http://allegro.pl/polonez-caro-1-8-16v-turbo-i7362007822.html#imglayer
Kolejny raz, ale z interesującą tapicerką i inną wersją silnikową
Ten daszek nad licznikami wygląda tak kiczowato, że mając oglądać takie gówno podczas jazdy też wolałbym sprzedać samochód.Mimo wszystko nie można mu odmówić kreatywności, aby dodać posty w tym temacie

W temacie. Byłem odebrać sprężarkę do klimy. Cóż okazuje się, że jakoś nie mam szczęścia do larytasów w Polonezach. Znaczy szlag ją trafił, zawory i tylna część cała w korozji. Przednia część wcale nie lepsza. Ewidentnie wszystko mówi, aby odpuścić sobie teraz klimę i skupić się na Roverze, a jak już o Roverze mowa, odebrałem głowicę do 1,8 na całe szczęście okazało się, że jest szczelna

Wziąłem się za wymianę łożysk w moście w Kombi. Prawa strona elegancko puściło wszystko poza przewodami hamulcowymi. Jaja zaczęły się od... simeringu w pochwie mostu, gdyż oznaczony był jako 32x42x7 w sumie 3 razy krążyłem po sklepach, żeby nabyć to co powinno być (dla potomnych w kombi ten simering ma oznaczenie: 32x45x7). Generalnie prawą stronę udało się poskładać bez większych przygód. Natomiast lewa strona, dramat. na wejście problem ze zdjęciem bębna. Następnie ukręciło się gniazdo na klucz w imbusie (ktoś kto wymyślił montaż tych śrub do mostu powinien po kres wieków smażyć się w piekle próbując je odkręcać), więc diax i migmag poszły w ruch i półośka już po 30 min "była moja". Problemy się piętrzyły, a czas uciekał. Problem ze zdjęciem pierścienia zabezpieczającego, potem problem ze zbiciem łożyska, a na sam koniec, kiedy już wszystko poskładałem i nabiłem nowe łożysko zrozumiałem, że czegoś zapomniałem... tak nie założyłem tarczy kotwiczącej szczęki... Ponownie 40 min zbijania i mogłem naprawić swój błąd. Później już poszło z górki. Pozostało jeszcze z rana udać się na zakupy do "śrubolandu", podłączyć hamulce i można sprawdzać, czy wibracje ustały. Zauważyłem też, że ktoś "wyłączył" samoregulatory, tylko jaki był w tym cel
