Czółko!
FSO mam we krwi i na odwrót.

Rodzinnie, kolonijnie, po sąsiedzku i nawet zawodowo.
Pierwsze auto to PF 125p L-61 1982 (trzynastoletni) tuning: szyberdach, niefabryczne radio;
drugie to składak FSO Polonez 125 L-61 1979 (siedemnastoletni) tuning: bigbumbumcykcykaudio, lpg, felgi smith.
Po kilkunastu latach wracam do źródeł; trudno o Borka więc zachowam od zniszczenia Caro 1.6 GLE 1995 z fabryczną klimą, L-69 Zielony Turkusowy.
Rocznik mi podpasował, bowiem pracowałem w tym czasie w FSO, tym samym choć znam tamte realia od podszewki - pluć na jakość rodzimej produkcji nie będę.
![]:-> ]:->](http://forum.fsoptk.pl/Smileys/emoty/diabelek.gif)
W zasadzie będzie to seria lub z dodatkami jakie można było "zamówić w salonie" oraz wyłącznie z epoki z naciskiem na 1995 rok, czyli nie będzie w nim nic, czego konstrukcja pochodzi z roku 1996 i późniejszych.
Zostawiam sobie jeden grzech do popełnienia: montaż elektrycznej pompy do wspomagania (chyba przed 1996 rokiem nie było aut z takimi pompami).

Czas pokaże, czy wytrzymam presję zmieniania poloneza, wszak w tamtych czasach używanie aut wiązało się z ich ulepszaniem, doposażaniem, poprawianiem producenta.