taka tradycja nawiązująca do słów z pisma świętego. dla kogoś kto nie chodzi do kościoła wygląda to śmiesznie, ale może nie u mnie tylko w tamtych regionach to własnie takie ubogacenie liturgii inscenizacją
Dla Ciebie to jest tylko tradycja, ja w tej tradycji widzę programowanie umysłów.
Człowiek uczy się myślenia przez obserwację świata, z tym że teraz dzięki rozwojowi cywilizacji, począwszy od języka, a skończywszy na narzędziach naukowych, może pojąć znacznie więcej zdarzeń niż kiedyś.
My żyjemy w dysonansie poznawczym, bo z jednej strony mamy rzeczywisty świat w którym potrafimy wytłumaczyć wszystkie zjawiska z którymi stykamy się w życiu codziennym i większość zjawisk które znamy dzięki metodom naukowym i aparaturze, a z drugiej strony mamy Biblię.
Gdybyś zamknął dziecko w piwnicy i ono całą wiedzę o świecie czerpało z Biblii to by wierzyło że człowiek może żyć w brzuchu wieloryba, albo że cały naród może ganiać przez 40 lat po terytoriach granicznych kilku wielkich cywilizacji i nie zostaje to nigdzie odnotowane poza jego własnym dziełem literackim, albo w to że pomylenie się w stanie zapasów wina pod koniec suto zakrapianej imprezy jest przykładem boskiej mocy.
Czterech chłopa zwalających się jak trupy na podłogę, to robi wrażenie nawet na dorosłym człowieku który wie że to tylko przedstawienie, a co się musi dziać w umyśle dziecka które widzi coś takiego?
To jeszcze nic, sprawdźcie jak bawią się u mnie na wsi xD
http://www.parafiamilosierdzie.tbg.net.pl/index.php/strona-startowa/144-inscenizacja-zamachu-na-papieza-jana-pawla-ii
Pozdrowienia z podkarpacia :D
A Dąb z żołędzia poświęconego przez papieża z Dukli odleczyli czy zdechł?
Ten to ma styl
