FSO-Polonez Tuning Klub
GŁÓWNE KATEGORIE FORUM => TECHNIKA => Zawieszenie i układ kierowniczy => Wątek zaczęty przez: burat w Styczeń 21, 2013, 14:50:52 pm
-
Mam pytanie ,jak poprawić promień skrętu w moim Poldolocie <co> <co>
pacjent Rover `94 brakuje mi podczas mocniejszych przelotów szczególnie na śliskiej nawierzchni teraz :P coś można z tym zrobić czy raczej nie bardzo ? <mysli>
-
wymienić przekładnię kierowniczą i przełożyć zaciski przed oś (95r tak miał), albo założyć lucasy.
-
i oczywiście wywalić ograniczniki
-
dziękować za rady ,muszę coś z tym zrobić bo teraz jest zdecydowanie za mało
(http://sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/549823_557605857585769_756250757_n.jpg)
:P
-
wymienić przekładnię kierowniczą i przełożyć zaciski przed oś (95r tak miał), albo założyć lucasy.
wiesz co 94r już miał te operacje dokonaną z przerzuceniem zacisków przed przednia oś a nie od 95r
-
u mnie jest za osią
(https://lh3.googleusercontent.com/-5UL3eguNjoU/UP1ihYHE2iI/AAAAAAAAAr0/rzwF8Vovtq8/s640/DSCN0105.JPG)
-
wymienić przekładnię kierowniczą i przełożyć zaciski przed oś (95r tak miał), albo założyć lucasy.
wiesz co 94r już miał te operacje dokonaną z przerzuceniem zacisków przed przednia oś a nie od 95r
ja mam 94 i zaciski za osią.
-
Ja też jeszcze nie widziałem poloneza z 94r, w którym zaciski były by przed osią. 95 owszem
W sumie nigdy się nad tym mocno nie zastanawiałem-o co ten zacisk za osią zahacza, że ogranicza skręt?
skręt normalnie ograniczony jest w jedną stonę dotykiem felgi/opony o drążek reakcyjny/górny wahacz, w drugą zaś ogranicza wąs kierowniczy zwrotnicy walący i dolny wahacz
-
z tymi zaciskami to ściema, jak są z przodu to opierają się o staba i większego skrętu nie zrobisz, a jak są z tyłu to w niczym nie przeszkadzają
niestety bez gruntownej przebudowy układu kierowniczego dobrego skrętu nie uzyskasz, jak wywalisz ograniczniki to ci koło skręci ale już nie odbijesz w drugą strone bo sie zablokuje. Miałem taką sytuacje jak swego czasu kombinowałem ze skrętem, na szczęście było to na torze w kielcach więc poszedłem na kontrze w trawe a nie do rowu :) Potem wstawiłem z powrotem ograniczniki.
tylko montaż maglownicy listwowej pozwala na powalczenie o większy skręt
-
ja mam też 94r i mam przed przednia osią jutro pyknę fotkę żeby nie było
-
A miesiąc produkcji w przybliżeniu? Na 94 z września/października są jeszcze za osią.
-
Ja zauważyłem że przekładnia ze wspomaganiem z plusa daje znaczną poprawę skrętu. Tam gdzie nie wyrabiałem się swoim borkostworkiem z powodzeniem zawracałem na raz pluszakiem żony...
-
jak obiecałem
(http://i125.photobucket.com/albums/p44/Hagar_PL/DSC05387_zps94a039c0.jpg)
miesiąca produkcji niestety ja nie potrafię odczytać z num vin ale jak potrafisz z chętnie się do wiem SUPB01CBHRW701895 data 1 rejst 28.04.95r
ale jeżeli kąt skrętu u mnie jest taki sam jak kolegów z zaciskami z tyłu osi to można zastosować 4 zaciski na przedniej osi :P
-
Tailgunner, ma rację. kiedyś spróbowałem zwiększyć kąt skrętu kół i okazało się że po pełnym skręcie koło wewnętrzne się zablokowało, nie chciało wrócić, dźwignia zwrotnicy znalazła w jednej linii z końcówką. spierając się o daty produkcji odwracacie uwagę od sedna sprawy.
-
a no sorka już poprawione :)
-
Ja zauważyłem że przekładnia ze wspomaganiem z plusa daje znaczną poprawę skrętu
a ja przeciwnie, po założeniu wspomy jkc promień skętu mi się zmniejszył. Na zwykłej maglownicy przy pełnym skręcie (2 obroty)wąs zwrotnicy opierał się o ogranicznik na wahaczu, teraz na maglu jkc brakuje jakieś 0.5cm do ogranicznika, nie da rady też zrobić pełnych dwóch obrotów bo maglownica nie pozwala
-
A od kiedy to w Polonezie jest maglownica ?
-
ja po zalozeniu "magla" ZF ( kolego mysle ze wyzej uzyte stwierdzenie maglownica odnosi sie do potocznej nazwy przekladni nawet tej slimakowej)zauwazylem poprawe w stosunku do zwyklej bezwspomej przeladni...
tak sobie mysle ze moze by przedluzyc wąs od przekladni i od koncowki..? w tedy po usunieciu ogranicznikow nieustwaialy by sie w takiej pozycji nikorzystnej?
zablokowało, nie chciało wrócić
ale niechcialo wrocic samo czy niedalo si ewyprostowac keirownica? bo jesli samo to pol biedy bo mozna se przecierz odkerecic , zreszta przewaznie i tak si eodkreca jak jest ciasno na postoju nawet nietocząc sie..( a jak nie jest ciasno to poco kombinowac ze skretem..;p ale jesli zablokowalo kiere to juz gorzej..
-
je robiłem próby przy zdjętych kołach. skręciłem aż wąs zwrotnicy koła wewnętrznego znalazł się w linii prostej z końcówką, dalszy skręt powodował ciągnięcie wahacza, a prostowanie powodowało dalsze zacieśnianie skrętu koła wewnętrznego. przy założonych kołach taka pozycja chyba jest niemożliwa do osiągnięcia bo opona wcześniej oparła by się o drążek reakcyjny. dlatego ograniczniki skrętu są potrzebne aby do takiej sytuacji nie dopuścić.
-
a od kiedy to w samochodach jest maglownica, przecież to jest chyba do prasowania obrusów,
sprzeczanie się co do dnia i godziny w której przełożono zaciski też bez sensu,
bez poważnych ingerencji w układ kierowniczy poprawa skrętu będzie ciężka ale jeśli chodzi ci o lepszą przyczepność przodu w jeździe bokiem to możesz popracować nad kątami w zawieszeniu
-
brakuje mi podczas mocniejszych przelotów szczególnie na śliskiej nawierzchni teraz
brakuje i brakować będzie nawet jak zwiększysz kąt skrętu kół to i tak będzie ci wciągało przód do wewnętrznej ;p
Słuszne modyfikacje układu kierowniczego są opisane w temacie "Przygotowanie poloneza do sportu..." także tego tematu nie ma co poruszać tutaj.
-
wciąga przód do wewntrznej dlatego że koła w skręcie są rozbieżne, należy tak zrobić żeby były możliwie równoległe a to da się zrobić dosyć prosto :)
-
Nie są rozbieżne tylko nierównoległe. ;p
No niby da rade porobić ale do jazdy na codzień auto już może sie nie nadawać ;p
-
Nie są rozbieżne tylko nierównoległe.
Czyli zbieżne lub rozbieżne w zależności ustawienia.
-
Czyli zbieżne lub rozbieżne w zależności ustawienia.
Zbieżność (lub rozbieżność) to nie jest to samo co kompensacja skrętu kół :P
Zbieżność ustawia się na kołach ustawionych do jazdy na wprost. I to musi być jak fabryka dała.
Wracając do tematu: bez cięcia i spawania (ewentualnie zastosowanie innych elementów) nie zwiększy się skrętu w polonezie.
-
Zbieżność (lub rozbieżność) to nie jest to samo co kompensacja skrętu kół
A co napisałeś? Bo ja widzę "nierównoległość"
Poza tym nic nie musi być "jak fabryka dała" jeśli masz zastosowania nietypowe. Kiedyś modne były rajdy "o kropelce" i między innymi zawiechę ustawiało się nieseryjnie
-
Teraz będziesz mnie za słówka łapał ;p
Edytowałem i niech będzie twoja racja a mój spokój :P Temat o zwiększaniu skrętu więc kończę swój oftopic (c o nie zmienia faktu że i tak mam rację )
-
Panowie spokojnie ,brakuje mi nie przyczepności przodu tylko tego ,że jak idę bokiem ,nawet nie jakimś ekstremalnie mocnym, brakuje kilka centów większego (głębszego) skrętu ,żeby mieć większą trochę kontrę i w większym wychyleniu kontrolować auto. Teraz kilka razy koła szły maks w przeciw kontrze i czułem że jak by dało się skręcić jeszcze trochę to można by "wyjść obronną ręką z sytuacji bez spina". Wiadomo ,że zawsze można mniejszym bokiem pójść i starczy ale właśnie chodziło mi czy da się zwiększyć ten skręt jakoś trochę. <mysli>
Blokowanie kół nie wchodzi w rachubę bo mam mały margines błędu :d
tak to wyglądało ostatnio
http://www.youtube.com/watch?v=yWKsVKsT3ug
wiem ,że do Hołka mi daleko i katy muszę ustawić jeszcze ale czekam na trochę cieplejszy okres (aury i finansów <lol2>)
-
pasy masz mocowane od podłogi ? nie boli Cie od tego kręgosłup ?
-
są zamontowane w oryginalne miejsca ale już niedługo pójdą do rury wspawanej między amorkami z tyłu. A kręgosłup na razie oki ;)
-
Twoim problemem nie jest zbytnio brak skretu a za duzy kat wchodzenia w zakret. Dochodzisz poprostu do granicy w ktorej albo wyjdziesz z zakretu albo sie obrocisz i staniesz.
Co do samego skretu to musisz obcinac i spawac, zadnych gotowych rozwiazan nie znajdziesz.
-
kol. burat, zbyt duże odchylenie osi samochodu od toru jazdy to strata czasu. w zasadzie tor jazdy nie powinien wyjść po za tylne koła. zapoznaj się z książką S. Zasady- "Szybkość bezpieczna", w przystępny sposób wyjaśnia zasady jazdy rajdowej.
-
Panowie ,jak napisałem wiem ,,że można jechać z mniejszym "wychyleniem" auta jednak chodziło mi o to czy można jakoś go zwiększyć tak jak jest. Co do czasów to akurat jakoś mocno mnie nie interesowały od początku imprezy nastawieni byliśmy na jak największe "boki" i "show" dla kibiców bo jak bym tylko liczył czasy to bym sobie kupił jakieś CC czy SC a nie Poldona ;> puki nie będzie wiecej podobnych aut to i tak w klasie ciężko będzie nawiązać walkę np. z Swiftem 4x4 <cwaniak2>
-
Ty masz w nim szpere?? Bo tak widze ze nie jest zbytnio chętny do stawania bokiem w zakrętach. I zrób coś z tym kątem pochylenia koła bo masakrycznie to wygląda w zakrętach ;)
-
jest elektroszpera :-) ,a stawiać bokiem to ja wiem czy nie chce ;> chce chce <cwaniak2> tylko tu niestety ktoś posypał drogę jakimś gównem i nawierzchnia była taka ,że łaty lodu przechodziły w suchy asfalt czasami i auto to łapało to traciło przyczepność <blee> ciężko było trafić do tego nie chciałem przesadzać ,bo cały czas bym kręcił bączki pewnie :]
co do kątów to muszę to ustawić ale jak już wcześniej mówiłem ,muszę trochę "odtajać" finasowo (co powinno być na dniach) i auto pujdzie do mechaniora <spoko>
-
Twoim problemem nie jest zbytnio brak skretu a za duzy kat wchodzenia w zakret. Dochodzisz poprostu do granicy w ktorej albo wyjdziesz z zakretu albo sie obrocisz i staniesz.
Kąt wejścia nie jest zły, problemem jest kąt wyjścia który powinien być mały. Można sobie zobaczyć jak ładnie to np. Szerla robił w Ypres że w zakręt wchodził pod bardzo dużym kątem ale na samym końcu zakrętu już praktycznie nie miał poślizgu.
co do kątów to muszę to ustawić
Jak kąt pochylenia zwrotnicy będzie odpowiedni to właśnie kąt skrętu też się nieco poprawi. Z tego co widać to jednak przedewszystkim za bardzo bokiem, no i w takich sytuacjach kiedy wpierw ryje przodem, też uważać trzeba bo jak usiłujesz go gazem złamać to wtedy jest właśnie duże ryzyko że go obróci i nawet kontry nie zdążysz postawić.
tylko tu niestety ktoś posypał drogę jakimś gównem
Ostatnio właśnie patrząc jak sobie chude RWD radzi na parkingu, a jak FWD, doszedłem do wniosku że muszę na zimę zainstalować z tyłu pod podłogą płyty ołowiane... Skądinąd to nie jest mój pomysł, tylko wzięty z Fiata 124 Spider Abarth Rally gdzie była montowana ołowiana płyta dla dociążenia kół napędzanych.