Zapominasz o jednym i najważniejszym niuansie: one nie są podświetlane. Wszystko się zgadza. te przełączniki nie są stricte z polskich konstrukcji. Występowały w ruskich sprzętach. na necie jest ich pełno, z różnymi ideogramami. Z MTZ/Belarus są np z różnorakimi symbolami halogenów roboczych kabiny, świec żarowych/płomieniowych, włączania przedniego napędu/blokady tylnego mostu. Występowały w Pronarach, Farmerach (produkowanych u nas), więc nadal można je kupić nowe za grosze. Ale nie są podświetlane. Z Łady są na necie przełączniki grzania dupy, ale wiadomo, tylko niepodświetlone, z zieloną kontrolką. Takie, to sam sobie zrobiłem lata temu, były wygrawerowane nowe ideogramy na starych przełącznikach przez jakąś tam firmę. Była akcja na forum i kilka osób skorzystało. To były czasy, że tego było na rynku jeszcze mniej, niż dzisiaj.
Ten przełącznik z aukcji z symbolem akumulatora, występował też w naszych rodzimych Starach (chyba w nowszych 200, a w 1142, to już na pewno) i służył do włączania i wyłączania odłącznika akumulatorów. Były takie dwa na desce, w późniejszych egzemplarzach stosowano okrągłe przyciski, identyczne jak w ciągnikach do klaksonu i rozrusznika, ale miały ładnie wytłoczone na przycisku symbole akumulatora. Tu na fotce widać, tylko zdjęcie małe,

W Starach terenowych też widzę były ciekawe przełączniki. Nie widziałem nawet takich. Na jednym jakiś wykrzyknik i taka sama kontrolka.

Na elektrodzie ktoś to opisał
Dolny przycisk z wykrzyknikiem to sygnalizacja na skrzynię ładunkową lub zabudowę specjalną do przewozu osób. Stosowany głównie w pojazdach wojskowych. Taki prosty kontakt dla pasażerów na pace z kierowcą i na odwrót. Naciśnięcie tego przycisku powodowało zapalenie lampki na pulpicie i odwrotnie na skrzyni ładunkowej. Czasami w zabudowach montowano sygnalizację akustyczną zamiast lampki lub jedno i drugie - np. szpital polowy.
Górny z symbolem blokowanego mostu, to blokada mostu przedniego. Na desce jest też drugi, klawiszowy, to zapewne blokada tylnego mostu. Ten na środku pod zaślepką, to nie wiem, co to jest, tak samo ten wyżej, pod kontrolką z wykrzyknikiem, jakaś dziwna gwiazdka.
Wolny rynek. Towar jest wart tyle, ile ktoś jest w stanie za niego zapłacić.
Źle mnie zrozumiałeś i najwyraźniej dotknęło cię to, co napisałem. Niech sobie nawet po 1000 wystawiają, tylko nadmieniłem, jak wygląda teraz sytuacja. Ani nie kupuję po tyle, ani nie zabraniam nikomu sprzedawać i zarabiać. Po prostu szukam alternatywy.
No to masz teraz pomysł na swój biznes..
I znów uszczypliwość. Jaki biznes? Że niby mam kupić drukarkę i drukować masowe ilości? Ja potrzebuję coś ewentualnie dokupić w rozsądnej cenie i tyle. Przełączniki mam, zrobione, jak wyżej pisałem, nawet cztery sztuki, ale są tylko grawerowane i mają symbole wypełnione farbą, jak fabryczne starego typu. Chodzi jedynie o podświetlane. A do Naglaka w sumie mogę zadzwonić/napisać, co mi szkodzi? Ale najpewniej mnie wyśmieją/oleją, bo przecież nie będą komuś produkować przełączników, które nie znajdują zastosowania w oferowanych przez nich produktach. Chociaż z drugiej strony, to ludzie dziś szukają wygód i nie dziwiłbym się podgrzewanemu fotelowi w ciągniku (w nowych pewnie jest taka opcja). Na zimowe warunki w sam raz, gdy się wsiada do wychłodzonego ciągnika.
To były luźne rozważania, ale na PTK jak zwykle ktoś się musi przyczepić do słówek. W sumie, to przestaje mnie dziwić, że tu powoli już ptaki zawracają. Strach cokolwiek napisać, bo reakcje rodem z fejsbukowych grup.