Jak w temacie, mam taką zagadkę/problem, że Polonez z wtryskiem Abimex po dłuższym postoju (nawet wystarczy 24h), ma problem z podaniem paliwa do wtrysku. Po przekręceniu kluczyka słychać, że pompka paliwa pracuje, co potwierdza też praca przekaźnika pompy paliwa, ale im dłużej stał bez uruchomienia, tym dłużej trzeba kręcić żeby zapalił, zupełnie jak gaźnik. Po uruchomieniu pracuje normalnie i przy kolejnych uruchomieniach nie ma już problemu z uruchomieniem, pali na widok kluczyka. Ciśnienie paliwa sprawdzałem, niby pompka podaje okolice 1,0 bar, filtr paliwa wymieniony, oczywiście ciśnienie to nie wszystko, liczy się także wydajność. A z tą wydaje mi się, że raczej nie ma problemu, bo przy większych obciążeniach silnikowi paliwa nie brakuje, chyba... Pompka ma zapewne tyle lat co samochód czyli 29, przebieg ~110 tys. km. bez gazu. Oczywiście liczę się z tym, że przez ten czas mogła się zdarzyć jazda na oparach paliwa, a co za tym idzie częściowe uszkodzenie pompy. Stawiam na pompę paliwa, ale chciałbym potwierdzić, żeby na próżno się nie narobić (nie pierwszy i nie ostatni raz...) więc z chęcią zapoznam się z Waszymi sugestiami.