Nie robiłem sekcji zwłok poza wyjęciem kilku kawałków ścianki cylindra przez otwór na świecę i w tym stanie został sprzedany wraz za całym osprzętem i elektroniką.
O proszę, to ciekawe, czy ktoś gdzieś się pochwali, co z tego zrobił. Ma praktycznie gotowy setup, chyba tylko nie licząc silnika, bo nie pisałeś, czy można z niego jeszcze coś zrobić.
Sam słupek wszedł lajtowo do komory, ale niestety turbiny musiały zostać zrelokowane całkiem na boki.
Na wyjściu z głowic musiałem zaprojektować i zlecić druk 3D z nierdzewki ciaśniejszych kolanek tak, aby wyrobić się przed fartuchami. Dzięki zintegrowanym kolektorom głowice są szerokie na zewnątrz.
Po ubraniu całego osprzętu, rurek, zasilań itp zrobiło się dość ciasno pod maską, ale nie ma tragedii.
Maska zamyka się dosłownie na milimetry, ale nie kontaktu, a miska olejowa jest niżej 1cm od miski rovera.
No to ciasno, wiadomo, sam silnik, jaki by nie był, to zwarty kawałek metalu, ale po dołożeniu osprzętu, robi się już problematycznie, ale na byle kogo nie trafiło.
Ale w sumie, sprawa ciekawa od strony czysto mechanicznej, bo przypomina mi się stary temat w artykułach o silnikach, które mogłyby wejść do poloneza. To już taka prehistoria, że przydałaby się aktualizacja bardziej do dzisiejszych czasów i silników.
Pisałem kiedyś, że przyjdą czasy, że będzie się wkładać te nowoczesne silniczki o małych pojemnościach i dużych mocach, a tu już poszło z grubszej rury.
PS.: jak zmienić nazwę wątku na stałe ?
Poproś moderatora Daniela.