KGB, kto się czubi, ten się lubi.Jeszcze może się zdarzyć, że z mp79 flaszkę zrobicie
A co do szkła hartowanego, to wszędzie każdy pisze, że przycięcie takiej szyby jest niewykonalne. Czasem wystarczy nawet iskra ze spawarki i taka szyba leci.Byłem raz świadkiem.Raz nawet u znajomego w nowym zetorze pękała jedna z szyb, sama z siebie.Widocznie "oddała" jakieś naprężenia.Niestety, nie zawsze hartowane szyby są dobre.Lata temu mi w żuku poszła przednia szyba, jak jechałem w nocy, jesienią.Odskoczył chyba kamień spod kół innego auta, bo tylko był huk i w sekundzie szyba przestała istnieć.Klejona tylko by pękła, albo i niekoniecznie, a tu była kupa szklanych paciorków.Dobrze, że po ryju nie dostałem.A zimno było jak sam skur... nieciekawie było jechać.Dobrze, że przednia w poldku jest klejona.Zresztą, chyba dzisiaj wszędzie przednie szyby są klejone. I pomyśleć, że to hartowane szkło, jest nazywane "bezpiecznym"

Te małe kawałeczki szkła, tez potrafią poranić, więc niewiem, czy to takie bezpieczne.