Czyli jednak mam za każdym razem stawać, podnosić maskę
i otwierać ten zawór ręcznie?
wlasciwie to nie - nie musisz stawac, bo jak sam pisales praktycznie nie jezdzisz,
gdy zaczniesz jezdzic, to moze sie tak zdazyc, aczkolwiek, anizeli, jednakze z duzym prawdopodobienstwem da sie przewidziec takie manewry i zmiana polozenia kurka zamknie sie w porywach dwoch na kwartal i to liczac srednia z roku,
to duzo rzadziej niz zdejmowanie/zakladanie klemy z akumulatora przy okazjonalnej eksploatacji auta czy sprawdzanie poziomu oleju przy dowolnej eksploatacji,
a do tych czynnosci w PN jeszcze trzeba otworzyc maske,
niezaprzeczalna zaleta recznej obslugi zaworu, ktorego konstruktor nie przewidzial, a wiec uznal go za zbedny w dzialaniu tego ukladu, jest to, ze takie sterowanie bedzie najbardziej niezawodne ze wszystkich dostepnych systemow,
ja realna potrzebe odciecia ogrzwania widze, gdy temp. powietrza przekracza 30*C, a to wystepuje w porywach do dwoch miesiecy w roku,
zmarzlaki nie powinni nigdy odcinac nagrzewnicy, bo przeciez straca cenne kilkanascie sekund zanim nagrzewinica stanie sie ciepla
generalnie to Zapewne wielu z was zmarźnie, ale jest to poświęcenie, na które jestem gotów.