Powoli.. Lecz coś się dzieje..

Fakt, faktem budżet został zrujnowany przez kupno jakiś czas temu Bravo 2 (Sport)- które to też zastąpiło Atuwkę jako auto do jazdy na co dzień.. Ale mimo wszystko, dzięki temu w końcu coś się ruszyło w temacie od gruzowania poloneza.
Ogarnięte w wolnych chwilach min. były sworznie + piasta(
https://drive.google.com/file/d/1Q2Mxs89MIkhzDSqMlQnxNSTKIGPuF5sz/view?usp=sharing,
https://drive.google.com/file/d/1oC4XrvkIMenHiCqyiMV8JRRCqroTFE6w/view?usp=sharing, drążki reakcyjne z tyłu z powodu rozerwania/ przecięcia gum(
https://drive.google.com/file/d/1F5ErvRRs72eDQ_IXr8Mk3buLYU_cbu6Y/view?usp=sharing), czy kolejne poprawki w wiązce- typu stały plus do sterownika silnika poprowadzony bezpośrednio z aku z powodu ogromnych spadków napięcia przy wykorzystaniu oryg. wyprowadzeń wiązki ze skrzynki bezpieczników. Tak samo do przerobienia w następnej kolejności z pominięciem oryg. skrzynki bezpieczników, będzie zasilanie pompy paliwa i cewki zapłonowej. Wspomaganie jednak chyba wleci pod maskę. W sumie wszystko leży gdzieś w graciarni, tylko przewód ciśnieniowy będzie trzeba przerobić. Tylko ciekawe jak na pompie Rovera będzie wyglądała sprawa fabrycznie już chorej siły wspomagania na przekładni JKC.. No i też trochę jeszcze pobawiłem się z ustawieniami i nie ma tragedii z rzucaniem silnika
https://youtu.be/tlHffRdYkbg. Muszę jeszcze zajrzeć do tych niby "platynowych Rover OEM" świec. Tylko pierwsza świeca jest wkręcona na sprężynie i nie wiem jak to się teraz zachowa przy wykręcaniu.. (niedopatrzenie przy remoncie

- miała przeciągnięty gwint, który jakiś czas później po złożeniu, zerwał się całkiem).
PS.: Takiego błotnika to chyba już nie dostanę (w kolorze 69E).
