Autor Wątek: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW  (Przeczytany 6457 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Macfly

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 621
  • Płeć: Mężczyzna
    • FSO ATU 1.6 -> 1.4 GLI 16V 1997 Polski Fiat 125p 1980
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #60 dnia: Październik 27, 2017, 17:00:51 pm »
Ja też się nauczyłem o szybach nie ma co się pierdzielić tylko wyciąć uszczelkę a potem najwyżej wziąść z jakiegoś innego caro . U siebie załatwiłem 2 szyby Tak zdenerwowany wyciąłem już z innego na około uszczelkę nożykiem do tapet i założyłem do swojej uszczelki chodź muszę jakąś nową zdobyć bo moja jest lekko przyszlifowana ;/
"Anywhere, anytime
I would do anything for you
Anything for you
Yesterday got away
Melody stuck inside my head "

Offline J1612

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 252
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #61 dnia: Październik 27, 2017, 21:28:10 pm »
Przy okazji go zważyłem. 115kg.

Sory za OT ale przy okazji dla porównania - rover 1,8 słupek kpl z zamachem 80kg.
Park masznowy:
PN 1,4 -
rdzawa karoseria 125p
Niszczyciel 200vi

Offline OLO

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 901
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #62 dnia: Październik 28, 2017, 00:37:01 am »
Kończąc temat szyby. Wygiąłem jedne z szajsowatych śrubokrętów o 90st, zaparłem się stopami o szybę i jeździłem po uszczelce gornej w te i z powrotem aby się zaczęła wywijać. Dąło radę. Nawet pęknięcia sie nie powiększyły znacznie.
Były:
PNC 1.6 GLE 95
PNC 1.6 DOHC 91
PNC 1.5 GLE 93 EVO 1
PNC 1.5 GLE 94 EVO 2
PNC 1.6 GLI 95 EVO 3
PNC 1.5 GLE 94 EVO 4
PNC 1.4 GLI 96 EVO 5
PNC 1.9 D 96 EVO 6
PNC 1.6 GSI 99 EVO 7

Karetka 1.6 GLI 97 EVO 8
PN 1.5 SLE 90 EVO 9

Offline daniel22

  • Zasiłek z MOPS-u
  • Sympatyk
  • Wiadomości: 1398
  • Płeć: Mężczyzna
    • matiz 0.8 friend, ale szyby w prądzie (drzwi od wersji joy)
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #63 dnia: Październik 28, 2017, 01:11:46 am »
Kończąc temat szyby. Wygiąłem jedne z szajsowatych śrubokrętów o 90st, zaparłem się stopami o szybę i jeździłem po uszczelce gornej w te i z powrotem aby się zaczęła wywijać. Dąło radę. Nawet pęknięcia sie nie powiększyły znacznie.

Zainwestuj w smarowidło.
Użytkownik pontonów KONGER

Offline OLO

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 901
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #64 dnia: Październik 31, 2017, 16:19:04 pm »
Każdy czyta i nikt nie komentuje :/

odc. 12 – Per aspera ad astra


Na samym zmywaczu daleko nie dojedziemy. Zatankowałem wachy do kanistra i zalałem dno baku. Wcześniej jednak wkleiłem dawniej oderwany króciec powrotny. To raczej dla uszczelnienia, bo siedzi ładnie w baku.

Sprawdziłem cybanty na króćcach układu chłodzenia. Nie kupujcie nigdy opasek firmy NORMA – gówno jakich mało. Ślimak przeskakuje przy mocniejszym dokręceniu. Na przepłukanie zalałem układ wodą. Zobaczę czy będzie rdzawa – wtedy dodam ocet.

Aku podłączony, ssanie, psik zmywaczem na dobry początek i kręcimy. Silnik przepalił, przygasł, PSIK, zaskoczył, pracuje na podwyższonych ssaniem obrotach. Smród benzyny… Wyłączyłem. Zalany beną blok – co jest? Okazało się, że kiedyś pożyczyłem z tego gaźnika dyszę główną 1 przelotu i zostało dziursko.
Pudełko z dyszami, torebka FSO, wybrałem obsadę z wkręconą 115. Może być. Wkręcona na miejsce. Kolejna próba odpalenia.
Silnik chodzi i ryczy. Ciśnienie oleju zgasło, nic nie wycieka. Próbuję zejść na niższe obroty – praktycznie od razu przygasa. Biorę lampę stroboskopową, podłączam – zapłon w miarę OK. Tak jak ustawiłem na oko 7 st wyprzedzenia. Odkręcam troszkę przepustnicę i próbuję zejść ze ssaniem. Pracuje nierówno. Dziwi mnie, że musze robić dodatkowe regulacje, bo przecież wyciągnąłem silnik z jeżdżącej fury. Robię szybki rachunek sumienia czy go z czegoś nie ogołociłem (poza wcześniejszą dyszą oczywiście). No nie. Wyraźnie chodzi nie na wszystkich garach. Rękawica z gumą i sprawdzam przewody. Zdejmuje z 1 – przygasa. Z 2 – przygasa. Z 3 i 4 bez zmiany. Kurde flak…
Gasze silnik i zaczynam kombinować. Zdejmuje kopułkę, nie widze śladów przebić. Zakładam na wszelki wypadek drugą kopułkę. Odpalam – kuleje. Zamieniam świece 1 i 2 z  3 i 4. Bez zmian. Trzecia kopułka z przewodami. Po odpaleniu zdejmuje 3 i 4 i sprawdzam iskrę. Napiernicza w świecę aż miło. Gaszę. Szukam innych świec.  Znalazłem nowe Iskry z lat 80. Zaryzykuję. Po wymianie na nowe świece cały czas 3 i 4 gar nie pracują.
Zwalam pokrywę zaworów i odpalam kręcę silnikiem, aby sprawdzić pracę zaworów. Potem odpalam bez dekla – dźwigienki robią swoją robotę.
Stwierdzam, że kończą mi się pomysły i trzeba się położyć. W łóżku przypomina mi się kawał:

Jej pamiętnik:
„Dziś mój mąż zachowywał się bardzo dziwnie. Zaplanowaliśmy wieczorem wyjście do restauracji na kolację. Poszłam z koleżankami połazić po sklepach i trochę się spóźniłam.
Przypuszczam, że zauważył moje spóźnienie, ale nic nie powiedział. Rozmowa nie kleiła się. Zaproponowałam, byśmy poszli do jakiejś zacisznej knajpki, w której moglibyśmy spokojnie porozmawiać. Zgodził się, ale nie był przy tym zbyt rozmowny. Pytałam, co się stało, a on w odpowiedzi mówił, że nic.
Próbowałam to wyjaśnić, obawiając się, że może jest na mnie zły, ale on nie przyznawał się i twierdził, że nie ma się czym martwić. W drodze do domu powiedziałam mu, że go kocham, ale w odpowiedzi tylko się uśmiechnął i nadal w skupieniu patrzył na drogę. Dlaczego nie odpowiedział, że też mnie kocha? W domu oglądaliśmy telewizję i też nie porozmawialiśmy normalnie.
Czułam, że on myśli o czymś i to coś go zdenerwowało. Poszłam spać. Po 15 minutach przyłączył się do mnie, ale ciągle nie był dla mnie czuły, nawet mnie nie objął. Gdy zasnął, rozpłakałam się. Nie mogę zrozumieć, co zrobiłam nie tak. Za co się na mnie obraził?”
Jego pamiętnik:
„Polonez nie chce odpalić… nie mogę dojść dlaczego.”


Na szczęście moja żona jest stabilna emocjonalnie i spokojnie zasypia.

Kolejne grzebanie zaowocowało założeniem innego aparatu zapłonowego z czwartą nówka sztuka kopułką. Bez zmian. Kręciłem też na zdjętych WN i sprawdzałem świece. Dziwnie suche.
Przecież nie zdejmowałem kolektora i nie ma w kanałach żadnych „szmatek zabezpieczających”. Wtrysków nie ma, więc spierdolić się nie mogły. Jak tak zaglądałem w gardziele lustrując bystrym okiem wnętrze dolotu zauważyłem, że zapomniałem podłączyć przewód podciśnieniowy do serwa. Skunks zasysał ogromne ilości powietrza akurat w gałąź 3-4 i co tu się dziwić, że bez ssania w ogóle nie pracował. Po podłączeniu węża silnik odpalił równo na wszystkich garach. Dało się ustawić stabilne wolne obroty. Brawo ja!

Przy każdym składaniu dawno nieużywanych klocków czy puzzli dochodzimy do momentu, że czegoś brakuje. Pół biedy jak wystarczy odsunąć szafkę i znaleźć brakujące elementy (i dodatkowo starego lizaka). Gorzej jest jak nie ma gdzie dokupić puzzli, bo w sklepie „125p, FSO auto części” ktoś przemalował szyld na „VW SKODA AUDI” albo powstał jubileuszowy stutysięczny Rossman. Ciężkie czasy idą…
Potrzebowałem przedniego kawałka wydechu. Z pomocą przyszedł jeden z kolegów (wielkie dzięki Tomek), który zaoferował brakujące części pod warunkiem, że sam je sobie odkręcę. Spoko. Zaopatrzony w kpl kluczy, brudne spodnie i WD40 postanowiłem wyciągnąć wydech z zardzewiałego poloneza. Pierwszy zonk był jak się okazało żę linka zamka maski nie istnieje, natomiast sam zamek trzyma znakomicie. Poradziłem sobie tak – odkręciłem atrapę z lampami, przez dziury po drogowych odkręciłem górę chłodnicy i zagiętym szpikulcem otworzyłem zamek. Odkręciłem kolektor, dwururka z rurą wyszły ładnie, jako całość grzecznie odłączając się od tłumika. Dobrze, że nie było tam samolotu, bo bym się musiał kłaść pod spód. Wykręcenie prowadnicy do fotela było już dziecinną igraszką (bo się wzięło wkrętak PH3ze sobą).

W domu przygotowałem kolektor i dwururkę od montażu. Oczyszczone i nasmarowane miedzią gwinty, czyste przylgnie uszczelek. Zamontowałem zalegający 1 tłumik, jako drugi wziąłem ten najładniej gwiżdżący. Poszło gładko. Ingerencji wymagała obudowa plusowskiej skrzyni biegów – dorobienie gwintu do mocowania samolotu i odcięcie kolidującego żeberka.

Odpaliłem furę – chodzi cichutko, gwiżdże jak ZŁA!

Zadowolony zgasiłem silnik. Chciałem jeszcze jeden miły akcent na zakończenie dnia. Wyciągnąłem z części trójnik wraz z czujnikiem ciśnienia do wskaźnika. Standardowo w 115C taki bajer nie występuje, ale miejsca pomiędzy blokiem a podłużnicą jest sporo i wiem, że się mieści. Zamontowałem go w mgnieniu oka – w polonezie przecież czeka gotowy przewód. Na deser chciałem odpalić silnik i cieszyć się odczytem ciśnienia oleju. Niestety. Padł rozrusznik.
Były:
PNC 1.6 GLE 95
PNC 1.6 DOHC 91
PNC 1.5 GLE 93 EVO 1
PNC 1.5 GLE 94 EVO 2
PNC 1.6 GLI 95 EVO 3
PNC 1.5 GLE 94 EVO 4
PNC 1.4 GLI 96 EVO 5
PNC 1.9 D 96 EVO 6
PNC 1.6 GSI 99 EVO 7

Karetka 1.6 GLI 97 EVO 8
PN 1.5 SLE 90 EVO 9

Offline miedzian

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 634
  • Płeć: Mężczyzna
  • a.k.a jama
    • C+ '98 23E, Truck El Camino '89, Atu AE86
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #65 dnia: Październik 31, 2017, 16:25:41 pm »
Każdy czyta i nikt nie komentuje

może nikt nie komentuje, bo...




nikt nie czyta :D :D :D

Offline Bocian_s#313

  • Klubowicz
  • Wiadomości: 6393
  • Płeć: Mężczyzna
    • Borostworek niepospolity 1,8 16V
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #66 dnia: Październik 31, 2017, 19:10:27 pm »
Musze dowcip żonie opowiedzieć...
Pozdrawiam
Bocian_s#313
POLONEZ nie umiera nigdy!!
Wycisnąłem silnik jak cytrynę: 136.9KM@5140RPM i 198,1Nm@4268RPM  <shock> :d
Cytat: snikers
wierz mi, z perspektywy kogoś kto kilka lat jest na forum, męczące jest ciągłe czytanie o tym samym.

Offline Dawid91

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 1854
    • Polonez Caro 1.4 GLI 16V orciari
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #67 dnia: Październik 31, 2017, 19:38:06 pm »
Gorzej jest jak nie ma gdzie dokupić puzzli, bo w sklepie „125p, FSO auto części” ktoś przemalował szyld na „VW SKODA AUDI” albo powstał jubileuszowy stutysięczny Rossman. Ciężkie czasy idą…

W moim mieście w ciągu ostatnich kilku lat zniknęły dwa takie sklepy, z czego jednego ani trochę mi nie szkoda bo po cokolwiek tam szedłem to ZAWSZE słyszałem, że ,,nie ma" nawet jak była to rzecz eksploatacyjna pokroju klocków  ;-| Poza tym na szczęście cała reszta sklepów z Częściami do FSO nie jest stricte do FSO , tylko FSO stanowi jakąś tam część asortymentu  :P Swoją drogą, dlatego warto robić sobie swoje piwniczno-garażowe zapasy. Zazdroszczę trochę Amerykanom którzy do swoich muscle cars po prostu idą i kupują części...

Fajnie się składa Poloneza, też przez to przechodzę  :P chociaż brak drobnych pierdół skutecznie spowalnia prace

Offline OLO

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 901
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #68 dnia: Listopad 02, 2017, 13:19:03 pm »
odc 13 - Ikona mobilności

Nie będę opisywał wymiany rozrusznika do zrobił to już przede mną pan inż. Morawski w „POLONEZ - Budowa, eksploatacja naprawa”. Stary po prostu przestał nawet cykać, przy czym kontrolki przygasały w momencie „rozruchu”. Nie chce mi się robić sekcji. BTW. Z dwóch rozruszników oba kręciły tylko tamten ciut ciszej. Zamontowałem od razu osłonę cieplną rozrusznika, która dotychczas bawiła się ze mną w chowanego i była łaskawa wpaść mi pod stopy już PO złożeniu wydechu. Na szczęście pozyskane części wydechu mogę ocenić na „dobry+”, więc nie miałem stresu żeby cos nawet doginać.

Stwierdzam, że człowiek, który projektował układy wydechowe w 125p ze 115C jak i ten sztywny polonezowski chyba nie lubił ludzi. Manewrowanie długimi elementami i skręcanie wszystkiego na sztywno na zaciski to jakaś masakra.
Typ siedział w jednym pokoju na nadwoziowcem i mieli obaj żal do świata. Taki mam wniosek po montażu kanału powietrznego od wnętrza. To kurestwo blokuje dostęp do połowy osprzętu. Nauczyłem się sekwencji ruchów aby wyjąć filtr i pokrywę zaworów. :)
Przeróbki z szerokiego Caro naprawdę dobrze Polakom wyszły.


Nowa membrana, na której złożyłem pompę okazała się być rzemieślniczym szajsem. Rozlazła się i dane mi było zobaczyć strumień benzyny sikający z otworka awaryjnego w plastikowej przekładce membran. Demontaż, montaż… Fajnie, że w komorze poloneza jest tyle miejsca. Przynajmniej człowiek nie klnie, co zdarzało mi się przy żonglowaniu pompą w 125p kombi.
Prawda – przewód sztywny zasilający przerdzewiał w miejscu mocowania do podłużnicy. Ch..j! Nasunąłem tam kawałek węża i ścisnąłem cybantem. Pompa nie zasysa już powietrza i nie strzyka paliwem.

Nadeszła wiekopomna chwila. Usiadłem w przykręconym wreszcie do podłogi fotelu, oparłem wygodnie plecy. Zestaw wskaźników przyjaźnie zamigał czerwienią i żółcią, 4 wskazówki wstały z odbojów pokazując rzeczywiste wartości parametrów. Przekręciłem kluczyk uruchamiając sprawny rozrusznik. Pompa paliwa ogarnęła prawidłowe kierunki zasysania/tłoczenia. Silnik zagrał prawidłowo na 4 garach. Ciśnienie oleju się pojawiło i sięgnęło nawet niebotycznej jak na 115C wartości 0,3 MPa. Ładowanie jest ok 14V, temperatura powoli się podnosi. Wydech wycisza ładnie silnik, a po wdepnięciu nawet na 1 gardzieli zaczyna wydawać śliczny gwizd :)

No to fru! Maska w dół i jeździmy po podjeździe. Sprzęgło na teflonowanej lince chodzi lekko jak hydraulika, hebel przestał być budyniowaty po montażu wspornika usztywniającego. Silnik chłodnawy, ale chętnie rusza nowym cielskiem. Temperatura rośnie, ogrzewanie niby się pojawia, tylko siła nawiewu pomimo wyjącego wiatraka jest symboliczna. Trzeba będzie wyjąc całą nagrzewnicę i zrobić inspekcję. Czuję, że co nieco stamtąd wytrząsnę.
W ramach ćwiczeń z czasoprzestrzeni odczekałem aż wskazówka dojdzie w okolice 90 stopni i włączy się wentylator.  Wszystko OK. Wygląda na to, że ogarnąłem furę mechanicznie.
Były:
PNC 1.6 GLE 95
PNC 1.6 DOHC 91
PNC 1.5 GLE 93 EVO 1
PNC 1.5 GLE 94 EVO 2
PNC 1.6 GLI 95 EVO 3
PNC 1.5 GLE 94 EVO 4
PNC 1.4 GLI 96 EVO 5
PNC 1.9 D 96 EVO 6
PNC 1.6 GSI 99 EVO 7

Karetka 1.6 GLI 97 EVO 8
PN 1.5 SLE 90 EVO 9

Offline Nole

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 111
    • Były, są i będą...
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #69 dnia: Listopad 02, 2017, 15:27:41 pm »
Lubie czytac te Twoje relacje... Mam nadzieje, ze jeszcze kilka odcinkow sie doczekam...

Offline Magneto

  • Nowicjusz
  • Wiadomości: 17
  • Płeć: Mężczyzna
    • wąski 1.5, caro 2.5, caro plus 2.0
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #70 dnia: Listopad 02, 2017, 16:04:09 pm »
Dokładnie! Czytając można sobie wyobrażać to wszystko   <spoko>

Offline mp79

  • Autsajder
  • Sympatyk
  • Wiadomości: 1486
  • Płeć: Mężczyzna
    • truckło
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #71 dnia: Listopad 03, 2017, 19:54:26 pm »
Nie będę opisywał wymiany rozrusznika do zrobił to już przede mną pan inż. Morawski
Ja go wymieniam już nawet bez odłączania alternatora.  <cwaniak2>

Offline lesor#1973

  • FSO:1993-1996 B-1078
  • Klubowicz
  • Wiadomości: 1001
  • Płeć: Mężczyzna
    • Borewicz_81 Caro_95 Jesion4 i inne graty
    • forum miłośników big-bike'a CB1300
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #72 dnia: Grudzień 23, 2017, 09:28:52 am »
hebel przestał być budyniowaty po montażu wspornika usztywniającego.
Poka fotke tego usztywnienia.