Autor Wątek: Chłodzenie  (Przeczytany 4635 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Chudson

  • Gość
Chłodzenie
« Odpowiedź #20 dnia: Marzec 25, 2004, 14:54:25 pm »
z termostatem 87 będzie się włączzał częściej.
Co do zmiany na 87 na zime to też o tym myślałem ale stwierdziłem że to niema sensu, niedość że co pół roku trzeba go zmieniać to prawdopodobieństwo że używany termostat leżący pół roku w szafie będzie nadal działał po załozeniu jest nieco małe.
Ja tam nie ufam tym termostatom bo się potrafią szybko  Jeb`ać    i wyznaje metode dopółki działa nie dotykaj

kan

  • Gość
Chłodzenie
« Odpowiedź #21 dnia: Marzec 25, 2004, 15:31:30 pm »
Ja mam termostat 88st.C od 2 lat(jakieś 70-80kkm) i nic się nie przegrzewa. Samochód szybko sie nagrzewa (lato ok 2km , zima 3-4) i mniej pali. To że się wentylator kw korku włącza to jest normalne i tak będzie niezależnie czy będzie termostat 82st czy 88st. Jak miałem walnięty termostat ,w zimę maks 70 st.C, to w korku wentylator i tak sie włączał. Termostat 88st.C nie trzeba wymieniać na lato , jeŹdziłem w Chorwacji przy 40st. upałach po górach i z przegrzewaniem nie było żadnych problemów. Jesłi po włączeniu wentylatora temp. spada to nie ma się czym przejmować. Poldek przegrzewał się jedynie jak miałem walnięty termostat i zakryłem 2/3 chłodnicy i pojechałem w trasę.

Marek Bydgoszcz

  • Gość
Chłodzenie
« Odpowiedź #22 dnia: Marzec 25, 2004, 16:18:54 pm »
Bickers to by kolege do remontu nakłonił umnie latem była 100 cały czas i jeden wentylator to chyba non stop chodził mówiąc szczerze wcale mnie to nie obchodziło interesowała mnie tylko skazówka do czerwonego było daleko  :lol:

Wydra707

  • Gość
Chłodzenie
« Odpowiedź #23 dnia: Marzec 26, 2004, 20:36:26 pm »
Myślę, że u kol. Bobasa wszystko jest OK i na razie nie ma się czym martwić.

A co do termostatów, to moje dziesięcioletnie "badania" (a w starym samochodzie miałem z tym problem w kółko...) wskazują, że w mieście liczy się przede wszystkim temperatura zamknięcia skrótowego kanału omijającego chłodnicę (prowadzącego wprost do pompy). Jeśli ten kanał jest uchylony, większość płynu omija chłodnicę.

W lecie i w korku o temperaturze silnika decyduje temperatura zamknięcia tego kanału. W zimie i na trasie nawet niewielki przepływ przez chłodnicę wystarcza, i o temperaturze silnika decyduje temperatura otwierania się termostatu.

Im większa jest różnica temperatur między początkiem otwierania termostatu i zamknięciem kanału, tym większa różnica temperatur silnika w zimie i w lecie.

To jest w ogóle dość dziwny układ. Lata temu miałem Skodę, a tam był jeden obieg - otwierany lub zamykany przez termostat. I temperatura silnika była niemal identyczna w zimie i w lecie, w korku i na trasie. A w Polonezie... Jest jak jest.

Pozdrawiam
Paweł Rajewski

Woj-o#772

  • Gość
Chłodzenie
« Odpowiedź #24 dnia: Marzec 27, 2004, 09:32:16 am »
Jak jeden obieg w skodzie?? Tzn że jak temo zamknie to nie ma przepływu przez cały układ ??? Woda stoi a pompa mieli ??
W roverku układ jest zbliżony do tego z Fiata DOHC jeżeli chodzi o przepływy (DOHC am półciśnieniiowy Rover w pełni ciśnieniowy) i jeżeli w roverku wszio działa to jest non stop 85-90 st. (niestety wszystko od termostatu zależy :( )