bardzo wazny czynnik powodujacy uszkodzenia i niedoróbki - czynnik ludzki,
osobiscie nie spotkalem sie z usterka, o ktorej piszesz, ale wyobrazam sobie ze jest mozliwa do wystapienia,
ale nie sadze ,ze moglaby wystapic w nowym silniku,
wlasnie dlatego,ze otwory byly obrabiane maszynowo, sruby byly wykonywane wg. danej specyfikcji, a sa to sruby specjalne,
uszkodzenie, o ktorym piszesz nie musi byc wywolane zbyt dluga sruba, bo ze w kanale bedzie olej,a niefortunne ulozenie gwintu nie pozwoli mu wyplynac i docisniecie tej przestrzeni spowoduje tak duze cis. oleju, ze ten wydrazy sobie droge wyjscia,
ale przy montazu nie ma tam oleju, otwory sa na odpowiedzniej glebokosci,a sruby odpowiedniej dlugosci - otwory i sruby sa wykonane przez maszyny, wiec nikt tam sie nie pomyli,
czlowiek moze nie dopilnowac oczyszczenia otworu i wtedy bedzie zalegala emulsja chlodzaco-smarujaca
Cytat: Senn#1869
Nie odpowiadasz za forum, nie moderujesz go, nie masz statusu klubowicza wiec Twoje zdanie jest nic nie warte.

Offline marian.

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 396
  • Płeć: Mężczyzna
    • Caro+ GSi 2001r.
Odp: Elektryka - cyrk
« Odpowiedź #18 dnia: Styczeń 13, 2019, 23:33:17 pm »
Wymieniłem znowu kostkę stacyjki i kabel masowy. Kabla do rozrusznika nie ruszałem, bo dorobiłem złą końcówkę i będę musiał to przerobić. Nadal są takie same objawy (choć po wymianie kabla masowego i poprawieniu mas trochę się poprawiło):
- gaśnie po rozgrzaniu, tak 60-70 st, podczas jazdy zdycha i muszę go spychać; po długim kręceniu rozrusznikiem odpala, ale czasami gubi zapłony tak jakby i gaśnie znowu - znowu go muszę długo odpalać i wtedy normalnie jadę,
- różne rzeczy się popaliły w aucie - a to pstryczek od ręcznego i pokazuje, że jest zaciągnięty, a to pewnie czujnik od wentylatora chłodnicy i się nie włącza (stąd padła uszczelka pod głowicą - i muszę ją zrobić w weekend),
- trochę ciepła klema minusowa, ciepła skrzynka z bezpiecznikami
- topią się bezpieczniki - choć teraz mniej intensywnie po poprawieniu masy.

Nie mam pojęcia co to może być - może ten kabel do rozrusznika/alternatora robi takie rzeczy?

Podpowiedzcie chociaż coś, bo to jest moje jedyne auto i dojeżdżam nim do pracy 45 km i jak padnie to koniec, a kompletnie nie mam już kasy.

Offline diodalodz

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 1059
Odp: Elektryka - cyrk
« Odpowiedź #19 dnia: Styczeń 14, 2019, 02:52:36 am »
Jeśli klema robi się ciepła podczas pracy silnika to trzeba ją wymienić. Utlenia się miedź wewnątrz klemy i staje się izolatorem między przewodem a klemą.
Możesz to potwierdzić pomiarem między ołowianym odlewem klemy a śrubą przykręconą do nadwozia.
Mierzysz to woltomierzem na zakresie 20 DC. Jeśli jest powyżej 0,3V to możesz działać.
Jak narazie wszystkie twoje działania to chaos i wywalanie kasy w błoto.
Jeśli silnik gaśnie to tylko z 3 powodów
1. Spada ciśnienie paliwa - wsłuchasz się w pracę pompy to się dowiesz (złóż fotele, wywal zapas i odkręć sobie rewizję. Wtedy słychać wyraźnie
2. Znika sterowaniem wtrysków - podłącz do jednego wtryskiwacza diode LED  z rezystorem 1K ohm i wyprowadź na długich przewodach na maskę. Dbaj o bezpieczeństwo połączeń by nie wywołać zwarć. Jeśli dioda podczas próby odpalenia po ataku choroby nie będzie migać, to znaczy, że uszkodzony jest komputer/czujnik wału/ albo zasilanie .
3. Sprawdzenie zasilania cewki i sterowania. Metod jest wiele. Możesz kupić za 1 zł neonkę na 230 V i kilka metrów drutu 0,5mm2. Owiń z 10 pętli w koło przewodu wysokiego napięcia i podłącz do jednego wyprowadzenia neonki. Drugi koniec do masy . Umieść neonkę w pudełku od zapałek tak by był w ciemności. Jeśli auto będzie miało atak to patrz czy neonka pulsuje podczas próby rozruchu.
Tyle.
Przestań w ciemno zmieniać części a zacznij myśleć.