Tomek: Piękne auto, ale wersja special i zegarek zamiast obrotomierza? Tak było fabrycznie?
Dzięki.
Obrotomierz w 1969 roku w SPECJALU, podobnie jak alufelgi był wyposażeniem dodatkowym, mój egzemplarz go nie posiada.
Auto poza oczywistym innym zespołem napędowym różni się sporo od PF125p. Pas przedni ma inne mocowania zderzaka, pas tylny także jest inny, pokrywy silnika / bagażnika mają ine przetłoczenia, o oczywistych takich jak klamki kasetowe czy listwy ozdobne nie wspominając. Nawet takie pierdoły jak listwy progowe wewnętrzne i zewnętrzne są wykończone z połyskiem, w PF125p zawsze były takie surowe, matowe.
Listwy na progowe mają na zakończeniach plastikowe nakładki żeby przypadkiem nie porysował się lakier na progach:)
Ja jestem od ogromnym wrażeniem dynamiki tego wozu. Samochód ma bardzo solidny moment obrotowy, co sprawia że prędkość 80-90 km/h osiąga błyskawicznie, co ciekawe niesamowicie jedzie dołem. Ówcześni testerzy podawali że 101 konna jednostka napędowa (w Specjalu, wersja standardowa 1,6 miała 90 KM) przyspieszał jeszcze szybciej niż dane katalogowe, wychodziło im ok. 11 s do "setki". Wisienką na torcie jest niezliczona ilość mastyk, mas głuszących, zabudowany bagażnik, wytłumienie maski, co sprawia że wóz jest niezwykle skutecznie wyciszony.
Wnętrze to łączone dwa rodzaje materiału na fotelach, eleganckie chromowane detale, jasna tapicerka.
Jako że mam bezpośrednie porównanie do prawie nowego Fiata 125p z 71 roku który dzięki małemu przebiegowi i silnikowi 1300 i tak jest cichym autem to tutaj jest przepaść. To jest zdecydowanie mało popularny klasyk i niedoceniony przez kolekcjonerów samochód.









