Prezes Hondy po wizycie w chińskiej fabryce nie owijał w bawełnę. "Nie mamy szans" - przyznał, opisując tempo i skalę działania tamtejszych dostawców. Problem nie dotyczy jednak jednej marki, ale całego modelu produkcji, który zaczyna wypierać europejskich i japońskich producentów.
A dodatkowo jeszcze chińskie fabryki nie zatrudniają ogromnej ilości kadry kierowniczej, zarabiającej po miliony euro rocznie.