Panowie taka sprawa.
Fso 125p 87 rok. Od dawna drzy mi kierownica przy 30 (delikatnie ) I przy 120 już mocniej- tak że jak puszcze kolo kierownicy widać jak wpada w rezonans.
Zmieniłem przekładnie kierownicza na nową, wspornik, felgę jedna , byłem na skp zero luzów w zawiezeniu, w piątek wstawiłem nowe felgi oczywiście wyważone i problem nadal jest- nie ważne czy podczas drzenia wcisnę sprzeglo nic się nie zmienia.
Jakiś czas temu kolega badał mi wał ( ten w samochodzie napedowy ! Zboczencu

) mowil że na którymś krzyżaku jest wyczuwalny luz , już nie pamiętam na którym. W tygodniu wjadę na kanał i obadamy sprawę we 2.
Jakieś sugestie panowie gdzie szukać problemu? Auto prowadzi się prosto nie ściąga ani przy hamowaniu ani pedal hamulca nie pulsuje.