Kilka lat temu rozpadło mi się pióro tylnej wycieraczki. Pojechałem do sklepu i chciałem kupić przednią wycieraczkę, ponieważ już słabo zgarniały, a obecną przednią przełożyć na tył. Sprzedawca odpowiedział, że nie można, bo przednie i tylne pióra różnią się: przednie mają skrzydełka. Posłuchałem go i kupiłem nowe tylne pióro.
Ponieważ już nic nie widzę w czasie deszczu, w zeszłym miesiącu założyłem sobie pióro z Opla, które miałem pod ręką. W czasie wyjazdu za miasto, z niedowierzaniem spostrzegłem, że oplowskie pióru odrywa się od szyby i unosi. Z pewnością nie będzie zgarniać przy >70 km/h. W tym czasie prawe, oryginalne pióro, jest dociśnięte.
Czyżby rzeczywiście Polonez wymagał tylko oryginalnych piór ze skrzydełkami? Jak to jest, że inne samochody tego nie mają, a wycieraczki zgarniają nawet przy 200 km/h? O ile pamiętam, w 125p nie miałem skrzydełek.