Ja wiem, że pomagają oszczędzić, szczególnie wobec tego co się dzieje od kilku lat, ale wiesz, jestem estetą w takich sprawach i po prostu nie chciałbym mieć takich paskudnych, oczojebnych tablic na aucie. Białe "toleruję" bo muszę, żółtych nie trawię. No ale widzę, że nie będę miał wyboru. Już moskwicz wleci pewnie niedługo na żółte, bo i tak ma białe, w poldku chcę zrobić wszystko, co się da, żeby zachować czarne.
Wiesz, łatwo mówić "zajrzeć w dokumenty", ale każdemu się zdarza po prostu zapomnieć, jak ma tylko coś więcej na głowie niż praca-dom-praca.
W temacie: na 2 dni znowu będę śmigał maluchem, nie moim - fajnie sobie przypomnieć, jak wygodnie jest w polonezie lub moskwiczu, jak nie można się porządnie wyprostować i siedzi się w aucie, w którym każdy centymetr wnętrza został wykorzystany w 100 procentach

. Stop zdechł, więc pewnie jutro mu zajrzę do lewej tylnej lampy, bo włącznik pod gejami jest w porządku.