Znam :D Facet ma klikbajtowe miniaturki i wrzuca masę filmów, więc pewnie zaraz będzie miał oglądalność w dziesiątkach tysięcy. Obejrzałem z jeden czy dwa odcinki, ale jak usunął mój komentarz jak napisałem błędy, które powiedział o u-maticu myląc standardy, dałem sobie spokój. No i moje obrzydzenie do klikbajtowych tytułów mi nie pomaga. Zresztą teraz zajmuje się głównie naprawami kilku różnych formatów dziennie, no i muszę załatwić lichwiarską pożyczkę na magnetowid 40 koła, więc na oglądanie zostaje mało czasu.
Ten gość co zgarnął taśmy, nie jest od nas. My mieliśmy kupić te taśmy, ale kosztowały parę tysięcy, jak zadzwoniłem, żeby kupić część, było za późno. To nie jest moja robota, żeby nie było, podpowiedziałem mu tylko, co zrobić, żeby zgrywał te materiały w lepszej jakości, ale nie był zainteresowany, więc dałem spokój. Tym bardziej, że jak wyżej, mamy bardzo ważny zakup za miesiąc-dwa.