Autor Wątek: Grające szklanki 1.6 gli C+  (Przeczytany 3302 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline KGB

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 11424
  • Płeć: Mężczyzna
  • Antypartyzant
    • Plus Srebrne Caro
Odp: Grające szklanki 1.6 gli C+
« Odpowiedź #20 dnia: Listopad 04, 2016, 13:43:31 pm »
nie ma zadnych dorabianych szklanek hydro - hydro wyjechalo z fabryki i tam dorobili te szklanki na hydro ;]
jezeli hydro ma zostac,to wymienia sie walek, na nowy,
ale najpierw trzeba zmierzyc, czy faktycznie krzywki sie wytarly
Cytat: Senn#1869
Nie odpowiadasz za forum, nie moderujesz go, nie masz statusu klubowicza wiec Twoje zdanie jest nic nie warte.

Offline altowiolista

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 489
    • Atu i Caro-oba GSi, Borewicz 1,? '83, Caro+ GLI, Atu-
Odp: Grające szklanki 1.6 gli C+
« Odpowiedź #21 dnia: Listopad 04, 2016, 17:29:02 pm »
Gdzieś czytałem właśnie że komplet z szklankami i popychaczami pod hydro coś około 700 zł nawet jak całą operacje dało by rade zamknąć w tysiącu to w razie jak nie uda mi się uspokoić motoru
400 zł, jeśli zostawiasz stare panewki.
Altówka, Alaska, mój Anioł albo Atu. Jak by nie patrzeć - warto żyć! A teraz mam jeszcze Borewicza!!

Offline Marek94

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 157
  • Płeć: Mężczyzna
    • C+ i inne
Odp: Grające szklanki 1.6 gli C+
« Odpowiedź #22 dnia: Listopad 05, 2016, 01:00:38 am »
Czym więcej śmiga na półsyntetyku tym ciszej chodzi wiec wałka nie ruszam na następną zmianę dostanie  full syntetyka i powinno być ok.Próbował ktoś utwardzać fabryczny wałek tak żeby się ponownie nie wycierał ?

altowiolista  miałeś z tym styczność ?jak tak to jak to się sprawuję ?
« Ostatnia zmiana: Listopad 05, 2016, 01:05:24 am wysłana przez Marek94 »

Offline Gomulsky

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 2056
  • Płeć: Mężczyzna
    • Polonez Atu 16V GLi + Kombi 8V GSi
Odp: Grające szklanki 1.6 gli C+
« Odpowiedź #23 dnia: Listopad 05, 2016, 01:07:35 am »
Ale fabryczne wałki do hydro były podobno nawet azotowane, więc teoretycznie powinny mieć świetne właściwości w czasie pracy, niestety jak coś jest wykonane z goownolitu to żadna obróbka temu nie pomoże.
Jeżdżę FSO:
Cytat: "?"
BO MNIE KU*WA STAĆ.

Offline KGB

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 11424
  • Płeć: Mężczyzna
  • Antypartyzant
    • Plus Srebrne Caro
Odp: Grające szklanki 1.6 gli C+
« Odpowiedź #24 dnia: Listopad 05, 2016, 01:23:48 am »
tylko trefna partia walkow sie wycierala,
gdyby wszystkie byly tak samo zrobione,to do dzis zadna OHVka nie nakrecilaby 150kkm
Cytat: Senn#1869
Nie odpowiadasz za forum, nie moderujesz go, nie masz statusu klubowicza wiec Twoje zdanie jest nic nie warte.

Online diodalodz

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 1009
Odp: Grające szklanki 1.6 gli C+
« Odpowiedź #25 dnia: Listopad 05, 2016, 01:38:48 am »
TO nie była wina wałków tylko szklanek. One niszczą walki, bo robią się płaskie denka i wyrywa się z nich materiał. Zaazotowanie wałka nie jest takie proste, bo trzeba go do tego finalnie przygotować, oszlifować na wysoką gładkość zaazotować i zapolerować. Wszystko brzmi fajnie ale jest trudne do wykonania. Część wałków podczas azotowania w wyniku naprężeń potrafi się powyginać. Próbowałem utwardzić nowy wałek Daewoo w łódzkiej firmie azotującej, ale oni po naradach ze światkiem stwierdzili, że przyniesie to więcej szkód niż pożytku. Poskładałem silnik na nowych szklankach i nowym wałku z dueta i tyle. Nowy wałek z daewoo na mikrotwardościomirzu wyszedł tragicznie, ale do badania utwardzanych powierzchni jest potrzebny inny sprzęt a w ŁDZ go nie ma...

Offline piotrek72

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 501
  • Płeć: Mężczyzna
  • PN 2000
    • Borewicz -underconstruction
Odp: Grające szklanki 1.6 gli C+
« Odpowiedź #26 dnia: Listopad 05, 2016, 03:08:58 am »
Przerabiałem ten temat -wałek był nowy tyle że na zwykłych szklankach ,na dotarciu silnik po remoncie nieszło luzów ustawić .Zawory dzwoniły po niewielkim przebiegu.Postanowiłem rozebrać silnik -masakra ,krzywki zjechane ,popychacze przytarte.Poszukałem i znalazłem następny nowy wałek i komplet popychaczy ,spreżyn  i nową głowicę przy okazji w cenie ...złomu ,na wałku i głowicy było wybite ''W''.Gość twierdził że zakupił te taile na przetargu z milicji.Wiem że były takie i owakie jakościowo cżęści do ohavek , ale jak trafił tak trafił.Złożyłem głowice na uszczelce Goetze, no i panewki wałka szlifierz dopasował i  trzyma silnik nadal bez problamów.

Offline mareks#1181

  • Klubowicz
  • Wiadomości: 653
  • Płeć: Mężczyzna
    • Atu+ GSI
Odp: Grające szklanki 1.6 gli C+
« Odpowiedź #27 dnia: Listopad 05, 2016, 06:21:50 am »
A czy nie lepiej by było oddać wałek do regeneracji , np do Świątka, gdzie napawają krzywki i potem utwardzą. Myślę, że by były lepsze od fabrycznych.

Offline altowiolista

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 489
    • Atu i Caro-oba GSi, Borewicz 1,? '83, Caro+ GLI, Atu-
Odp: Grające szklanki 1.6 gli C+
« Odpowiedź #28 dnia: Listopad 05, 2016, 09:21:19 am »
Wałek duet+ stare popychacze, ale wyglądające ok=15 tyś i finał, czyli dwie zniknięte par... krzywki
oryginał H+ nowe popychacze=10 tyś i na razie jest ok, olej półsyntetyczny
Kolejny silnik czeka na Święto Niepodległości na przeszczep do Karusia, z nowym wałkiem i nowymi popychadłami oraz panewkami.
Miałem dziadostwo regenerowane u Heinricha we Wrocku. Regenerowane krzywki po 40 tyś miały 4 mm wzniosu, ale za to zniknęły te oryginalne. Popychacze do regenerowanych krzywek też były "robione". Były wyższe, więc nie chciały się napełnić olejem - ustawiłem z luzem. Jak się napełniły, to podpierały zawory = kompresja 7.

KGB - mam wrażenie, że zdarzyła się raczej dobra partia wałków, skoro jakieś dojeżdżają do 150 tyś. Robiłem 3 plusy z 98/99 roku, przebiegi do śmierci wałka: 120tyś, 130 tyś, 110 tyś.

Sam nie wiem, czy jakieś gooowno dolać do oleju?
Altówka, Alaska, mój Anioł albo Atu. Jak by nie patrzeć - warto żyć! A teraz mam jeszcze Borewicza!!

Online diodalodz

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 1009
Odp: Grające szklanki 1.6 gli C+
« Odpowiedź #29 dnia: Listopad 05, 2016, 10:47:29 am »
Ani rewar ani światek nie chcą słyszeń nic na temat poloneza +. Hydrauliki nie regenerują ani nie produkują. Mogą zrobić wałek ale pod mechaniczny rozrząd. Sytuacja jest obecnie na rynku bez wyjścia.

Offline altowiolista

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 489
    • Atu i Caro-oba GSi, Borewicz 1,? '83, Caro+ GLI, Atu-
Odp: Grające szklanki 1.6 gli C+
« Odpowiedź #30 dnia: Listopad 05, 2016, 11:02:53 am »
Może wyjściem byłoby założenie sprężyn zaworowych od starej głowicy i zmniejszenie max obrotów eksploatacyjnych.
Altówka, Alaska, mój Anioł albo Atu. Jak by nie patrzeć - warto żyć! A teraz mam jeszcze Borewicza!!

Offline utek

  • utek#1915
  • Sympatyk
  • Wiadomości: 3115
  • Płeć: Mężczyzna
  • kujawiak
Odp: Grające szklanki 1.6 gli C+
« Odpowiedź #31 dnia: Listopad 05, 2016, 11:23:37 am »
KGB - mam wrażenie, że zdarzyła się raczej dobra partia wałków, skoro jakieś dojeżdżają do 150 tyś. Robiłem 3 plusy z 98/99 roku, przebiegi do śmierci wałka: 120tyś, 130 tyś, 110 tyś.

1997 - 280kkm silnik i wałek OK.
1998 - 60kkm silnik OK, wałek wytarty. Po wymianie wałka dobił do 180kkm i poszedł dalej. Po wymianie wałka muł, a wcześniej latał po 170kkm/h.
1998 - 160kkm silnik i wałek OK.
1999 - 180kkm silnik i wałek OK.

Offline Gomulsky

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 2056
  • Płeć: Mężczyzna
    • Polonez Atu 16V GLi + Kombi 8V GSi
Odp: Grające szklanki 1.6 gli C+
« Odpowiedź #32 dnia: Listopad 05, 2016, 12:05:14 pm »
a wcześniej latał po 170kkm/h.
Chyba dobrze, że się muł zrobił bo zamiast  np. do sklepu po "Marsa" zajechałbyś na Marsa <lol>
Ciekawa sprawa z tymi szklankami, bo niektóre silniki które miałem okazję rozbierać miały na szklankach jeszcze widoczne ślady obróbki, a za to wałki zjechane praktycznie na zero. Silnik, który siedział w atówce (140 kkm) przed swapem, miał już dość mocno wytarty wałek i szklanki też były lekko przytarte (tzn. ładne "lusterko" na ich denkach) i nawet jako tako to sobie jeździło (spalanie w trasie ok 8l LPG, a i do 180 km/h doszedł). Miałem przypadek ewidentnie wytartego wałka w silniku AB, ale tam to już chyba w ogóle krzywki nie było kopcił skubaniec prawie 40l LPG i wyżej jak 3,5 tys. rpm nie miał ochoty się wkręcić, jak go kiedyś rozbiorę to z chęcią podzielę się przyczyną takiego stanu rzeczy.
Jeżdżę FSO:
Cytat: "?"
BO MNIE KU*WA STAĆ.

Offline Marek94

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 157
  • Płeć: Mężczyzna
    • C+ i inne
Odp: Grające szklanki 1.6 gli C+
« Odpowiedź #33 dnia: Listopad 06, 2016, 17:34:33 pm »
To rzepa z tym straszna ojca obydwa z czym jak z czym ale z wałkami problemu nie miały,czyli na stan dzisiejszy silniki na hydraulice to loteria i tylko nieliczne dożyją 200 tyś a tym które siadają wymagają wymiany całego układu co jakiś czas masakra,sąsiad ma gsi w kombi ma jakieś 150 tysięcy i szklanek nie słychać jak będzie się zegnał z tym autem to nie wiem czy się na niego nie szarpnę bo jak by tego było mało to most też mu huczeć nie chce i z stabem jest ale na razie liczę że mój poldi dokręci te 200 u będzie śmigał dalej.
Hydraulika to fajna sprawa bo dzięki niej nie zapotrzebowanie na okresowe serwisy spada do wymiany oleju i filtrów co 15 tysięcy.Jeszcze jedno pytanie ile robicie na pasku rozrządu ? 

Offline Michał M

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 230
  • Płeć: Mężczyzna
    • Polonez Caro Plus 1.6 GLI & Polonez Atu Plus 1.6 GLI
Odp: Grające szklanki 1.6 gli C+
« Odpowiedź #34 dnia: Listopad 06, 2016, 17:38:35 pm »
Jeszcze jedno pytanie ile robicie na pasku rozrządu ?
6 lat lub 60 tys.km

Offline Marek94

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 157
  • Płeć: Mężczyzna
    • C+ i inne
Odp: Grające szklanki 1.6 gli C+
« Odpowiedź #35 dnia: Listopad 06, 2016, 22:13:30 pm »
utek powiedz mi jeszcze czy te poldki którym nic nie było po takim przebiegu nie grały wcale w senie szklanki w żadnej partii obrotów ?
myślałem że przy tak krótkim pasku interwał wymian jest częstszy a tu proszę jak w zwykłem aucie tyle że zazwyczaj to jest 5 lat dzięki wszystkim za odpowiedzi.

Offline utek

  • utek#1915
  • Sympatyk
  • Wiadomości: 3115
  • Płeć: Mężczyzna
  • kujawiak
Odp: Grające szklanki 1.6 gli C+
« Odpowiedź #36 dnia: Listopad 07, 2016, 09:01:36 am »
Nie grały. Przy tym z przebiegiem 280kkm, przy ok 90kkm zaczęło stukać na wolnych obrotach, ale wymiana oleju rozwiązała problem.

Offline banned

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 4680
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Grające szklanki 1.6 gli C+
« Odpowiedź #37 dnia: Listopad 10, 2016, 02:41:39 am »
Ten silnik potrafi dojechać do 500 tys. km i więcej. Skoro słabym punktem jest wałek, to wniosek jest jeden, trzeba zbierać po szrotach fabryczne wałki.
Osiągi samochodów FSO fabrycznie mierzone z 5 osobami i 50kg bagażu na pokładzie.
części nadwozia w kolorze 44E i rogal do Rovera

Offline Marek94

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 157
  • Płeć: Mężczyzna
    • C+ i inne
Odp: Grające szklanki 1.6 gli C+
« Odpowiedź #38 dnia: Listopad 13, 2016, 12:26:39 pm »
Tylko poco jak  nie wiadomo w jakim są stanie a mordować się z wyciąganiem i potem dupa to szkoda czasu.
Hmm 500 tysięcy powiadasz to mam nadzieje że czeka długa współpraca z amfibią.

Offline Marek94

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 157
  • Płeć: Mężczyzna
    • C+ i inne
Odp: Grające szklanki 1.6 gli C+
« Odpowiedź #39 dnia: Kwiecień 02, 2017, 14:35:08 pm »
Wiem że temat stary ale obserwuje ostatnio mojego pornoleza i stwierdzam że słyszalność regulatorów jest uzależniona od temp oleju jak przejadę np 4 km to nieraz są ledwo słyszalne na zimnym słychać je dość dobrze a jak zrobię więcej niż 6 km to już słychać je normalnie i teraz zastanawiam się czy to wałek się wytarł czy może regulatory coś nawalają bo jak to drugie to może wystarczy jeszcze pełnego syntetyka spróbować robił juk ktoś taki myk ? .Po przejściu z minerału  na olej GM pół syntetyczny różnica jest już bardzo odczuwalna może macie jakiś sprawdzony olej do wyciszania tego dziadostwa ?.