Ja nie mam konta na google.pl, ale widzę, że
Polonez GTI poszedł za Twoją radą. To na swój sposób miłe, że wciąż tu zagląda.
Swoją drogą, w trupku mam założoną jakąś chałupniczą linkę (kupioną normalnie na paragon w sklepie, ale bez oznaczeń). Z początku nie było do czego się przypieprzyć, lecz ostatnio przy naciskaniu sprzęgła mam wrażenie jakbym przesuwał dwustukilogramowy stalowy kloc po betonie. W przekonaniu, że ucho linki trze o bolec, by solidnie to miejsce nasmarować, zdjąłem nawet pedał sprzęgła; jednak nic to nie dało - trze tak, jak przedtem.

Może jakiś kryptolinex w cholerę...
W temacie - dzisiaj wymieniłem linkę ręcznego w lublinie. Wcześniej nasmarowałem ją w dostępnych miejscach smarem wapniowym, bo wydawało mi się, że niczego bardziej pasującego nie mam - a tymczasem czytam, że fachowcy przesmarowują olejem... No cóż; pożyjemy...