Panie, w 2004 to i u nas było paliwo po 3,30 i LPG po 1,60... Aż tak daleko nie sięgam, znajomi śmigali maluchami w 2014, 2016 i później, i mówili, jak tam tanio i super, że tych forintów to wydać nie mogą.
Obawiam się, że obie opcje, Orban + turystyczne miejscowości, ale jadąc nad Balaton zatrzymywaliśmy się po drodze, i wcale nie było dużo taniej. Najgorzej z LPG, które wychodziło mniej więcej po 3,50, więc nie jeździliśmy sobie na zwiedzanie zbyt dużo, mimo, że było nas trzech, a spalanie wychodziło eleganckie