To już bym jednak wolał samemu "ulepić" sobie lusterka, korzystając z oryginalnych, na linkę.Ciekawe, czy cały środek z tych lusterek, nie podpasował by do fabrycznych? Ja wiem, że to trochę bez sensu, płacić trzy stówy i przekładać środek do starych lusterek, ale przynajmniej efekt końcowy, był by przyzwoity.Wilk syty i owca cała.
Zgadza się, taniej jest zrobić to na używanych elementach i zrobić wiązkę ale dalej była by ta paskudna obudowa i guma od koparki. Najbardziej mi zależało na gładkich obudowach, prąd do już dodatek.
Ogólnie na fanty do przejściówki zapłaciłem tysiaka plus malowanie we własnym zakresie, kupowałem od chyba 3 czy 4 osób, dopłacałem do wysyłek, przepłacałem, namawiałem żeby szybciej wysyłać no i tyle wyszło. W tydzień po wypadku auto było zrobione, elementy pomalowane (dzięki Trojan) i tylko zostało to poskładać. Skończyłem składać we wtorek a w poniedziałek gość ze szczecina wystawił za 350 do nego komplet na zamianę frontu za akwarium... Tak bywa.
Naprawa poszła OK, jak wszyscy wiecie kluczowa sprawa to zdrowa buda. Ze zgnitymi podłużnicami po takim dzwonie pewnie było by więcej prostowania.
Po złożeniu tego do kupy mega zakwasy w rękach i nogach, nie pamiętam żebym kiedykolwiek po garażu takie miał

Momentami prawie tam latałem

Poldek już zrobił 4x70km trasy (też o dzikiej godzinie), do tego codzienne dojazdy do pracy, działa tak jak działał wcześniej czyli robi przeciąg na moją prośbę, jest dobrze.