Autor Wątek: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW  (Przeczytany 6299 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Nole

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 110
    • Były, są i będą...
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #40 dnia: Marzec 09, 2017, 11:38:53 am »
"motyle" robia robote. Wyjatkowo dobrze wspolgraja z tym modelem <spoko>

Offline OLO

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 899
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #41 dnia: Marzec 15, 2017, 10:42:15 am »
Odc. 8 Elektryka

Zacząłem od porządków w elektryce. Poukładałem ostatecznie (unikając splątań) i poprzypinałem wiązki w komorze silnika. Przykręciłem pomalowane na czarno (w caro był ocynk) metalowo-gumowe przelotki ściany grodziowej. Podpiąłem kostki do reflektorów, przykręciłem masy w komorze silnika. Przykręciłem minusową klemę, plusowe przewody zabezpieczyłem przed zwarciem i włożyłem aku. 

Popstrykałem wszystkim czym się da. Odezwały się tylko dwie lampki podświetlenia gałek nagrzewnicy. Pierwsza jaskółka. Pozycje na zewnątrz to jakaś choinka z kierunkowskazami. Po podłączeniu mas tylnej wiązki pozycje się pojawiły. Ale poza nimi nic.  Dziwne… Uzupełniłem brakujące bezpieczniki. Ciągle nic.
Racja! Podłączyłem zapomniane zasilanie stacyjki (na wspólnej śrubie na alternatorze). Pojawiło się jedno światło mijania. Po oczyszczeniu i nasmarowaniu styków w kostce także drugie. Poldek budzi się do życia niczym Christine  Drogowe, szyba i halogeny odpaliły dopiero po wymianie zardzewiałych przekaźników i reanimacji zapleśniałych kostek (descz nei zrobił im najlepiej) Wiatrak, wycieraczka przód, stopy i wsteczne od strzała. Uzupełniłem brakujące żaróweczki w zestawie wskaźników. Zwierane wskaźniki/kontrolki działają prawidłowo. Okazało się że przewody na baku podłączyłem bez pomyłki. Mało a cieszy.
Będę musiał wyciągnąć przednie pozycjo-kierunki i solidnie oczyścić. Prąd dochodzi do kostki, ale czy lampa zaswieci jest loterią. Może oddam je do pochromowania.

W dalszym ciągu nie działają kierunki  i awaryjne. Coś tam próbuje pyknąć w przerywaczu, ale bez skutku. Do uruchomienia przerywana praca wycieraczek, tylna wycieraczka i sprawdzenie szyby ogrzewanej.

Wyciągnąłem schemat do wąskiego poldka i książkę o elektryce samochodów FIAT. Na podstawie obu pozycji rozpisałem sobie schemat połączenia przednich wycieraczek i zacząłem dochodzić po kolei jak to powinno działać i dlaczego aktualnie nie chce.
Generalnie jest to działo dwóch największych projektantów na świece, czyli wymysł kurwy i szatana. Bo o ile na ciągłej pracy prąd dochodzi w miarę bezpośrednio na silniczek (pająk-przełącznikTrybu-silnik), to na przerywanej przechodzi drogę w stylu: pająk-przełącznik-krańcówka silnika-programator-silnik. Po przebyciu takiej drogi impuls startujący silniczek ma napięcie ok 6-8V (przy 12V na aku). Na 100% obok silniczka zagoszczą dwa przekaźniki zasilające szczotki 1 i 2 biegu silnika
Spędziłem nad tym ponad pół godziny sprawdzając próbówką napięcia w różnych miejscach. Wreszcie jak przeliczyłem przewody dochodzące do przełącznika trybu to okazało się że brakuje tam jednego. Brązowy wysunął się z kostki i dyndał gdzieś w gąszczu wiązki. Programator jak każde urządzanie elektryczne działa lepiej jak mu się podłączy zasilanie.

Kierunki i awaryjne naprawiły się same. Kiedy szukałem gdzie znika mi napięcie z przednich halogenów poruszyłem jednym z bezpieczników. Okazało się że wąskie caro ma wyłączny bezpiecznik do halogenów, a wcześniejsze poldki mają tam dodatkowo podpięte obwody „przed stacyjką”. Czyli właśnie wspólny przerywacz kierunków/awarii. Różnica wyjaśniła się dopiero jak porównałem opisy bezpieczników z instrukcji obsługi i książki Morawskiego.

Po oczyszczeniu zapleśniałego gniazda i wymianie na nowy bezpiecznika wszystko działa. Musze wziąć Dremelka z miękką szczotką i doczyścić gniazda wszystkich bezpieczników. Wsuwkom z tyłu też przyda się kontrola.
Były:
PNC 1.6 GLE 95
PNC 1.6 DOHC 91
PNC 1.5 GLE 93 EVO 1
PNC 1.5 GLE 94 EVO 2
PNC 1.6 GLI 95 EVO 3
PNC 1.5 GLE 94 EVO 4
PNC 1.4 GLI 96 EVO 5
PNC 1.9 D 96 EVO 6
PNC 1.6 GSI 99 EVO 7

Karetka 1.6 GLI 97 EVO 8
PN 1.5 SLE 90 EVO 9

Offline Trojan

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 2626
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #42 dnia: Marzec 15, 2017, 17:06:24 pm »
Może oddam je do pochromowania.
Chłopie nowe kosztują 20zł, nie ma co nawet się bawić w takie pierdoły :)

Offline OLO

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 899
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #43 dnia: Marzec 16, 2017, 21:54:39 pm »
Ale są szare i "małoodblaskowe" Dodatkowo taki zabieg rozjaśnia lampę.
Aż podjade jutro do sklepu "Lublin, żuk..."
Były:
PNC 1.6 GLE 95
PNC 1.6 DOHC 91
PNC 1.5 GLE 93 EVO 1
PNC 1.5 GLE 94 EVO 2
PNC 1.6 GLI 95 EVO 3
PNC 1.5 GLE 94 EVO 4
PNC 1.4 GLI 96 EVO 5
PNC 1.9 D 96 EVO 6
PNC 1.6 GSI 99 EVO 7

Karetka 1.6 GLI 97 EVO 8
PN 1.5 SLE 90 EVO 9

Offline OLO

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 899
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #44 dnia: Marzec 19, 2017, 22:34:05 pm »
Odc 9 c.d. elektryki - szafa

Idąc za ciosem zrobiłem małe poprawki w osprzęcie elektrycznym. Znajdź 3 szczegóły, którymi szafa różni się od seryjnej :)

Bystrzochy znalazły w mgnieniu oka :)

Zrobiłem kilka modyfikacji oraz usunąłem to, co mnie w tych wskaźnikach irytowało.

Założyłem woltomierz z Lublina 1. Pasuje praktycznie P&P. Przykręca się go w miejsce zegarka. Trzeba zrobić wycięcie w ramce wskaźników na mechanizm woltomierza. Zasilanie podałem z pinu zasilania sąsiedniego wskaźnika. Jeśli w wyniku zabaw z przekaźnikami redukującymi spadki napięcia znajdę miejsce z bardziej stabilnym napięciem to zmodyfikuję zasilanie woltomierza i puszcze je z zewnątrz. Woltomierz nie ma szpilek, tylko trzeba użyć śrub. Ale to drobiazg.



Przy okazji usunąłem łukowate przesłonięcie kontrolek. W pierwszej wersji chciałem to całkowice wyciąć i dorobić „prosty sufit” w kontrolkach, ale ostatecznie rozgrzewając lutownicą plastik wygiąłem go jak chciałem. Od strony woltomierza jest łuk (musi wejść płytka drukowana) a potem „sufit” prostuje się i przy filtrach kontrolek jest już płaski. Początkowo zacząłem usuwać wygięcie na całej długości, ale na szczęście przymierzyłem woltomierz (skończyło się lekkim przyszlifowaniem płytki) Ogólnie robota na 5 minut jak się złapie wprawę. Należy rozgrzewać równomiernie plastik - żeby dawał się formować, ale jeszcze nie nadtapiał.  Trzeba szczególnie uważać na prostokątne gniazda filtrów kontrolek – muszą pasować idealnie. Łatwo jest zdeformować je podczas wyginania lub jak widać na fotkach pokaleczyć grotem lutownicy miejsce obsadzenia. Na koniec osłabione miejsca gdzie było za cienko i mogło prześwitywać światło wyrównałem czarnym klejem z pistoletu. Drugi raz zrobiłbym to na pewno ładniej.



Przerobiłem kontrolkę tylnych pmg na kontrolkę przednich. Zmieniłem filtr na zielony. Zastanawialem się jak odwrócić ideogram na prawidłowy, ale kontrolka jest tak jednoznaczna, ze nie widzę sensu. Filtr wziąłem z kierunków z innej szafy. Zastanawia mnie dlaczego inne są kolory filtrów w kontrolce kierunków i pozycyjnych. Kierunki maja żywszy „trawiasty”, a pozycje ciemniejszą zieleń. Też tak macie w swoich poldkach?

Zasilanie kontrolki dałem z przełącznika halogenów (tor od zasilania tylnych pmg – więc już po bezpieczniku).
Tylne przeciwmgielne mają kontrolkę we własnym włączniku (włącznik jest za bezpiecznikiem, więc zrobiłem po prostu zworę na dwóch pinach).

Tak się kolorowiej zrobiło:

Były:
PNC 1.6 GLE 95
PNC 1.6 DOHC 91
PNC 1.5 GLE 93 EVO 1
PNC 1.5 GLE 94 EVO 2
PNC 1.6 GLI 95 EVO 3
PNC 1.5 GLE 94 EVO 4
PNC 1.4 GLI 96 EVO 5
PNC 1.9 D 96 EVO 6
PNC 1.6 GSI 99 EVO 7

Karetka 1.6 GLI 97 EVO 8
PN 1.5 SLE 90 EVO 9

Offline Mariusz

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 625
    • 1.5 GLE
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #45 dnia: Marzec 20, 2017, 10:35:41 am »
Fajnie wyszło. Miałeś kompletne zegary z Lublina ? Ta ramka metalowa jest tam już odpowiednio przycięta, wystarczy przełożyć.

Co do filtru świateł pozycyjnych to w akwario-borewiczu miałem ten filtr fioletowy. W Caro mam tak jak Ty, zielony.

Czy Twój woltomierz wyłącza się po wyłączeniu zapłonu?

Offline OLO

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 899
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #46 dnia: Marzec 20, 2017, 12:04:05 pm »
Mix zegarów z borka i przejściówki. Moje miały pękniętą białą szybę, więc założyłem zieloną. Woltomierz kupiłem nowy w necie.
woltomierz włącza się z zapłonem. Na szybko odpiałem z kostki + po aku a z sąsiedniego wskaźnika podałem + po stacyjce.
Były:
PNC 1.6 GLE 95
PNC 1.6 DOHC 91
PNC 1.5 GLE 93 EVO 1
PNC 1.5 GLE 94 EVO 2
PNC 1.6 GLI 95 EVO 3
PNC 1.5 GLE 94 EVO 4
PNC 1.4 GLI 96 EVO 5
PNC 1.9 D 96 EVO 6
PNC 1.6 GSI 99 EVO 7

Karetka 1.6 GLI 97 EVO 8
PN 1.5 SLE 90 EVO 9

Offline Maciek BP

  • Psuj
  • Sympatyk
  • Wiadomości: 252
  • Płeć: Mężczyzna
    • Był: 97' C20NE
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #47 dnia: Kwiecień 01, 2017, 01:09:51 am »
ahh mam jedno zdjęcie z X Karolewa tego Poloneza (fakt kartoflem robione) taki piękny był no i widzę że znowu będzie:) Piękne te przejścióweczki

Offline OLO

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 899
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #48 dnia: Kwiecień 01, 2017, 10:23:40 am »
Prace chwilowo wstrzymane. polonez spadł na 4 miejsce w liście samochodowych priorytetów. Jak ogarnę wreszcie dupowóz awansuje na trzecie. Albo nawet drugie :)
Były:
PNC 1.6 GLE 95
PNC 1.6 DOHC 91
PNC 1.5 GLE 93 EVO 1
PNC 1.5 GLE 94 EVO 2
PNC 1.6 GLI 95 EVO 3
PNC 1.5 GLE 94 EVO 4
PNC 1.4 GLI 96 EVO 5
PNC 1.9 D 96 EVO 6
PNC 1.6 GSI 99 EVO 7

Karetka 1.6 GLI 97 EVO 8
PN 1.5 SLE 90 EVO 9

Offline michau124

  • Nowicjusz
  • Wiadomości: 20
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #49 dnia: Maj 29, 2017, 22:01:06 pm »
Olo mów jak tam Poldas żyje :P

Offline OLO

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 899
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #50 dnia: Maj 30, 2017, 09:29:11 am »
Odcinek 10 – Przygotowanie komory

Poldek czeka stabilnie. Czołówka listy priorytetów dynamicznie się zmienia, więc jeszcze trochę. Główne siły idą na remont domu i jeżdżące sprzęty.

Ale żeby nie było, że całkowicie nic się nie dzieje.
Ogarnąłem częściowo komorę silnika. Ściana grodziowa ma ładnie dopasowana i przyklejoną matę wygłuszającą. Założyłem matę GMS – pianka 10mm z wytrzymałym alu pokryciem. Jest elastyczna i da się naciągnąć na nierównościach komory. Butyl pójdzie od wewnątrz. Przy okazji starałem się uzupełnić wszystkie przelotki i uszczelnić otwory, którymi hałas może przedostawać się do wnętrza. Garść fotexów

Szablony wstępny i ostateczny:

Przycięta mata:


Warto dodawać jakieś 15mm na bokach przy wycinaniu. Nie będzie płaczu, że się zrobił margines. Pan Murphy czuwa! Brakujący trójkąt widoczny z lewej strony zdjęcia wynika z szerokości maty = 1 metr. Można go z powodzeniem dorobić ze ścinków.
Kawałek wycięty na wsporniki silnika wycieraczki trafił zgodnie z oczekiwaniami pod spód. Sztuką było odkleić papier zabezpieczający i włożyć go pod wspornik. A może było na odwrót?

Generalnie klejeniu maty (szczególnie przy dużych powierzchniach) warto odklejać papier częściowo i przyklejać etapami. ZTCP najpierw kleiłem środek, potem jeden, drugi bok. Na początku się trzeba przyłożyć, bo jak się krzywo zacznie to umarł w butach. Klej trzyma jak spaw. A żal rozrywać piankę.

Na linki, śruby otwory można przebić śrubokrętem, na węże i większe otwory wycinać. Ostry i wąski nóż jest nieodzowny żeby zrobić to estetycznie. Wypuściłem spod maty mocowania do przewodu hamulcowego i łapki mocujące oryginalną matę. Staram się, aby wyglądało to jak fabryka a nie jak rzeźba (choć w przypadku FSO mamy do czynienia z fabryczną rzeźbą)
Zostały uszczelnione i zamocowane wiązki w grodzi.

Ściana przed


Ściana po


Prawy narożnik. Widać tam pod spodem otwór, który też warto zakleić. (najpierw butylem)


Lewy narożnik


Przykleiłem dodatkową piankową uszczelkę na chwyt powietrza.
Przy okazji wpadłem na pomysł – gdyby usunąć klapkę znad nagrzewnicy i zamontować klapkę na zawiasach na górze tej trójkątnej komory, to po odpowiednim wycięciu ścianek i uszczelnieniu można by było zrobić obieg wewnętrzny. Musze zrobić prototyp.


Na deser odświeżone serwo, wspornik i pompa. Na fotkach widać wspornik usztywniający do chodzącej na boki pompy hamulcowej.




Pozostało mi pomalowanie podłużnicy pod pompą hamulcową, założenie okrągłych zaślepek na dole podłużnic, spięcie ostateczne wiązek. Właściwie komora czeka na silnik.  Opisywane wcześniej serducho i wspoma pójdą jednak do 125p kombi. Do polda włożyłbym cokolwiek (nawet 115C) żeby tylko zaczął jeździć.
« Ostatnia zmiana: Maj 30, 2017, 09:31:36 am wysłana przez OLO »
Były:
PNC 1.6 GLE 95
PNC 1.6 DOHC 91
PNC 1.5 GLE 93 EVO 1
PNC 1.5 GLE 94 EVO 2
PNC 1.6 GLI 95 EVO 3
PNC 1.5 GLE 94 EVO 4
PNC 1.4 GLI 96 EVO 5
PNC 1.9 D 96 EVO 6
PNC 1.6 GSI 99 EVO 7

Karetka 1.6 GLI 97 EVO 8
PN 1.5 SLE 90 EVO 9

Offline daniel22

  • Ranga: SUM
  • Sympatyk
  • Wiadomości: 1325
  • Płeć: Mężczyzna
    • matiz 0.8 friend, ale szyby w prądzie (drzwi od wersji joy)
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #51 dnia: Maj 30, 2017, 09:59:30 am »
Elegancko to wygląda. Po takim wytłumieniu musi być cichszy niż fabryka. Ja w poprzednim aucie się nie mogłem 2 lata zebrać, żeby to wykleić  :]
Użytkownik pontonów KONGER

Offline Michu125p

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 186
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jeśli FSO, to tylko z dwoma wałkami rozrządu :)
    • 125p 1.4 16V / Caro 1.4 16V
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #52 dnia: Maj 30, 2017, 10:01:09 am »
Podczas zmiany silnika w Dużym Fiacie też chciałbym wykleić ścianę grodziową, więc mam pytanie dlaczego pod pianką nie ma butylu?
Nie znam się na tym kompletnie więc pytam :)

Offline lesor#1973

  • FSO:1993-1996 B-1078
  • Klubowicz
  • Wiadomości: 982
  • Płeć: Mężczyzna
    • Borewicz_81 Caro_95 Jesion4 i inne graty
    • forum miłośników big-bike'a CB1300
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #53 dnia: Maj 30, 2017, 12:30:39 pm »
Na deser odświeżone serwo, wspornik i pompa. Na fotkach widać wspornik usztywniający do chodzącej na boki pompy hamulcowej.

do czego to się przykręca?

Offline OLO

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 899
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #54 dnia: Maj 30, 2017, 13:38:15 pm »
więc mam pytanie dlaczego pod pianką nie ma butylu?
Butyl daję zawsze od strony wnętrza. Jest większa powierzchnia do zaklejania: nadkola, niezaślepione otwory profilu idącego w stronę mocowania sprężyny, kominek nad nagrzewnicą. Dodatkowo łączenia blach są wywinięte w stronę komory, więc od kabiny robi się je na płasko.
do czego to się przykręca?
Do podłużnicy. Ma trzymać w miejscu końcówkę pompy hamulcowej. To moja własna rzeźba.
Były:
PNC 1.6 GLE 95
PNC 1.6 DOHC 91
PNC 1.5 GLE 93 EVO 1
PNC 1.5 GLE 94 EVO 2
PNC 1.6 GLI 95 EVO 3
PNC 1.5 GLE 94 EVO 4
PNC 1.4 GLI 96 EVO 5
PNC 1.9 D 96 EVO 6
PNC 1.6 GSI 99 EVO 7

Karetka 1.6 GLI 97 EVO 8
PN 1.5 SLE 90 EVO 9

Offline Michu125p

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 186
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jeśli FSO, to tylko z dwoma wałkami rozrządu :)
    • 125p 1.4 16V / Caro 1.4 16V
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #55 dnia: Maj 30, 2017, 13:56:19 pm »
Butyl daję zawsze od strony wnętrza. Jest większa powierzchnia do zaklejania: nadkola, niezaślepione otwory profilu idącego w stronę mocowania sprężyny, kominek nad nagrzewnicą. Dodatkowo łączenia blach są wywinięte w stronę komory, więc od kabiny robi się je na płasko.
Dzięki wielkie :)

Offline Dawid91

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 1836
    • Polonez Caro 1.4 GLI 16V orciari
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #56 dnia: Maj 31, 2017, 13:00:47 pm »
Bardzo fajnie rozwiązana kwestia wygłuszenia komory silnika. Też mam to w planach jeszcze na ten rok, ale chodziło mi po głowie żeby dać butyl zarówno pod piankę od strony komory silnika jak od strony wnętrza  <mysli>

Offline OLO

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 899
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #57 dnia: Październik 27, 2017, 11:50:47 am »
odc. 11 – Jesienne porządki

Proza życia sprawiła, że Eksportow został wyeksportowany z garażu, najpierw na 2 miesiące na posesję sąsiada, a na koniec wylądował jako prawdziwy odrzut przed bramą. Przestał tam biedaczyna pół roku. Co jakiś czas tylko przypominałem sobie o nim żeby wsadzić jakieś wyselekcjonowane brakujące części do bagażnika. Dołączyły wygłuszenia, kpl opon i mnóstwo drobnicy czy osprzętu.
W październiku postanowiłem przerwać ten spokój i wyrwać Poldka z otaczającej go coraz bardziej natury. Zaczęły go już oplatać jakieś pnącza, pod spodem rosłą trawa. Zimowe solenie ulicy doprowadziłoby lewą stronę nadwozia do stanu agonalnego. Poza tym przeszkadzałby w odśnieżaniu ;) Zawsze lepiej jak jeździ o własnych siłach – prawda?

Przypiąłem linkę do tylnego zaczepu i przeciągnęliśmy samochód jakieś 20m do tyłu. Rdza z tarcz starła się nieco i dało się przepychać ręcznie w jedną osobę. Jestem zadowolony ze zrobionych przez siebie zacisków. Miałem zagwozdkę gdzie przyczepić linkę z przodu – zaczepu holowniczego nie ma, ma za to spoiler skutecznie ograniczający dostęp do zawieszenia. Oparłem ją wreszcie o przedni nosek i zaczepiłem do poprzeczki zawieszenia w komorze silnika. Wóz gładko wylądował pod garażem. Od razu w ruch poszły akcesoria do mycia. Pod maską musiałem odkopać ze starych liści i mułu przód podłużnic. W przejściówce wszystko spływa z maski do noska, a potem może się tylko cofnąć na podłużnice. Specyficzne.

 Na pierwszy ogień poszło wnętrze. Rozłożyłem wygłuszenia podłogowe i dywany, przeprowadziłem przewody słupków B, przykręciłem kanapę i przednie prawe siedzenie do podłogi. Okazało się, że do fotela kierowcy nie mam szyn.
Zrobiłem porządek w bagażniku – wywaliłem trochę pudełek i toreb, spakowałem wszystko w dwa pudła – wnętrze i mechanika. Od razu zrobiło się luźniej.

Wyjąłem przednią szybę żeby zrobić zaprawki w ramie okna. Kosztowało to pęknięcie, bo uszczelka bez klina weszła bardzo głęboko, a ja byłem zbyt niecierpliwy i nacisnąłem za mocno punktowo szybę. Szkoda. Dobrze chociaż że była klejona. Oczyściłem narożniki pod uszczelką. Przeleciałem się dookoła samochodu z dremelem i oczyściłem szczotką ogniska rdzy. Nie jest tragicznie – całą korozja to tylko drobne ogniska – bez perforacji. Zamalowałem co trzeba brunoxem. Na wierzch po przeszlifowaniu pójdzie L-46. Pod maską psiknąłem to, co oblazło od płynu hamulcowego, ułożyłem z powrotem wiązki.

Włożyłem nieszczęsną przednią szybę.  Włożyłem od razu klin w uszczelkę. Na zwolnionej wchodzi jak w masło. Wcześniej jak próbowałem na założonej, to w minutę udawało mi się wepchnąć centymetr klina. Robota dla Syzyfa. Samo włożenie szyby z „zaklinowaną” uszczelką idzie gładko. Moje doświadczenie z Poldka i 125p. najpierw szyba, następnie klin i wkładamy komplet.

Wymyłem zmywaczem i piaskiem zbiorniczek wyrównawczego. Wyczyszczony dumnie zajął swoje miejsce pod maską. Korzystając z dobrego dostępu założyłem mechanizm wycieraczek – zdjęty na zaprawki pod ośkami.

Przygotowałem silnik do włożenia. W garażowym totolotku wypadło na silnik 115C, który wcześniej jeździł w kombiaku. Został wyjęty, zabezpieczony – można wkładać bez sprawdzania. Musiałem uzupełnić jedynie kilka drobiazgów.

Założyłem pompę z poloneza – na trzy króćce. Z silnikiem na zewnątrz można precyzyjnie ją zmontować i ustawić. Książka podaje jedynie ile ma wystawać popychacz ponad płaszczyznę. Ja mam swój sposób. Rozkręcam pompę paliwa i przymierzam samą podstawę. Ustawiam popychacz na maksymalne schowanie i reguluje uszczelkami tak, aby całkowicie skasować luz pomiędzy popychaczem a dźwignią pompy. Po dokręceniu podstawy dźwignia wewnątrz musi drgnąć. Pomiędzy izolator a pompę dajemy cienką 0,3mm, regulujemy pomiędzy blokiem a izolatorem.
Oczywiście podstawa pompy musi być wyrównana. Imadło+młot, jeśli są odkształcone uszy, potem dotarcie na płycie i papierze ściernym. Warto zakładać podstawę pompy nowszego typu – mającą 6 otworów na godzinach „11,1,3,5,7,9”. Są sztywniejsze przy podstawie niż starsze „12,2,4,6,8,10” i mniej się odkształcają. Pod nakrętki stosuję podwójne podkładki i wyrównuje pilnikiem powierzchnie łapy pod nimi – żeby zlikwidować zacinanie podkładek w podstawie. Dlatego też nie wolno dokręcać na maxa pompy. Podstawa rozszerzając się cieplnie przytrzymana za mocno nakrętkami gdzieś musi uciec. Skoro nie na boki to do przodu.
To wszystko pomaga w uszczelnieniu i ogranicza odkształcanie się podstawy pompy.
Pompę złożyłem na nowych membranach. Uszczelki pokryłem cieniutką warstwą Dirko.

Kolejna różnica – zdjęcie wentylatora i sprzęgła. Odkręciłem je po prostu i zostawiłem pompę bez dodatkowych ingerencji. Stercząca piasta sprzęgła sterczy z przodu, ale z wentylatorem na chłodnicy się minie. Przy okazji obejrzałem i naciągnąłem pasek klinowy. Odkręciłem żeliwny kolektor wydechowy. Nie będzie już potrzebny 

Założyłem łapę sprzęgła, łożysko wyciskowe (wybierałem z dwóch – nie ma jak klęska urodzaju). Założyłem nową osłonę gumową na łapę. Znalazłem linkę w teflonowym oplocie.

Na pokrywę zaworów przykręciłem sterowanie przepustnicą – wymagało to wygięcia blaszki i wywiercenia dodatkowego otworu. Jeśli będę to robił jeszcze raz to zwrócę uwagę, aby wspornik mniej wchodził w światło śruby mocującej pokrywę.

Silnik gotowy na eksport. Więc na hak i jazda! Przy okazji go zważyłem. 115kg. Bez aparatu i kolektora, ale z olejem. Siadł elegancko. Jakby jeszcze skrzynia była na luzie miałbym pół minuty mniej szarpania. Skręciłem go ze skrzynią pamiętając o wszystkich blaszanych osłonach, plecionce masowej, założyłem sanki, rozrusznik, kolektor GSI, pierwszy tłumik… I kurna, co dalej? Tłumików mam ze dwa komplety, ale nic pomiędzy. I musze się zdecydować na jakiś system. Czy caro czy Std. Zobaczę, co się trafi po ludziach.
Przy okazji oglądania go na spokojnie z kanału. Podłoga i progi są zdrowe. Może gdzieś gdzie odpadł bitex cos wychodzi. Sporo jest śladów eksploatacji na obniżonym zawieszeniu. Wahacz lewy przy podstawie, łapa skrzyni, sanki. O jeden zwój za daleko…

W komorze starczyło kabli do rozrusznika i alternatora. Linka gazu i sprzęgła zapięte. Nagrzewnica i chłodnica podłączone. Dobrałem górny wąż do chłodnicy z nie wiem, czego, ale dzielnie spiął fiatowski termostat i poldkową chłodnicę. Zdziwiło mnie, że masa do włącznika wentylatora w chłodnicy nie jest pociągnięta razem z sygnałem do przekaźnika w jednej rurce. Kolejna ciekawostka, którą muszę podpatrzeć w oryginalnym wykonaniu. Czujniki temperatury i ciśnienia podpięte.
Ustawiłem wał w odpowiednim położeniu, włożyłem elektroniczny aparat zapłonowy, podłączyłem przewody WN.
Dawno już nie grzebałem w polonezowskiej komorze – tam jest naprawdę luźno!

Nie byłbym sobą gdybym nie spróbował odpalić silnika. Podłączyłem aku, zmywacz w dolot i ognia! Silnik zagadał i ogłuszył nas rykiem praktycznie wolnego wydechu. OK. Plan eksportu na dziś wykonany!
Były:
PNC 1.6 GLE 95
PNC 1.6 DOHC 91
PNC 1.5 GLE 93 EVO 1
PNC 1.5 GLE 94 EVO 2
PNC 1.6 GLI 95 EVO 3
PNC 1.5 GLE 94 EVO 4
PNC 1.4 GLI 96 EVO 5
PNC 1.9 D 96 EVO 6
PNC 1.6 GSI 99 EVO 7

Karetka 1.6 GLI 97 EVO 8
PN 1.5 SLE 90 EVO 9

Offline KGB

  • Sympatyk
  • Wiadomości: 11074
  • Płeć: Mężczyzna
  • Antypartyzant
    • Plus Srebrne Caro
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #58 dnia: Październik 27, 2017, 13:18:53 pm »
Przy okazji go zważyłem. 115kg. Bez aparatu i kolektora, ale z olejem.
wylotowego kolektora, ale z dolotowym i gaznikiem  tak ?
w koncu bedzie jakis punk odnisienia

co do szyb, to dwie mi pekly i juz nie probuje wypychac, bo szkoda szyb,
wywiniecie uszczelki w gornych rogach srubokretem sprawia,ze ta robota staje sie przyjemniejsza (znacznie mniej stresu i duzo wieksza skutecznosc)
Cytat: Senn#1869
Nie odpowiadasz za forum, nie moderujesz go, nie masz statusu klubowicza wiec Twoje zdanie jest nic nie warte.

Offline Zoltan#1930

  • Administrator
  • Wiadomości: 3190
  • Płeć: Mężczyzna
  • Sport&Classic Workshop
Odp: OLOnez EVO IX 1.5 SLE '90 - EKSPORTOW
« Odpowiedź #59 dnia: Październik 27, 2017, 16:31:49 pm »
Smar silikonowy w spreju, ewentualnie wd40 psikam pod uszczelkę. Rureczką, najlepiej z dwóch stron od zewnętrznej i wewnętrznej strony. Jak da rade, to też trochę pod wewnętrzne wargi. Potem trzeba trochę "pomasować" uszczelkę i szyba ładnie wyskakuje bez pęknięcia. Wyjąłem tak już ze 3szt, wcześniej na sucho może raz czy dwa mi się udało
Cytat: KGB
GAZ rzadzi ,GAZ radzi ,GAZ nigdy was nie zdradzi  :twisted:

Polski Fiat 1977r, Polonez 1600 L 1980r, Volvo 945 2300 GL 1992r, Mazda Bongo SD1D32 2200D->2000i 1994r, Iveco Daily Max 2800TD 1997r Chrysler Town&Country 3300 LX 2001r