W zeszłym miesiącu trochę porobiłem przy samochodzie. Na początek w końcu wymieniłem piastę na odpowiednią, bo gdy w tamtym roku urwałem śruby od kół, to wykręciłem na miejscowym szrocie piastę od trucka. Była inna od tej w caro, więc tarcza blokowała się o jarzmo. Nie miałem wtedy za bardzo czasu, więc podszlifowałem jarzmo diaxem i tarcza weszła, ale jeździć z taką konstrukcją nie chciałem. Dla porównania wstawiam zdjęcie jak różni się piasta od trucka od piasty od caro - z lewej strony caro, z prawej truck:

Kupiłem na facebookowej grupce parę części, w tym piastę. Niestety wysłano mi piastę z pourywanymi kołkami, których nie mogłem wykręcić żadnymi sposobami:

Zanim kupiłem, koleś mi wysłał zdjęcie wszystkich części i nie dopatrzyłem, że na piaście są pourywane śruby. Gdy kontaktowałem się ze sprzedającym w tej sprawie już jak doszła mi paczka, powiedział, że wysłał mi zdjęcie i widziały gały co brały. Cwaniaczek. Gdy próbowałem wykręcić jednak te kołki, zepsułem imadło:

Nie pomogły palnik gazowy, finezyjny zestaw młotków, rozwiercanie i użycie wykrętaków (tanich), które się ukręciły. Tak więc już nie tracąc czasu na tę piastę pojechałem na szrot do Łodzi na Św. Teresy i wykręciłem nową:

Kosztowała mnie 25 zł. Dałem nowe łożyska - większe PBF (Kraśnik), mniejsze Timken, nowy uszczelniacz, smar do przegubów homokinetycznych Texaco Molytex z MoS2 i dodatkami EP2, o odpowiedniej konsystencji (ze starych piast wywalałem niemal niezmieszany, niezużyty towot - kompletnie się nie nadaje do piast).

Wymieniłem oczywiście też jarzmo oraz wyczyściłem też łożyska w drugiej piaście i nałożyłem nowego smaru.
Po zakończeniu zmagań z piastą wymieniłem przewody hamulcowe. Chciałem wymienić tylko giętkie z przodu, ale nie chciały puścić, więc musiałem wymienić też sztywne. Wymieniłem więc obydwa giętkie z przodu, giętki z tyłu do mostu oraz dorobiłem miedziane przewody przednie dwa i ten centralny. Na moście szczęśliwie od trójnika normalnie dało się odkręcić, więc nie musiałem wymieniać przewodów sztywnych na moście. Wymieniłem płyn hamulcowy i odpowietrzyłem układ.
Później przyszedł czas na wymianę w końcu oleju w moście. Spuściłem olej, wyleciało błoto, na moje oko niecały litr. Zalałem ropy, przejechałem 200m na jedynce, powoli i spuściłem. Olej zalałem normalny hipol 80w90, ze względu na szumiące łożysko w moście, które będę musiał wymienić niedługo, więc i tak wleci nowy olej. W ferworze walki już nie robiłem zdjęć, bo brudne miałem łapy.
Z mniejszych rzeczy wymieniłem oring na rurce od pojemnika spryskiwaczy, więc już można zalać płyn i nie wylatuje:

oraz wymieniłem ogranicznik w drzwiach kierowcy - na zdjeciu stary i nowy:

Teraz drzwi fajnie się otwierają, jest taki dwustopniowy opór. Poprzednio ogranicznik nie działał w ogóle i drzwi otwierały się na maksa bez oporu i niszczyła się listwa na drzwiach. Nowy ogranicznik kupiłem za 18 zł.
Chciałem wymienić tę osłonę kabli od głośników, ale nigdzie tego nie mieli:

Naprawiłem kable do głośników w drzwiach, wymieniłem pasek alternatora i wymieniłem plasticzki w tylnej półce.
Odnowiłem felgi na zimówki - wyczyściłem z rdzy, 2 warstwy szarego podkładu i 2 warstwy czarnej farby w sprayu, budżetowo, ale i tak daje to dobry, trwały efekt:

W dwóch kołach były dętki. Tak na przyszłość: czym różnią się felgi do opon dętkowych od tych bezdętkowych? Ja żadnej różnicy nie zauważyłem poza tym, że na feldze do opon bezdętkowych jest wentyl. Można założyć na felgę do dętkowych opon oponę bezdętkową?

Nie miałem już czasu odnowić drugiego kompletu felg. Były w dobrym stanie, tylko tyle że się nie błyszczały jakby były nowo pomalowane, więc założyłem od razu na nie nowe opony. Kupiłem nowy komplet opon Nexen N'Blue HD+ 185/70 R13. Są bardzo dobre, samochód prowadzi się o wiele lepiej, nie pływa przy wyższych prędkościach tak jak na starych, 15-letnich oponach, które dotychczas miałem i są przy tym ciche. Moim zdaniem druga najlepsza rzecz w jaką można zainwestować w samochodzie, zaraz po zatankowaniu go, to nowe opony. Polecam

Do roboty mi została wymiana paska rozrządu oraz uszczelki pod pokrywą zaworów. Kupiłem juz uszczelkę pokrywy (5zł), uszczelkę kolektora dolotowego (20zł) i uszczelkę pod przepustnicę (chyba 12zł, nie pamiętam). Do wymiany czekają także przekaźniki i do przejrzenia jest kabelkologia, filtr paliwa (pewnie z przewodami, bo odkręcić się nie dały) i przede wszystkim łożysko w moście, bo szumi. Tego ostatniego nie będę się podejmował już sam, bo nie mam już czasu na to. Czy ktoś poleci mechanika z łódzkiego lub mazowieckiego, kto by mi to zrobił tanio i dobrze? Może ktoś z forum?