
Z FB jakiegoś Cieszyńskiego warsztatu.
Widzę, że w dieslach pojawił się podobny problem jak u mnie we wtrysku, jak pojeździłem za długo z E-10 w zbiorniku (a później i z E5 to samo). Tylko w moskwiczu wtrysk być zapchany takimi zielonkawymi glutami - i nie były aż tak okazałe.
Swoją drogą paliwo lotnicze na długą metę zdało egzamin, wtrysk w polonezie się nie zalepia syfem mimo tego, że paliwo jest używane tylko do odpalania i pływa w baku ponad rok, w moskwiczu natomiast nie zatankowałem lotniczej, no i niedawno, 3 tygodnie temu, filtr lub wtrysk się zapchał - dusi się i ledwo odpala, więc odpalam z LPG, bo w takie zimno nie chce mi się rozbierać wtrysku i wymieniać filtra. W moskwiczu też przejdę na lotniczą.