Nosacz jest w każdym z nas, kwestią czasu i sytuacji jest aż wyjdzie z ukrycia

Z resztą, jakie są inne środki, żeby z nimi walczyć? Naślę na nich Sebixów, no chyba nie

Jak lecą w "ch*"a z klientami to na pewno nie są diamentowo czyści. Także cytując klasyka, nie ważne, że ja mam źle grunt żeby somsiad miał gorzej.
A tak w ogóle to sam już nie wiem o co w tym samochodzie chodzi. Odkąd go kupiłem cały czas są jakieś jaja z odgłosami dobiegającymi z układu napędowego i wibrowaniem nadwozia. Najpierw zmieniłem przegub elastyczny - nie pomogło. Potem podporę i krzyżaki, dalej lipa. Następny był kompletnie przegnity ciężarek wału, po jego wymianie wibrowało nieco mniej, ale wciąż był z tym problem. Teraz to wszystko sięgnęło zenitu. Skrzynia bankowo jest ok, bo po zdjęciu wału sprawdziłem ją na każdym biegu i nic się nie działo. Pozostaje jeszcze most, bo czasami dobiegają z niego jakieś dziwne odgłosy, niemniej jakoś wątpię, żeby był on w stanie dawać aż takie efekty, te dzikie odgłosy pojawiają się dużo dużo później niż wibracje.