Napompowałem koła w maluchu, próbowałem go wyciągnąć poldolotem, ale niestety to było dosłownie ciągnięcie

Ale i tak się cieszę, bo myślałem że po 6 latach stania wszystkie koła będą zblokowane a tu tylko 1 a reszta sie jakoś tam kręci

Poldek oczywiście się sprawdził, wyciągnął malucha z garażu i później wepchnął z powrotem

Przy najbliższym wolnym dniu w szkole maluszek idzie na przegląd hamulców, silnika i może zacznie jeździć
