Autor Wątek: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW  (Przeczytany 7002 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline OLO

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 911
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #20 dnia: Styczeń 31, 2017, 12:59:17 pm »
Odc. 3 PIERWSZE PRACE

Przerzuciłem chyba większość pudełek w garażu. Była okazja do posortowania drobnicy w osobne torebki strunowe na kołki/zaślepki/przelotki/spinki/modelowe itd. Wybrałem nieco drobiazgu z pudeł pod tytułem „wnętrze” i „elektryka”

Na początek porządnie poprzykręcałem telepiące się na pojedynczych śrubach drzwi żeby można było swobodnie skakać po samochodzie. Z gołej podłogi powymiatałem liście, błoto i różności. Gdyby to było lato wziąłbym Karchera i na spadku w tył wymył całą podłogę. W obecnych warunkach musiała mi wystarczyć szczotka zmiotka.
Boje się wyciągać wyciszenie ściany grodziowej Obawiam się że spód jest jednym wielkim bagnem i żeby się nie rozpadło. Jak będzie na plusie zacznę to suszyć. Sporo wody na pewno w nie wsiąkło od dołu, ale na mrozie nie da się tego wyczuć. Samochód stał długo otwarty i deszcz padał do środka.

Po wyczyszczeniu wnętrza przystąpiłem do składania fury. Założyłem uszczelki (dlaczego one zawsze są za krótkie ;) ). Wyregulowałem drzwi, uzbroiłem w zamki.
Założyłem maskę, tylną klapę, uszczelki. Założyłem samodzielnie wszystkie szyby (przednia póki co plusowska – dziękuje Bartek). Przednia i tylna uszczelka są na klin. Uszczelki były miękkie co świadczy o niezłej jakości gumy. Nie wkładałem czarnych klinów – najpierw trzeba by je było wyprostować na ciepło.
 
Próbowałem ostukać tylne zaciski żeby chociaż trochę odpuściły. Przeciągnęliśmy polda za samochodem na lince ze 200 metrów żeby zedrzeć trochę rdzę z tarcz i zapewnić szczątkową mobilność. Pomogło na tyle że we 4 można było go przepchnąć. Ale na przyczepnym podłożu. Na płytkach już miga kontrolka ASR.

Wepchnęliśmy go do hali. Dokończyłem uzbrajać drzwi w klamki, szyby i mechanizmy opuszczania. Musze dokupić rynienkę mocującą linkę do szyby PT. Stara przegniła. Wyregulowane i grubo nasmarowane zamki sprawiły że drzwi zaskakująco ładnie i lekko się zamykają. Brakuje mi podkładek regulacyjnych pod zawiasy. Muszę poszukać w domu. Pozakładałem wszystkie listwy boczne. Dziwne że na przednich błotnikach obie są gumowe, romb na LT błotniku też, a reszta jest plastikowa.

Przerzuciłem wiązkę elektryczną na tył, zamontowałem linki i zamki obu klap. Wiązki w komorze silnika też już leżą wzdłuż podłużnic.  Zamontowałem przednie i tylne wycieraczki. Oczywiście solidnie smarując ośki i przebuby.
Położyłem wykładziny podłogowe i rozłożyłem styropiany w bagażniku. Sterta części zaczyna się wyraźnie zmniejszać.

Podprostowałem lekko stuknięty przedni nosek i przedni pas. W wielu miejscach konieczne będą zaprawki. Ale to na spokojnie zrobię u siebie w ciepłym garażu.  „Korekty” będzie wymagała wgięta belka przedniego zdrzaka. Ale to trzeba roznitować i nap…ć dużym młotem. Zobacze co da się zrobić aby zgrać boki zderzaków z bokami nadwozia.
Na deser zostawiłem montaż zderzaków, lusterek, wszystkich lamp i przedniej atrapy. Przerażający jest sposób mocowania przedniej atrapy – ilość kołków i długich wkrętów.

Mam rozkminę którędy są przeciągnięte przewody do halogenów, lamp w zderzaku i sygnałów. Czy wszystkie przechodzą przez przelotkę w pionowej blasze w narożniku do komory błotnika, czy przez okular?. W caro były tam tylko przewody do halogenów. Niech mi ktoś to sprawdzi.

Cały czas pod ręką miałem smar w sprayu i praktycznie każdy gwint dostawał kropelkę „na drobrą drogę”. Podobnie wszelkie powierzchnie trące (zamki, zawiasy, sworznie). Przyjemniej się pracuje.

Bardziej czasochłonne od samego montażu było szukanie odpowiednich śrub, nakrętek czy wkrętów w dwóch kuwetach. Biedny Kopciuszek. Ostatecznie posortowałem zawartość kilku słoików. W osobnych kuwetach znalazły się blachowkręty, śruby+podkładki+nakrętki oraz części drzwiowe. Łatwiej jest wybierać potrzebne elementy i praca idzie szybciej.
Należy się ciepłe słowo dla rozkręcającego, bo jak na razie wszystkie śruby znajduję i nie musze się posiłkować słoiczkami z garażu.

Po jednym dniu pracy fura nabrała kształtu samochodu.

Były:
PNC 1.6 GLE 95
PNC 1.6 DOHC 91
PNC 1.5 GLE 93 EVO 1
PNC 1.5 GLE 94 EVO 2
PNC 1.6 GLI 95 EVO 3
PNC 1.5 GLE 94 EVO 4
PNC 1.4 GLI 96 EVO 5
PNC 1.9 D 96 EVO 6
PNC 1.6 GSI 99 EVO 7

Karetka 1.6 GLI 97 EVO 8
PN 1.5 SLE 90 EVO 9

Offline Trojan

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 2657
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #21 dnia: Styczeń 31, 2017, 17:14:15 pm »
Przewody od halogenów w bocznej ściance, od zderzaka w ramkach.

Offline Macfly

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 652
  • Płeć: Mężczyzna
    • FSO ATU 1.6 -> 1.4 GLI 16V 1997 Polski Fiat 125p 1980
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #22 dnia: Luty 01, 2017, 18:20:09 pm »
A co do wygłuszenia oryginalnego wipipc je i zakup taką folię do wygłuszeń odporną na temperatury i oklej sobie całą będzie o wiele ciszej a nie będzie to gówno od filca ciągło wilgoci . Tomsonz ma tak w Kombi zrobione ;)
"Anywhere, anytime
I would do anything for you
Anything for you
Yesterday got away
Melody stuck inside my head "

Offline OLO

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 911
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #23 dnia: Luty 01, 2017, 18:29:57 pm »
Od strony komory będzie pianka 10mm z alu, od środka pod deską mata butylowa + pianka. Chętnie bym jednak zachował na wierzchu oryginalną matę. Jk przeżyje to ją włożę. Jeśli nie - to nie.
Były:
PNC 1.6 GLE 95
PNC 1.6 DOHC 91
PNC 1.5 GLE 93 EVO 1
PNC 1.5 GLE 94 EVO 2
PNC 1.6 GLI 95 EVO 3
PNC 1.5 GLE 94 EVO 4
PNC 1.4 GLI 96 EVO 5
PNC 1.9 D 96 EVO 6
PNC 1.6 GSI 99 EVO 7

Karetka 1.6 GLI 97 EVO 8
PN 1.5 SLE 90 EVO 9

Offline kuras180

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 196
    • polonez 125
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #24 dnia: Luty 01, 2017, 20:17:41 pm »
Trzeba bylo zrobic odrazu polerke lakieru jak juz byl rozebrany

Offline OTRO

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 110
  • Płeć: Mężczyzna
    • FSO 125P
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #25 dnia: Luty 01, 2017, 20:39:45 pm »
Od strony komory będzie pianka 10mm z alu, od środka pod deską mata butylowa + pianka. Chętnie bym jednak zachował na wierzchu oryginalną matę. Jk przeżyje to ją włożę. Jeśli nie - to nie.
Nie za dużo , tego wygłuszenia ?

Offline Multec

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 3390
  • Płeć: Mężczyzna
    • Był Caro Plus VVC160 / E46 325Ci M Sport
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #26 dnia: Luty 01, 2017, 20:46:12 pm »
To źle, że będzie ciszej?

Online miedzian

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 638
  • Płeć: Mężczyzna
  • a.k.a jama
    • C+ '98 23E, Truck El Camino '89, Atu AE86
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #27 dnia: Luty 01, 2017, 21:06:53 pm »
Ja jak w trucku lepiłem to na ścianę grodziową od strony silnika mate butylowa z aluminium 2,5 mm i na to jakaś pianka (chyba poliuretanowa) z aluminium 10mm. Dodatkowo uszczelniłem łącznia pianki taśmą aluminiową. Mam foto jak to wyszło: mogę Ci OLO wysłać na fb bo mam na telefonie chyba te zdjęcia.

Od wewnątrz też butyl 2,5 mm ( na grodź, na podłogę, na ścianę tylną i na sufit też) i pianka kauczukowa 13mm.

Zobaczymy jak to zagra- wkońcu xud9 pod maską :D

Ta (https://www.bitmat.pl/Pianki-wygluszajace/K13s-pianka-kauczukowa-gumowa-wyciszajaca-kauczuk-13mm-z-klejem) pianka kauczukowa jest mega: znajomy kleił w innym aucie i była różnica na plus. Ja jeszcze nie testowałem bo auto jeszcze nie jeździ. Klej tego konkretnego produktu jest poprostu zajebiście mocny. Trzeba sie pilnować przy klejeniu zeby gdzieś nie dotknąć przypadkowo do jakiejś powierzchni bo oderwać się nie da. Polecam ze względu na siłe kleju :D

To jest takie grube i mięsiste ze może nie być możliwości poprostu jeszcze upchać orginalnego wewnętrznego wygłuszenia grodzi

Offline OLO

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 911
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #28 dnia: Luty 01, 2017, 22:36:01 pm »
Trzeba bylo zrobic odrazu polerke lakieru jak juz byl rozebrany
Żal by mi było śniegu wewnątrz. Wyjęcie szyb to chwila.

Też kupuje materiały w bitmacie. Fajnie że wreszcie pojawiło się coś takiego na naszym rynku.
Na gródź od silnika będzie https://www.bitmat.pl/Maty-wygluszajace/Wygluszenie-komory-silnika/GMS-011A-Pianka-mata-wygluszajaca-10-mm--do-maski-komory-silnika-25x100cm
Na gródź od wewnątrz butyl na pewno (jedna warstwa), może coś jeszcze na wierzch.  Butyl jak dla mnie jest najważniejszy bo da się nim zalepić wszelkie szpary, nieszczelności przelotek, zamknąć otwory w pustych przestrzeniach.
Zaczynam od komory bo to mnie trzyma przed włożeniem silnika. Na pewno też wylepię płat dachu i dociążę drzwi.

Jak byś mi mógł wysłać fotki to chętnie.
Były:
PNC 1.6 GLE 95
PNC 1.6 DOHC 91
PNC 1.5 GLE 93 EVO 1
PNC 1.5 GLE 94 EVO 2
PNC 1.6 GLI 95 EVO 3
PNC 1.5 GLE 94 EVO 4
PNC 1.4 GLI 96 EVO 5
PNC 1.9 D 96 EVO 6
PNC 1.6 GSI 99 EVO 7

Karetka 1.6 GLI 97 EVO 8
PN 1.5 SLE 90 EVO 9

Online miedzian

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 638
  • Płeć: Mężczyzna
  • a.k.a jama
    • C+ '98 23E, Truck El Camino '89, Atu AE86
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #29 dnia: Luty 01, 2017, 22:58:42 pm »
Ja zastosowałem https://www.bitmat.pl/Pianki-wygluszajace/Pianka-poliuretanowa/LT-ALU-Pianka-poliuretanowa-wygluszajaca-z-aluminium-i-klejem gdyż zależało mi żeby nie było napisów pod maską ( clean look, te sprawy  ;p ) Minusem jest to że trzeba kupić duuuuży kawałek za az 70 złotych z którego zużyje sie max 30%...

PS Fotki przesłałem na fb  :]

Offline OLO

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 911
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #30 dnia: Luty 02, 2017, 00:34:40 am »
Napis GMS elegancko schodzi zmywaczem do hamulców :)
Były:
PNC 1.6 GLE 95
PNC 1.6 DOHC 91
PNC 1.5 GLE 93 EVO 1
PNC 1.5 GLE 94 EVO 2
PNC 1.6 GLI 95 EVO 3
PNC 1.5 GLE 94 EVO 4
PNC 1.4 GLI 96 EVO 5
PNC 1.9 D 96 EVO 6
PNC 1.6 GSI 99 EVO 7

Karetka 1.6 GLI 97 EVO 8
PN 1.5 SLE 90 EVO 9

Offline OLO

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 911
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #31 dnia: Luty 08, 2017, 13:39:45 pm »
Odc 4 Fotki do opinii.

Przy kolejnej krótszej wizycie przykręciłem na miejsce skrzynię i spiąłem nowym przegubem z wałem. Uporządkowałem nieco wnętrze, posortowałem części na wnętrze/mechanika/elektryka i wywaliłem niepotrzebne już pudełka. 
Założyłem przywiezioną podsufitkę z plusa (znów podziękowania dla Bartka). Docelowo będzie miała naklejony oryginalny materiał. I tu ciekawostka. Otwór w plusowej podsufitce nie pokrywa się ze wzmocnieniem dachu na tyle że nie można przykręcić lampy oświetlenia wnętrza w seryjne otwory. Ciekawe jak się będzie zgrywać z tapicerką ze starej podsufitki. Coś się wyrzeźbi. Tak jak i otwory pod oryginalne tchórz-łapki.
Mam nadzieję że materiał podsufitki zniesie pranie w pralce. Poza kurzem powinna z niego poodpadać zetlała gąbka.

Środek jest nie tyle poskładany, co porozkładany (ach te niuanse naszego języka :) ). Żeby elementy nie zabierały miejsca leżąc na kupie tylko były tam gdzie być powinny. Musze jeszcze wykombinować wygłuszenia podłogi i tunelu a także ładnie złożyć pokrywę nad skrzynią biegów. Właściwie tylko to trzyma mnie przed przykręceniem listew progowych i siedzeń. Okazało się że brakuje mi konsoli środkowej. Żeby nie było pusto założyłem jakąkolwiek :)
 
Na potrzeby sesji foto (opina) założyłem kołpaki od  wczesnego caro aby zakryły różnokolorowość felg. BTW od kiedy wychodziły takie dekle? I od kiedy weszły nowe lusterka zmiast Cromodorek?
Wąski jestem.







« Ostatnia zmiana: Luty 08, 2017, 13:48:59 pm wysłana przez OLO »
Były:
PNC 1.6 GLE 95
PNC 1.6 DOHC 91
PNC 1.5 GLE 93 EVO 1
PNC 1.5 GLE 94 EVO 2
PNC 1.6 GLI 95 EVO 3
PNC 1.5 GLE 94 EVO 4
PNC 1.4 GLI 96 EVO 5
PNC 1.9 D 96 EVO 6
PNC 1.6 GSI 99 EVO 7

Karetka 1.6 GLI 97 EVO 8
PN 1.5 SLE 90 EVO 9

Offline Dawid91

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 1903
    • Polonez Caro 1.4 GLI 16V orciari
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #32 dnia: Luty 08, 2017, 16:04:44 pm »
Nowe lusterka zamiast Cromodor weszły pod koniec 1991. Jeszcze pierwsze Caro miały Cromodory

Offline Nole

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 117
    • Były, są i będą...
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #33 dnia: Luty 08, 2017, 18:48:04 pm »
Takie dekle pojawiły się od MR 89. Wcześniej raczej nie. Pamiętam jak mój tato w 1990r przyjechał taką przejściówką- nówką sztuką :]. Własnie na takich kołpakach <ok> i w takim kolorze. Ten zapach nowego poloneza...  <lol>

Offline OLO

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 911
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #34 dnia: Luty 08, 2017, 22:48:59 pm »
Ten zapach nowego poloneza...
Jakby człowiek wiedział to by nałapał powietrza w torebki :)
Były:
PNC 1.6 GLE 95
PNC 1.6 DOHC 91
PNC 1.5 GLE 93 EVO 1
PNC 1.5 GLE 94 EVO 2
PNC 1.6 GLI 95 EVO 3
PNC 1.5 GLE 94 EVO 4
PNC 1.4 GLI 96 EVO 5
PNC 1.9 D 96 EVO 6
PNC 1.6 GSI 99 EVO 7

Karetka 1.6 GLI 97 EVO 8
PN 1.5 SLE 90 EVO 9

Offline OLO

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 911
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #35 dnia: Luty 13, 2017, 12:14:36 pm »
Odc. 5 Przygotowania części

Układ hamulcowy nie był mocną stroną tego egzemplarza. Chłopaki w warsztacie żeby móc przepychać samochód musieli wyjąć gruzowate tylne zaciski. Nie było sensu walczyć z zardzewiałymi stojącymi tłoczkami. Tym bardziej jak się później okazało gumki przeciwkurzowe były pozakładane na odwrót.
Wyciągnąłem więc z pudła p.t. Hamulce komplet zacisków na przód i tył. Wszystkie zostały następnie wyczyszczone i nasmarowane, założyłem nowe gumki, przeszlifowałem miejsca na ślizgi. Tu ciekawostka. Po raz pierwszy miałem zamontować fabrycznie nowy zacisk. Wtedy to odkryłem że gniazdo pancerza linki ręcznego w zacisku powinno się swobodnie kręcić. Próba rozruszania elementu w drugim używanym zakończyła się jego ukręceniem. Lipa bo o ile lewych mam nadmiar to prawy miałem tylko jeden.  Pozostało rozwiercenie ogryzka i montaż pozyskanego ze złomu sprawnego mocowania. Udało się ostatecznie bez większych strat. Obie obsady zostały tak nasmarowane że wytrzymają pobyt w morzu.

Reszta kluczowych elementów układu hamulcowego czyli „jak nowa” pompa, wspornik usztywniający pompę i linka ręcznego też się znalazły w czeluściach garażu.

Jako serducho dla poloneza w garażowym totolotku został wylosowany poabimexowy OHV 1.6. Sam silnik ma ok 90 kkm przelotu, mierzone przed demontażem ciśnienie miał na wszystkich garach po ok 11 atm. Czysty w środku – wygląda obiecująco.

Pierwotnie silnik miał iść do 125p kombi, ale sytuacja nieco się zmieniła. Już w lecie zacząłem przygotowywać silnik do inspekcji. Pozatykałem wszystkie otwory w silniku a następnie powiesiłem go na drzewie. Żeby nie zaświnić sobie trawnika postawiłem pod nim taczkę. Najpierw odskrobałem olejowe błoto, potem umyłem go ropą i pędzlem. Cały syf mogłem wygodnie wybrać z taczki i zutylizować. Następnie w robocie była chemia do czyszczenia i myjka ciśnieniowa. I znów tłusta breja która zebrała się w taczce została zlana bo bańki. Przez kolejne pół roku silnik zdążył wyschnąć w garażu. W międzyczasie zgromadziłem potrzebne części.
Z racji ciągłego braku czasu musiałem zlecić robotę na zewnątrz, komuś zaufanemu. Przygotowane OHV zawiozłem do Tomka. Zrobił kawał dobrej, solidnej roboty. Wymienione wszystkie panewki i półpierścienie na nominały (stare miały normalne eksploatacyjne ślady wytarcia), wymienione uszczelniacze wałów, pompa wody, paski, założona obudowa rozrządu z GLE. Zrobiony szlif klawiatury. Silnik i miska zostały odmalowane. Klasyczny Hammerite. Kolory: czerwony blok, czarny osprzęt, srebrne aluminium.
 


Do kompletu wygrzebałem nowy alternator 44A, ładny rozrusznik, aparat zapłonowy 4498, komplet osłon blaszanych, rurek, śrub mocujących silnik. Mam ładny poprawiony kiedyś gaźnik z caro 1.6, kolektor ssący od 115C, wydechowy GSI. Zakupiłem bandaż do owinięcia kolektora. Wydech będzie na pełnym przelocie – 1Caro, 2Caro, 3std. Ciekaw jestem czy ostatni tłumik, który dostałem z samochodem będzie gwizdał. Wierzę w swoje szczęście ;)
Tutaj wychodzi na dobre moja mania gromadzenia w jednym miejscu specyficznych śrub i części które są ciężkie do zdobycia a zazwyczaj w momentach demontażu nie docenia się ich znaczenia. Czyli m.in. gotowe śruby mocujące silnik/skrzynię, blacha obudowy sprzęgła, półksiężyc skrzyni, śruby z tulejkami do mocowania łapy skrzyni, kulka do linki sprzęgła itp…

Dawno nie miałem takiego przetrzebienia części. Wyciągnąłem z zapasów przedostatni już kolektor GSI !
Były:
PNC 1.6 GLE 95
PNC 1.6 DOHC 91
PNC 1.5 GLE 93 EVO 1
PNC 1.5 GLE 94 EVO 2
PNC 1.6 GLI 95 EVO 3
PNC 1.5 GLE 94 EVO 4
PNC 1.4 GLI 96 EVO 5
PNC 1.9 D 96 EVO 6
PNC 1.6 GSI 99 EVO 7

Karetka 1.6 GLI 97 EVO 8
PN 1.5 SLE 90 EVO 9

Offline OLO

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 911
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #36 dnia: Marzec 01, 2017, 14:18:00 pm »
Odc. 6 Kolejne podejście do puzzli 10000 elementów:

Plan minimum to było poskładanie i uruchomienie układu hamulcowego, założenie baku, przygotowanie silnika i włożenie słupka do komory. Zwiozłem do polda wszystkie powyciągane z zakamarków garażu części. Jak się okaże PRAWIE wszystkie…

Zacząłem od hebli. Przednie zaciski wyglądały o niebo lepiej niż tylne. Możliwe że ktoś je wcześniej wymieniał. Na razie je zostawiłem. Jak będzie czas to je przesmaruję.
Założyłem nową linkę ręcznego. Powciskałem strzykawką smar w gumowe osłony i w harmonijki. Linka raczej nie zardzewieje. Idealna byłaby kalamitka w pancerzu linki (tak jest w 127p).
Zamontowałem tylne zaciski na ocynkowanych i nasmarowanych klinach. Oczyściłem i nasmarowałem jarzma na powierzchniach współpracujących z klockami. Przydałoby się odwiedzić galwanizernię, a kończą mi się ładne niepowybijane jarzma. Przykręciłem przewody hamulcowe.
Zdjąłem starą pompę, założyłem nową. Trochę było kombinacji z przełożeniem zbiorniczków, ale udało się bez zniszczeń. Zalałem DOT4. Pozwoliłem aby pompa się odpowietrzyła, dokręciłem sztywne. Poodkręcałem odpowietrzniki. Z przodu spływa, lewy tył spływa, prawy tył suchy…  Pompuję, pompuję, hmm… Poluzowałem sztywny-elastyczny, to rzygnęło płynem.  Diagnoza – elastyczny niedrożny. Przyznaje założyłem używkę. W sklepie obok nie mieli nowych. Co raz gorzej z zaopatrzeniem!
Więc prawie zrobione. Po wymianie przewodu będzie pełne odpowietrzenie. Zrobię z ciekawości sekcję zwłok elastycznego.
Będzie dobra okazja żeby dołożyć dystanse 25mm na tył. Bo dystanse wziąłem z domu, a długich śrub oczywiście nie.

Kolejny punkt montaż baku. Jedna z czynności których nienawidzę. Odkręciłem gumową rurę od baku i wlewu a następnie  nawilżyłem WD-kiem. Przełożyłem odpowietrzenie (ale sztywny ten wąż po 26 latach!) przez zamontowaną wcześniej przelotkę w nadkolu, podniosłem bak żabą, ponasadzałem rury na miejsce. Przyłapałem bak taśmami, wyregulowałem wzajemne położenie elementów i poskręcałem. Ciekaw jestem jaką mieli kolejność czynności w fabryce.

Podłączyłem przewody do czujnika. Ciekawe czy dobrze :) Przez klapkę pod zapasem podpiąłem sztywne przewody paliwowe - zasilanie i powrót.  Żeby nie było różowo upitolił się króciec od powrotu. W tej wersji powrót jest wlutowany (???) w bak obok gniazda czujnika. Albo czeka mnie wlutowanie, albo poxipol, albo wkrętka od LPG.
Czyli niby zrobione, a nie do końca.

Okazało się że nie włożę dziś silnika. Tak dokładnie się pakowałem że łapa sprzęgła została w domu. Zgodzicie się, że to całkowicie blokuje proces. Zresztą czas mi się kończył, więc pobawiłem się w uzbrajanie silnika w osprzęt.

Na początek nawiercenie otworów pod pompę wspomy. Robiłem to wiertłami o kolejnych średnicach. Jak było do przewidzenia przy wierceniu wiertarką „z ręki”  kolejne z wierteł (fi 4) pękło, zaklinowało się i za nic nie chciało opuścić otworu. Ostatecznie wbiłem ogryzek do końca (otwory nie są przelotowe), rozwierciłem i nagwintowałem ile się dało. Zamiast 20mm będzie 10mm głębokości. Wkręcę tam szpilkę na klej i będzie git. Pozostałe otwory poszły gładko. Mam fajne „kobaltowe” wiertło 6,5mm z dwustopniowym ostrzem (tak jakby wewnątrz było prowadzące 4mm). Ostre jak brzytwa. Wgryzało się w żeliwo jak Reksio w szynkę. Szczerze mówiąc szybciej i bezpieczniej jest wiercić takim porządnym grubym wiertłem na raz niż kombinować z małymi średnicami.

Założyłem kolektor ssący (od 125p 1500). Otwór po tłoczku zaślepiłem dorobionym brokiem M14. Po prostu się go wkręca w otwór bez gwintowania. W razie czego operacja jest odwracalna.
Gaźnik od caro 1.6 na podwójnej podkładce izolacyjnej (zwiększenie objętości dolotu). Oczywiście na powiększonych gardzielach i „bogatszych” dyszach
Od razu spięcie rurki powrotnej i wężyka wodnego. Założenie wężyka do serwa.

Z drugiej strony silnika przyłapałem kolektor wydechowy (jako uchwyt, bo i tak zdejmę go do montażu rozrusznika), wykręciłem bańkę czujnika ciśnienia i wkręciłem tam czujnik temperatury oleju. Niestety bez podkładki-uszczelki i trochę za głęboko, bo pękła ścianka wzdłuż otworu.  Muszę zdobyć drugi wspornik filtra i wymienić.

Ostatecznie „prawie gotowy” silnik wrzuciłem bo bagażnika. Narobiłem się sporo, ale żaden z punktów nie został zamknięty na 100%
Z dobrych wiadomości – opinia na samochód jest do odbioru. Zdążę wypowiedzieć OC.
Były:
PNC 1.6 GLE 95
PNC 1.6 DOHC 91
PNC 1.5 GLE 93 EVO 1
PNC 1.5 GLE 94 EVO 2
PNC 1.6 GLI 95 EVO 3
PNC 1.5 GLE 94 EVO 4
PNC 1.4 GLI 96 EVO 5
PNC 1.9 D 96 EVO 6
PNC 1.6 GSI 99 EVO 7

Karetka 1.6 GLI 97 EVO 8
PN 1.5 SLE 90 EVO 9

Offline Multec

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 3390
  • Płeć: Mężczyzna
    • Był Caro Plus VVC160 / E46 325Ci M Sport
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #37 dnia: Marzec 01, 2017, 16:26:04 pm »
Też mi się wydaje, że wlutowany. Metoda na poxipol w moim wypadku starcza na ok. 2 lata. :P Teraz jak będę poprawiał to chyba jakimś klejem "płynny metal".

Offline OLO

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 911
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #38 dnia: Marzec 02, 2017, 08:33:23 am »
A dziękuję za info.
Były:
PNC 1.6 GLE 95
PNC 1.6 DOHC 91
PNC 1.5 GLE 93 EVO 1
PNC 1.5 GLE 94 EVO 2
PNC 1.6 GLI 95 EVO 3
PNC 1.5 GLE 94 EVO 4
PNC 1.4 GLI 96 EVO 5
PNC 1.9 D 96 EVO 6
PNC 1.6 GSI 99 EVO 7

Karetka 1.6 GLI 97 EVO 8
PN 1.5 SLE 90 EVO 9

Offline OLO

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 911
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #39 dnia: Marzec 09, 2017, 10:16:42 am »
Odc. 7 W domu.

Po nowym roku rozluźniła mi się sytuacja garażowo-logistyczna. Wynająłem garaż od sąsiada z naprzeciwka i wstawiłem tam żółte kombi. Powynosiłem pudła z świątecznymi różnościami, pousuwałem meble zalegające dotychczas w garażu. Wreszcie mam wolny garaż i kanał. Porobiłem wreszcie kilka drobiazgów pod spodem w rodzinnych dupowozach.

Zamówiłem lawetę i przywiozłem Polda pod dom. Bidnie się prezentuje.


Jak wiadomo samochód ma cieszyć oko – czyli dziś prace mechaniczne ustąpią na rzecz wizualnej drobnicy.

Porządne koło robi robotę. Założyłem posiadane motylki z fiata 132. 5.5x14” et25. Czyli szersze o pół cala i jeszcze  o 4 mm wysunięte na zewnątrz. Docelowo chcę zapakować 185/65R14. Ładnie by siadły na tą felgę. Opony – na razie jakie były założone - 165/65R14. Widać że od ostatniego odświeżania felg minęło już sporo czasu. Ranty dostały

Postawiłem samochód na dystansach. Przód 15mm, tył 25mm na stronę. Przykręcane długimi śrubami. Moje dystanse mają nowo-fiatowską, mniejszą o 0,5mm średnicę. Dlatego ostateczne centrowanie robiłem poprzez delikatne i równomierne dokręcanie śrub i jednoczesne obracanie koła – tak aby pozycja felgi ustaliła się na śrubach. Musze wykombinować jakiś cienkościenny pierścień centrujący.
W sumie dobrze że montowałem koła pod domem (z dostępem do własnych narzędzi), bo dwa gwinty w tylnej piaście wymagały skorygowania zarysu gwintownikiem. Długa śruba prowadzona w otworze dystansu nie mogła trafić w gwint.

Uruchomiłem heble. Wymieniłem na nowy przewód elastyczny PT. Stary faktycznie jest niedrożny. Zalałem DOT4. Odpowietrzyłem układ.
Na nieprzepuszczających kołach i ze zrobionymi zaciskami da się go przepychać jedną ręką.

Poskładałem przód. Przykręciłem seryjne mocowania halogenów i same halogeny. Nie dostałem ich z samochodem, ale na szczęście miałem dwie metalowe sztuki w b. ładnym stanie na półce w garażu. Chromowane ramki optycznie je jeszcze powiększają i fajnie rozjaśniają dół/przód samochodu. Podobnie tablica rejestracyjna. Przód nabrał proporcji pod względem wizualnym, nie ma takiego „ryja”.

Przykręciłem spoiler pod zderzak. Jak już wspomniałem miałem nówkę sztukę w swoich zasobach. Montaż w istniejące otwory to pikuś. Ale przy tej glebie z przodu nawiercę nowe otwory i zamontuję go jeszcze wyżej – bliżej halogenów. A i tak będę musiał bardzo uważać żeby nie urwać na pierwszym lepszym krawężniku. Może zrobię dodatkowe wypórki od dołu żeby w razie np. progu zwalniającego samochód nie wziął spoilera pod siebie tylko odchylił trochę do góry? Zobaczy się w eksploatacji. Podejrzewam że nie raz będę naprawiał mocowania spoilera. Tak czy inaczej na takim zawiasie to nie jest samochód na wyjazdy działkowo-off roadowe, tylko do lansu na miejskich bulwarach.

Na koniec samochód został umyty. Mokry lakier wygląda dużo lepiej. Widać, że bez polerowania się nie obejdzie.
Przód:

Tył:

Mordka :)


Fura z małymi dodatkami nabrała rasowego wyglądu.
Wturlałem polda do opróżnionego ostatecznie przydomowego garażu. Nareszcie mogę sobie grzebać o dowolnych porach i schodzić tam nawet na kwadrans.
Były:
PNC 1.6 GLE 95
PNC 1.6 DOHC 91
PNC 1.5 GLE 93 EVO 1
PNC 1.5 GLE 94 EVO 2
PNC 1.6 GLI 95 EVO 3
PNC 1.5 GLE 94 EVO 4
PNC 1.4 GLI 96 EVO 5
PNC 1.9 D 96 EVO 6
PNC 1.6 GSI 99 EVO 7

Karetka 1.6 GLI 97 EVO 8
PN 1.5 SLE 90 EVO 9