No właśnie gdyby nie fejsbukowe grupy, to było by tu inaczej. Ja tu zaglądam regularnie, niemal kilka razy w tygodniu, bo w dobie smartfonów, można sobie szybko rzucić okiem na co się chce, siedząc na przysłowiowym kiblu. Prawdą jest, że ruch tutaj zamarł, tzn. może ludzie zaglądają regularnie, ale mało kiedy ktokolwiek cokolwiek napisze, choćby byle co. Każdy teraz wygodny, zada pytanie i oczekuje odpowiedzi tego samego dnia, a najlepiej w tej samej godzinie więc fejsik jest im na rękę, a na takim forum, to czasem trzeba było czekać i do drugiego dnia, choć przecież w latach największej aktywności, nie było z tym większego problemu, bo zawsze ktoś był "na posterunku". Polonezy nie umierają, forum też nie umiera, a przynajmniej nie w sensie misji przez nie pełnionej, ponieważ to wszystko dalej ma miejsce i dalej się kręci, pewnie nawet bardziej, niż dawniej, tylko po prostu przeniosło się w inne miejsce. Gdyby nagle facebook padł na amen, to cała ta banda stamtąd, szybko szukała by jakiegoś przytulnego miejsca, gdzie można by się czegoś dowiedzieć i coś sprzedać/kupić. Myślicie, że dlaczego giełda świeci pustkami? Nagle nikt nic nie potrzebuje? A może niema już co kupić? Wszystko jest i wszyscy wszystkiego potrzebują, ale cały ruch odbywa się na fejsie. Tam jest pełno ogłoszeń i cała wymiana informacji. To wszystko z wygody, jak wspomniałem. Ludzie się szybko do dobrego przyzwyczajają. Każdy ma w kieszeni mini komputer z dostępem do internetu i wystawiając coś,czy dając ogłoszenie o kupnie, w każdej chwili dostaje powiadomienie, że coś się dzieje. Ciężko wygrać z czymś takim. A drugą sprawą jest to, ze na takim fejsie, to jest takie zbiegowisko różnych kretynów i cwaniaczków, że naprawdę ciężko się to przegląda. Rzekłbym, forum handlarzy i przygłupów (nie obrażając normalnych). Ludzie się po prostu przestawili z wygody i własnej próżności, szybko zapominając o tym, jak to się wszystko zaczęło. Może jeszcze kiedyś przyjdzie opamiętanie, ale raczej marne szanse. Także, śpieszmy się kochać FSO PTK, bo...
Miejmy nadzieję, że druga część tego powiedzenia będzie inna.