Witamko.
Mam na imię Jacek...wiek..no niezbyt młody... pamiętam czasy kiedy Policja jako pojazdy pościgowe używały Polonezów

Mój pojazd - 1994 Polonez Caro 1.6 GLE zagazowany.
Mam go ...bo mi się podoba. Ma tę MOC i basta.
Duużo miejsca na tylnej kanapie ( ale to informacja tylko dla pełnoletnich).
Kupiłem go przypadkiem, bo ojciec kumpla ( wiek 84 lata) chciał go na złom oddać. Tyle,że starszy pan miał w garażu czyściej niż w laboratorium. Autko pomiędzy 1 listopada i 24 marca nigdy nie było używane.Blacha... jak w nowym ( poza rdzą o wym 5x2 cm przy tylnym lewym nadkolu)
Przebieg ( potwierdzony wg.książek serwisowych)- całe 78 tys.km ( słownie siedemdziesiąt osiem tysięcy).
Narzędzie i podnośnik były opakowane fabrycznymi banderolami, a na podłodze z tyłu i na siedzeniach była jeszcze folia.
Wcześniej nigdy nie wierzyłem w tzw. 1 właściciela...
![:] :]](http://forum.fsoptk.pl/Smileys/emoty/kwadr.gif)
:]a tu nagle niespodzianka.
Plany co do tuningu wizualnego :
wersja nr 1 - oliwkowy mat i numery taktyczne na tylnych błotnikach i na dachu,antena i trochę gadżetów militarnych.
wersja nr 2 - czarny mat i 2 jaskrawożółte pasy przez całość... taki wyścigowy czołg

Zobaczymy co z tego wyjdzie,ale garaż mam i czas na męskie zabawy również. Planowany wyjazd na trasę , aby straszyć nietypowym wyglądem posiadaczy plastikowych autek... chyba na wiosnę.
edit:Zapomniałem jeszcze przedstawić mojego potwora. Ma on na imię Zenon ( pieszczotliwie córka mówi do niego Zenobiusz).A córka ma lat 9 i już pomaga mi grzebać w czeluściach poczwary. I ma się rozumieć, że nie wyobraża sobie,że będziemy używać jakiegokolwiek innego pojazdu do wchodzenia w nadświetlną
